Rozpoczęła się procedura referendalna
Grupa inicjatywna oficjalnie rozpoczęła działania zmierzające do przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania burmistrza Rejowca Fabrycznego przed końcem obecnej kadencji.
Po złożeniu zawiadomienia do Komisarza Wyborczego rozpoczął się 60-dniowy okres, który należy przeznaczyć na zebranie wymaganej liczby podpisów mieszkańców posiadających czynne prawo wyborcze.
Jeżeli inicjatorzy spełnią wszystkie wymagania określone w przepisach, mieszkańcy miasta będą mogli zdecydować w referendum, czy burmistrz powinien nadal pełnić swoją funkcję.
Pełnomocnik grupy inicjatywnej Paweł Sagan przekonuje, że decyzja o rozpoczęciu procedury referendalnej jest odpowiedzią na narastające niezadowolenie części mieszkańców.
W jego ocenie w mieście pogłębiają się podziały społeczne, a atmosfera wokół samorządu zniechęca mieszkańców do publicznego wyrażania własnych opinii.
- Od dłuższego czasu obserwujemy sytuację, w której - naszym zdaniem - mieszkańcy są coraz bardziej podzieleni. Wielu ludzi mówi nam, że obawia się otwarcie wypowiadać swoje zdanie, ponieważ nie wiedzą, jakie mogą być tego konsekwencje. Takie sygnały docierają do nas od dłuższego czasu - przekazał w rozmowie.
Wśród argumentów przedstawianych przez inicjatorów pojawiają się również zarzuty dotyczące sposobu prowadzenia dialogu z mieszkańcami oraz relacji pomiędzy władzami miasta a lokalną społecznością.
Krytyka inwestycji i rozwoju miasta
Grupa inicjatywna uważa również, że tempo rozwoju miasta jest niewystarczające. Paweł Sagan przypomina wyborcze zapowiedzi obecnego burmistrza i twierdzi, że oczekiwania mieszkańców były znacznie większe.
- Mieszkańcy oczekiwali konkretnych inwestycji i nowych projektów rozwojowych. Tymczasem, naszym zdaniem, efekty są zdecydowanie mniejsze od zapowiedzi składanych podczas kampanii wyborczej - ocenił.
Jako przykład wskazał stan części miejskich dróg.
- Są miejsca, gdzie nawierzchnia od dawna wymaga remontu. Mieszkańcy zwracają uwagę chociażby na drogę w pobliżu szkoły, gdzie uszkodzenia jezdni od dłuższego czasu pozostają nierozwiązanym problemem - zaznaczył.
Zarzuty dotyczą także polityki kadrowej
Jednym z głównych tematów poruszanych przez inicjatorów referendum są zmiany personalne w miejskich jednostkach organizacyjnych.
Paweł Sagan uważa, że po zmianie władz miasta doszło do wymiany części kadry związanej z poprzednim samorządem. Jako przykład wskazał zmiany w Zakładzie Wodociągów i Kanalizacji.
- Naszym zdaniem przy podejmowaniu decyzji kadrowych nie zawsze decydowały wyłącznie kompetencje. Uważamy, że część osób, które posiadały odpowiednie kwalifikacje i doświadczenie, została potraktowana niesprawiedliwie - stwierdził.
Jak poinformował, grupa inicjatywna liczy obecnie od 20 do 30 aktywnych osób i rozpoczęła już kolportaż ulotek oraz materiałów informacyjnych zachęcających mieszkańców do udziału w zbiórce podpisów.
Burmistrz: „Szanuję prawo do referendum, ale nie zgadzam się z zarzutami”
Do działań grupy odniósł się burmistrz Gabriel Adamiec. Podkreślił, że referendum jest jednym z instrumentów demokracji bezpośredniej i każdy obywatel ma prawo z niego korzystać.
- Szanuję prawo mieszkańców do organizowania referendum, jednak nie mogę zgodzić się z wieloma zarzutami, które - moim zdaniem - są przedstawiane w sposób wybiórczy lub pozbawiony pełnego kontekstu - przekazał nam.
