Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 10:30
Reklama radio Bon Ton
Reklama

Prokuratura: To było zabójstwo

Jest apelacja od wyroku w głośnej sprawie śmiertelnego pobicia w Bzitem. Punktem zapalnym było ochlapanie błotem pośniegowym. Prokuratura żąda zmiany kwalifikacji prawnej czynu i uważa, że Patryk H. i Paweł S. dopuścili się zabójstwa.

Wniosek prokuratury trafił do Sądu Apelacyjnego w Lublinie w pierwszych dniach bieżącego miesiąca. Śledczy doszli do wniosku, że sąd dopuścił się uchybień proceduralnych, które doprowadziły do błędnej oceny prawnej czynu. Ich zdaniem, dokonana została wybiórcza i dowolna ocena materiału dowodowego.

- Doprowadziło to do tego, że sąd błędnie uznał, iż oskarżeni dopuścili się występku pobicia ze skutkiem śmiertelnym. W naszej ocenie, zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że oskarżeni dopuścili się zbrodni zabójstwa - informuje prokurator Artur Szykuła, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

Wyrok w pierwszej instancji zapadł pod koniec grudnia ubiegłego roku. Sąd uznał, że Patryk H. spędzi w więzieniu zaledwie 5 lat, a Paweł S. tylko 4 lata. Obaj muszą również wpłacić po 50 tys. zł zadośćuczynienia dla czworga osieroconych dzieci zmarłego Henryk. T. Interwencję zapowiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

- Wyrok ten jest sprzeczny z elementarnym poczuciem sprawiedliwości za brutalne odebranie życia człowiekowi. Nawet gdyby przyjąć, że mamy tutaj do czynienia z pobiciem ze skutkiem śmiertelnym, to orzeczona kara jest znacząco niska od grożącej za tego rodzaju przestępstwo - ocenił decyzję sądu minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Ewentualna zmiana kwalifikacji czynu może oznaczać znacznie surowsze konsekwencje dla sprawców. Grozi im wówczas od ośmiu lat pozbawienia wolności do dożywocia.

Do tragedii doszło 27 stycznia ubiegłego roku. Młodszy ze sprawców, 21-letni wówczas Patryk H., szedł poboczem drogi z koleżanką. Przejechał obok nich Henryk T. i ochlapał ich błotem pośniegowym. Zdenerwowany młodzieniec pojechał do swojego o 10 lat starszego kolegi Pawła S. i razem udali się pod dom kierowcy. Ostra wymiana zdań szybko przerodziła się w bójkę.

Sprawcy uderzali 38-latka nieustalonym narzędziem o podłużnym kształcie po głowie i całym ciele, przez co narazili go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Spowodowali u Henryka T. urazy czaszkowo-mózgowe okolicy skroniowej lewej, ciemieniowej, złamanie kości podstawy czaszki w okolicy potylicznej prawej, obrzęki mózgu oraz wylewy krwawe w tkankach miękkich grzbietu, które skutkowały zgonem pokrzywdzonego. Pobity zmarł kilka dni później w szpitalu.

- W ocenie sądu zasadne było przypisanie oskarżonym winy umyślnego pobicia i nieumyślnego śmiertelnego skutku, który jednak powinni przewidzieć. Powszechnie wiadomo, że nawet jedno mocne uderzenie, w szczególności w tak newralgiczną część ciała, jak głowa, może spowodować poważne obrażenia, w tym śmierć ofiary, a co dopiero dwa lub więcej takich uderzeń. Zatem nie budzi wątpliwości fakt, że oskarżeni obejmowali swoją świadomością możliwość nastąpienia najdalej idącego skutku swych czynów - uzasadniał sędzia Paweł Tobała.

Jako niewiarygodne sąd ocenił wyjaśnienia oskarżonych, że tylko bronili się przed 38-latkiem, który zapoczątkował agresję. Sędzia wskazał, że nie ma podstaw, aby przyjąć tezę, że to Henryk T. był osobą atakującą. Oskarżeni nie mieli bowiem żadnych obrażeń na ciele. Natomiast pokrzywdzony posiadał je na głowie i z tyłu ciała.

Za pobicie ze skutkiem śmiertelnym Patrykowi H. i Pawłowi S. groziło do 10 lat więzienia. Jako okoliczności łagodzące sędzia przedstawił to, że oskarżeni okazali skruchę i działali pod wpływem błahego, ale jednak powodu. Ustalono, że nie zamierzali nikogo zabić. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: kibicTreść komentarza: Podobno mają zmienić herb Chełma. Zamiast dębów mają być trzy tojtojki.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 09:17Źródło komentarza: Toalety przenośne w Chełmie a uchwała krajobrazowa. Czy są zgodne z przepisami?Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Na pewno nie przekaże schroniska do MPGK, bo za taki psi pieniądz jaki dostaje aktualny zleceniobiorca MPGK nie będzie sobie d..py zawracać.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 09:14Źródło komentarza: Miasto Chełm nie przekaże schroniska MPGK. Emocje wokół placówki wciąż nie opadająAutor komentarza: AnnaTreść komentarza: Powinni postawić taką toaletę przed Urzędem Miasta, jako symbol Chełma w XXI wieku.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 09:00Źródło komentarza: Toalety przenośne w Chełmie a uchwała krajobrazowa. Czy są zgodne z przepisami?Autor komentarza: ArturTreść komentarza: Powinni nagrodzić tego, co wymyślił niebieskie tojtojki. To są kible na miarę naszych możliwości!Data dodania komentarza: 16.03.2026, 08:58Źródło komentarza: Poznaliśmy Chełmianina Roku, Ambasadora Miasta Chełm oraz ZasłużonychAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: I tu się z Tobą w 100% zgadzam. Kodeks drogowy wyraźnie określa zasady dla wszystkich uczestników ruchu. A że zrobiono z pieszych święte krowy, to czas najwyższy to zmienić.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 08:25Źródło komentarza: Krasnystaw. Bezpieczeństwo na zebrach. Burmistrz odpowiada na interpelację radnej
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama