Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy
Rozwiązań na horyzoncie brak

Gm. Rejowiec. Co dalej z silosami? „Wielka wojna” w Zawadówce o drogę, kurz i wizję przyszłości

W Zawadówce od wielu miesięcy narasta konflikt wokół inwestycji realizowanej przez firmę Agrol Matejka. Budowa kompleksu silosów zbożowych podzieliła mieszkańców i samorząd. Jedni domagają się ograniczenia działalności inwestora oraz zmiany statusu drogi prowadzącej do zakładu, argumentując, że inwestycja pogorszy jakość życia i bezpieczeństwo. Drudzy przekonują natomiast, że teren od dziesięcioleci przeznaczony jest pod działalność przemysłową, a blokowanie inwestycji mogłoby narazić gminę na wielomilionowe, a nawet miliardowe roszczenia.
W Zawadówce od wielu miesięcy narasta konflikt wokół inwestycji realizowanej przez firmę Agrol Matejka. Budowa kompleksu silosów zbożowych podzieliła mieszkańców i samorząd. Jedni domagają się ograniczenia działalności inwestora oraz zmiany statusu drogi prowadzącej do zakładu.
Zdjęcie wyłącznie ilustracyjne

Źródło: magnific.com

Sprawa, nie po raz pierwszy zresztą, podniesiona została także w czasie ostatniej sesji rady miejskiej. Do burmistrza, rady miasta i instytucji kontrolnych trafiają kolejne pisma oraz petycje mieszkańców, którzy nie ustają w próbach zatrzymania lub ograniczenia inwestycji.

Spór o drogę. Kto ma rację?

Jednym z najważniejszych punktów konfliktu pozostaje status drogi prowadzącej do terenów inwestycyjnych. Mieszkańcy domagają się uznania jej za drogę publiczną. Ich zdaniem zmiana statusu mogłaby wpłynąć na sposób korzystania z niej przez inwestora oraz zwiększyć możliwości kontroli nad ruchem ciężkich pojazdów.

Przewodnicząca rady Ewa Nowak potwierdziła, że petycja została skierowana do komisji skarg, wniosków i petycji. Gremium prowadzi w tej chwili odpowiednie czynności, ale ostatecznego stanowiska w sprawie, które wpłynie na kształt późniejszego projektu uchwały, jeszcze nie zajęło.

- Mieszkańcy twierdzą, że jest to droga publiczna. Władze miasta stoją na stanowisku, że jest to droga wewnętrzna. Aby sprawę rozstrzygnąć rzetelnie, potrzebna będzie opinia specjalisty - podkreśliła przewodnicząca.

Jeszcze bardziej stanowcze stanowisko prezentuje burmistrz Tadeusz Górski.

- Droga ta nigdy nie spełni kryteriów drogi gminnej. Jest drogą ślepą, prowadzącą do terenów dawnego Ośrodka Transportu Leśnego. Obecnie jest to jedynie droga gruntowa utwardzona kruszywem i daleko jej do parametrów wymaganych dla drogi publicznej. Proszę mi wierzyć, że według mojej oceny tak właśnie jest - wyjaśnia.

Zdaniem włodarza oczekiwania mieszkańców nie znajdują uzasadnienia ani w obowiązujących przepisach, ani w stanie faktycznym.

„Kwietna łąka” zamiast przemysłu?

W czasie rozmowy, jaką przeprowadziliśmy z burmistrzem Górskim już po obradach, włodarz odniósł się również do postulatów części mieszkańców dotyczących przyszłości terenów przemysłowych w Zawadówce.

Jak relacjonował, niektórzy chcieliby całkowicie wyeliminować działalność przemysłową z tego obszaru i przeznaczyć go pod tereny zielone.

- W czasie spotkań, jakie odbyliśmy do tej pory z mieszkańcami, wielokrotnie słyszałem, że miałaby tam powstać „kwietna łąka”. Nie wiem, jak można w ogóle tak myśleć. To są tereny przemysłowe od dziesięcioleci, jeszcze sprzed wojny. Takie jest ich przeznaczenie również w obowiązujących dokumentach planistycznych - mówi burmistrz.