Burmistrz odniósł się również do kwestii finansów samorządu. Jak podkreślił, miasto konsekwentnie spłaca swoje zobowiązania, a sytuacja budżetowa jest monitorowana na bieżąco.
Odnosząc się do dochodów z podatku PIT, zaznaczył, że zmiany w ich wysokości wynikają przede wszystkim z ogólnokrajowych reform systemu finansowania samorządów, a nie z decyzji podejmowanych przez władze miasta.
Odpowiedział także na zarzuty dotyczące rosnących opłat komunalnych.
- W przypadku gospodarki odpadami miasto każdego roku dopłaca znaczące środki z własnego budżetu, aby mieszkańcy nie ponosili pełnych kosztów funkcjonowania systemu. Wysokość opłat zależy również od wyników przetargów i decyzji instytucji zewnętrznych, takich jak Wody Polskie - wyjaśnił.
Burmistrz stanowczo odrzucił również zarzuty dotyczące nepotyzmu i nieprawidłowości przy zatrudnianiu pracowników.
- Każda nowa osoba została zatrudniona w wyniku otwartego i zgodnego z obowiązującymi przepisami naboru. Nie było sytuacji, w której kogokolwiek zwolniono wyłącznie po to, aby stworzyć miejsce dla nowego pracownika - podkreślił.
Jego zdaniem wszystkie decyzje kadrowe były podejmowane zgodnie z obowiązującymi procedurami.
Burmistrz Adamiec uważa również, że prowadzona od wielu miesięcy krytyka władz miasta utrudnia codzienną pracę urzędu.
- Od wielu miesięcy nasze miasto mierzy się z falą dezinformacji rozpowszechnianej przede wszystkim w internecie. Każda nieprawdziwa informacja wymaga przygotowania wyjaśnień, odpowiedzi i sprostowań. To angażuje czas pracowników urzędu i generuje koszty ponoszone z publicznych pieniędzy - powiedział.
Podkreślił jednocześnie, że od początku kadencji stara się prowadzić dialog z mieszkańcami poprzez konsultacje społeczne i spotkania dotyczące najważniejszych inwestycji.
Co dalej? Teraz czas na podpisy
Formalny przebieg procedury nadzoruje Krajowe Biuro Wyborcze. Dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Chełmie Marta Krasa potwierdziła, że 30 czerwca 2026 roku do Komisarza Wyborczego wpłynęło zawiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum.
Jak wyjaśniła, zgodnie z ustawą inicjatorzy mają 60 dni na zebranie podpisów co najmniej 10 procent mieszkańców uprawnionych do wybierania Rady Miasta. Termin ten upływa 28 sierpnia 2026 roku.
Jeżeli złożony wniosek spełni wszystkie wymogi formalne, Komisarz Wyborczy będzie miał 30 dni na wydanie postanowienia o przeprowadzeniu referendum.
Samo głosowanie powinno odbyć się w dzień wolny od pracy, nie później niż w ciągu 50 dni od opublikowania tego postanowienia.
Paweł Sagan ocenia, że przy sprawnym przebiegu procedury mieszkańcy mogliby głosować już na początku września.
Podpisy zbierane są pod pytaniem: „Czy jest Pan/Pani za odwołaniem Burmistrza Miasta Rejowiec Fabryczny przed upływem kadencji?”
Na obecnym etapie procedury nie przesądza to jeszcze o przeprowadzeniu referendum. Najpierw konieczne jest zebranie wymaganej liczby ważnych podpisów oraz ich pozytywna weryfikacja przez organy wyborcze.
Dopiero wtedy mieszkańcy Rejowca Fabrycznego będą mogli przy urnach zdecydować, czy Gabriel Adamiec powinien nadal sprawować urząd burmistrza do końca kadencji.
Czytaj także:
- Rejowiec Fabryczny. Pod ostrzałem burmistrz, MOPS i… komisja. Radni przesuwają terminy rozpatrzenia skarg
- Upał niestraszny chełmskim biegaczom
- Powiat chełmski. Debata nad raportem o stanie samorządu. Między rekordowymi wynikami a politycznymi sporami
- Krasnystaw. Zgubiony telefon postawił na nogi służby



Napisz komentarz
Komentarze