To jedno z tych miejsc, które bardziej prowokują pytania, niż dostarczają odpowiedzi. Czy jest to pozostałość średniowiecznego grodziska? Niewielkiej warowni rycerskiej? A może obiekt o zupełnie innym przeznaczeniu? Jak dotąd żadna z hipotez nie została ostatecznie potwierdzona.
Ziemna forteca na wzgórzu
Tajemniczy obiekt znajduje się na terenie leśnictwa Rejowiec, należącego do Nadleśnictwa Krasnystaw. Usytuowano go w zachodniej części rozległego wzgórza wznoszącego się około 240 metrów nad poziomem morza. Z jego szczytu rozciąga się widok na podmokłą dolinę rzeczną, co sugeruje, że lokalizacja nie była przypadkowa. Stanowisko archeologiczne zostało wpisane do rejestru zabytków województwa lubelskiego 14 lutego 1967 roku. Od tego czasu pozostaje pod ochroną konserwatorską.
O charakterystycznej budowie obiektu opowiada Paweł Wira, kierownik Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Chełmie.
- Mamy do czynienia z założeniem ziemnym o kształcie zbliżonym do czworoboku z zaokrąglonymi narożami. W jego centralnej części znajduje się majdan, czyli wewnętrzny plac o wymiarach około 13 na 15 metrów. Całość otoczona jest wałem ziemnym i fosą. Wał wznosi się od jednego do półtora metra ponad poziom majdanu, natomiast fosa miejscami osiąga głębokość nawet pięciu lub sześciu metrów, licząc od korony wału - wyjaśnia specjalista.
Badacze zwracają uwagę również na liczne zagłębienia znajdujące się w pobliżu stanowiska.
- W bezpośrednim sąsiedztwie obiektu widoczne są ślady dawnych wyrobisk. Najprawdopodobniej pozyskiwano stamtąd kamień wykorzystywany podczas budowy umocnień lub innych obiektów znajdujących się w okolicy. To jednak jedna z hipotez, która również wymagałaby dokładniejszego potwierdzenia - dodaje kierownik Wira.

„Zamczysko” znane od dziesięcioleci
Pierwszy szczegółowy opis stanowiska sporządzono w 1960 roku. Autorem dokumentacji był Stanisław Skibiński, który określił obiekt mianem „zamczyska”. Już wtedy zauważono pewną zagadkę konstrukcyjną.

Pomimo obecności głębokiej fosy jej położenie na szczycie wzgórza sprawia, że praktycznie niemożliwe było utrzymanie w niej wody. To z kolei podważało część teorii dotyczących obronnego charakteru założenia.
Przez kolejne lata badacze próbowali odpowiedzieć na pytanie, czy mamy do czynienia z obiektem średniowiecznym, czy też z konstrukcją pochodzącą z późniejszego okresu.
Badania nie przyniosły jednoznacznej odpowiedzi
Najważniejsze prace archeologiczne przeprowadzono w 1980 roku pod kierunkiem Jerzego Cichomskiego. Wykonane wykopy sondażowe pozwoliły zajrzeć do wnętrza wałów i poznać sposób ich budowy.

Badacze ustalili, że rdzeń wału tworzyła mieszanina kamieni i piasku o charakterystycznym trójkątnym przekroju. Konstrukcja została dodatkowo wzmocniona kamiennym płaszczem o grubości około 40 centymetrów. Odkrycie to dostarczyło cennych informacji technicznych, ale nie rozwiązało najważniejszej zagadki - wieku obiektu.
- Problem polega na tym, że podczas badań odnaleziono bardzo niewiele materiału zabytkowego. W praktyce jedynym przedmiotem, który można było powiązać ze starszym okresem funkcjonowania stanowiska, był pojedynczy fragment średniowiecznej ceramiki. To zdecydowanie zbyt mało, by z pełnym przekonaniem określić chronologię całego założenia - tłumaczy pracownik jednostki.

Mimo skromnych rezultatów podczas badań prowadzonych w ramach programu Archeologiczne Zdjęcie Polski w 1984 roku obiekt zakwalifikowano jako prawdopodobne grodzisko o średniowiecznej metryce. Do dziś jednak jest to jedynie najbardziej prawdopodobna hipoteza, a nie potwierdzony fakt.
Wojna pozostawiła własne ślady
Badania przyniosły również odkrycia związane z dużo późniejszym okresem historii. U podnóża wałów archeolodzy natrafili na przemieszczone szczątki kilku osób. Przy kościach odnaleziono medalik oraz wojskowy guzik, co pozwoliło powiązać pochówki z okresem I wojny światowej.
- Te znaleziska pokazują, że miejsce było wykorzystywane jeszcze wiele stuleci po swoim pierwotnym powstaniu. Najprawdopodobniej podczas działań wojennych teren ten stał się miejscem pochówku poległych żołnierzy. Nie wyjaśnia to jednak, kto zbudował same wały ani jaka była ich pierwotna funkcja - zauważa Paweł Wira.

W ten sposób stanowisko archeologiczne łączy w sobie ślady dwóch różnych epok - być może średniowiecznej oraz tej związanej z tragicznymi wydarzeniami początku XX wieku.
Zagadka nadal czeka na odkrywcę
Pomimo wieloletnich badań i kolejnych analiz naukowcy nadal nie są w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na najważniejsze pytania dotyczące obiektu.
- Dysponujemy szczegółową dokumentacją stanowiska oraz wynikami badań sondażowych, ale wciąż brakuje nam dowodów pozwalających jednoznacznie określić jego charakter. Nie wiemy dokładnie, kiedy powstało to założenie, kto je zbudował ani jaką funkcję pełniło. Każda z istniejących hipotez ma swoje mocne i słabe strony - twierdzi szef chełmskiego urzędu.

Zdaniem specjalistów obiekt wykazuje wiele cech charakterystycznych dla średniowiecznych gródków stożkowatych, które były siedzibami lokalnych rycerzy lub drobnego możnowładztwa. Brak odpowiedniej liczby zabytków ruchomych sprawia jednak, że teoria ta nadal pozostaje niepotwierdzona.
- Być może dopiero przyszłe badania archeologiczne pozwolą rozwikłać tę zagadkę. Takie miejsca potrafią zaskakiwać nawet po wielu latach. Czasem jedno odkrycie zmienia całkowicie nasze spojrzenie na historię danego stanowiska - żywi nadzieję Wira.
Czytaj także:
- Gm. Siedliszcze. Nowoczesny plac zabaw musi poczekać. Rozstrzygnięcie zablokowały wysokie ceny
- Rejowiec Fabryczny. Między stabilizacją finansów a ostrą krytyką. Gorąca debata nad stanem miasta
- 35 lat na czele Siedliszcza. Jubileusz samorządowej służby Hieronima Zonika
- Absolutorium w Rejowcu Fabrycznym. Burzliwa debata na temat finansów i spór o rankingi


Napisz komentarz
Komentarze