Według niego realizacja takich postulatów byłaby całkowicie nierealna.

- Kto miałby wyburzyć istniejące silosy i inne zakłady gospodarcze? Kto zapłaciłby za likwidację istniejących inwestycji? To są już miliardy złotych. Gminy po prostu na to nie stać - podkreśla.

Burmistrz zwraca również uwagę na pewien paradoks i przywołuje przykład kilku lokalizacji, gdzie budownictwo mieszkaniowe rozwija się w pobliżu terenów przemysłowych.

- Ludzie świadomie budują się obok terenów przemysłowych. W Strachosławiu od lat funkcjonuje skup zbóż, stoją silosy, a za płotem mieszkają ludzie. Nikomu to wcześniej nie przeszkadzało. Podobnie jest na terenie gminy Siedliszcze, gdzie rozrasta się systematycznie piękne osiedle domów jednorodzinnych, a jednocześnie dosyć blisko funkcjonuje zakład zajmujący się zbożami - argumentuje.

Bocznica kolejowa kolejnym źródłem konfliktu

Emocje budzi również remont bocznicy kolejowej prowadzącej do zakładu. Mieszkańcy zarzucają władzom, że dopuściły do modernizacji infrastruktury znajdującej się - ich zdaniem - na terenie bardzo wąskiej drogi. Burmistrz odpowiada, że gmina nie mogła zablokować prowadzonych prac.

- Nie mogę rozpoczynać wojny z inwestorem i koleją, ponieważ mogłoby to oznaczać konieczność wypłaty wielomilionowych odszkodowań za utracone korzyści czy zablokowanie inwestycji - tłumaczy.

Jak dodaje, sama bocznica nie należy do gminy.

- To nie jest majątek samorządu. Jest własnością kolei i wszystko wskazuje na to, że prowadzone są rozmowy dotyczące jej przekazania firmie Agrol Matejka. Gmina nie ma tutaj decydującego głosu - wyjaśnia.

Zdaniem burmistrza przekonanie mieszkańców, że przejęcie drogi przez gminę automatycznie umożliwiłoby likwidację przejazdu kolejowego, jest błędne.

- Takie działania mogłyby skutkować ogromnymi roszczeniami wobec samorządu. Nie rozumiem, dlaczego niektórzy mieszkańcy całkowicie pomijają te konsekwencje - dodaje.

Kurz, pył i zarzuty dotyczące środowiska

Jednym z najczęściej podnoszonych przez mieszkańców argumentów są uciążliwości środowiskowe związane z funkcjonowaniem zakładu. Wskazują oni przede wszystkim na zapylenie oraz podejrzenia dotyczące stosowania środków chemicznych. Burmistrz zapewnia jednak, że przeprowadzone kontrole nie potwierdziły tych zarzutów.

- Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w swoim stanowisku nie potwierdził obecności żadnej chemii, odorów, kwasów czy oprysków. Zarzuty w tym zakresie zostały zweryfikowane podczas kontroli - podkreśla.

Odnosząc się do kwestii pyłu, włodarz zwraca uwagę, że okres, którego dotyczyły zgłoszenia mieszkańców, przypadał na czas intensywnego pylenia roślin.

- Kurz i pył były wtedy wszędzie. Mówię o okresie wiosennym. Nawet mój samochód, który stał u mechanika w Rejowcu, był cały pokryty pyłem i musiałem go umyć. Tak wyglądała wtedy sytuacja w całej okolicy - mówi.

„Chore prawo”, ale zgodne z przepisami

Podczas dyskusji pojawiły się także zarzuty dotyczące legalności wydanych decyzji administracyjnych. Burmistrz wyjaśnia jednak, że w świetle obowiązujących przepisów Starostwo Powiatowe w Chełmie nie złamało prawa.

- Starosta nie złamał prawa. Wydał pozwolenie zgodnie z obowiązującymi ustawami i przepisami. Można dyskutować, czy prawo jest dobre, ale decyzje zostały wydane zgodnie z obowiązującymi regulacjami - zaznacza. 

Jednocześnie przyznaje, że obowiązujące przepisy nie zawsze odpowiadają oczekiwaniom mieszkańców.

- Być może mamy do czynienia z niedoskonałością prawa. Można je nazwać chorym, ale dopóki obowiązuje, organy administracji muszą je stosować - dodaje.

Plan ogólny i przyszłość gminy

Pomimo trwającego sporu samorząd prowadzi prace nad planem ogólnym, który - zgodnie z obowiązującymi przepisami - musi zostać uchwalony do końca sierpnia. Jak podkreśla burmistrz, jego brak oznaczałby poważne konsekwencje dla dalszego rozwoju gminy, w tym utrudnienia w pozyskiwaniu środków zewnętrznych.

Włodarz zwraca również uwagę, że podczas konsultacji społecznych dotyczących planu nie pojawili się mieszkańcy Zawadówki.

- Nikt z Zawadówki nie przyszedł na konsultacje. Informował o nich sołtys, ale cała sytuacja skończyła się ostatecznie jego rezygnacją. Dlatego też wybory w Zawadówce odbyły się ponownie. Naprawdę trudno mi w tej chwili powiedzieć, jak zakończy się ten pat - zaznacza włodarz. 

Jednocześnie podkreśla, że rozwój gospodarczy pozostaje jednym z priorytetów samorządu.

- Zboże było, jest i będzie podstawowym artykułem żywnościowym. Gmina musi funkcjonować, rozwijać się i tworzyć warunki dla przedsiębiorców. Nie możemy zatrzymać rozwoju tylko dlatego, że pojawił się konflikt - podsumowuje.

Czy uda się znaleźć kompromis pomiędzy mieszkańcami a inwestorem? Na razie nic na to nie wskazuje. Obie strony pozostają przy swoich argumentach, a konflikt wokół silosów, drogi i przyszłości Zawadówki wciąż pozostaje jedną z najbardziej emocjonujących lokalnych spraw. Do tematu powrócimy.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jarek 73 Treść komentarza: Witam. Wydaje mi się że radni te projekty zadłużeń zatwierdzali. Więc niech też biorą odpowiedzialność. Finansową. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 22:23 Źródło komentarza: Ponad 317 mln zł długu w planie. Radni pytają, z czego Chełm będzie spłacał rosnące zobowiązania Autor komentarza: Ola Treść komentarza: Czemu dopiero teraz? Data dodania komentarza: 31.08.2026, 16:45 Źródło komentarza: Nowy etap współpracy regionalnej. Gmina Żmudź oficjalnie przystępuje do Związku Gmin Lubelszczyzny Autor komentarza: Mieszkanka Treść komentarza: Szkoda tylko, ze tak pozno urzednicy dostrzegli proces wyludniania sie... Zamiast tak jak sąsiednie gminy tereny ktorych wlascicielem jest Urzad Gminy przeznaczac pod niedrogie dzialki budowlane dla mlodych to promowano rolnictwo na tych obszarach. Czemu gmina nie przyatąpiła do SIM? Moi synowie wybudowali się w gminie sąsiedniej bo tam były działki. Niestety te 15 % ubytku mieszkancow jest podsumowaniem kadencji wladz a szkoda. To tez odbija się na działaniu szkoły, przedszkola braku żłobka. Szkoda zmarnowanego potencjału. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 16:40 Źródło komentarza: Gm. Żmudź. Podjęli historyczną decyzję. Plan ogólny uchwalony jednogłośnie Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Nieźle dawał skoro wykasował betoniaka. 21 lat to musiał się popisać. Trzeba przyznać, że mu się udało. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 15:45 Źródło komentarza: Młody kierowca wpadł w poślizg i ściął latarnię w Chełmie Autor komentarza: rozliczyć ich Treść komentarza: Kto imiennie odpowiada za dług? Data dodania komentarza: 31.08.2026, 13:41 Źródło komentarza: Ponad 317 mln zł długu w planie. Radni pytają, z czego Chełm będzie spłacał rosnące zobowiązania
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama