O planach wybudowania hali przypomniał sobie niedawno jeden z naszych Czytelników.
- Minęły niespełna trzy lata, a słuch po tej ważnej inwestycji jakby zaginął... - docieka.
Postanowiliśmy więc dopytać władze o to, czy plany w sprawie infrastruktury zostały już definitywnie pogrzebane i czy można się spodziewać dodatkowych działań w tej sprawie.
Głównym założeniem rządowego programu „Olimpia” była poprawa dostępu do nowoczesnej infrastruktury sportowej - przede wszystkim dla dzieci i młodzieży. Inicjatywa ta, nadzorowana przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, zakładała montaż zadaszeń nad wielofunkcyjnymi boiskami. Dzięki temu mogłyby być efektywnie wykorzystywane nie tylko w okresie wiosenno-letnim, ale przez cały rok.
W ramach pierwszego naboru ówczesny minister Kamil Bortniczuk mówił o 360 halach, na budowę których zabezpieczono w sumie 730 mln zł.
Inżynieryjny skok w nowoczesność
Program oferował samorządom kilka możliwych rozwiązań, wariantów wykonawczych. Mowa była między innymi o zadaszeniu łukowym hali o konstrukcji z drewna klejonego warstwowo z powłoką membranową, zadaszeniu łukowym hali o konstrukcji metalowej z powłoką membranową oraz zadaszeniu metalowym o konstrukcji samonośnej. Ówczesne władze miasta zakładały, że istniejące boisko zostanie przykryte jedną z proponowanych konstrukcji i połączone ze szkołą. Na realizację zadania miasto otrzymało wówczas 1,9 mln zł.
- Inwestycja będzie realizowana w 2024 roku – zapewniały władze w momencie, kiedy opublikowany został komunikat.
Finansowy mur nie do przebicia?
W skierowanej do nas informacji burmistrz miasta Gabriel Adamiec stwierdził, że „zgodnie z zapisami § 4 ust. 1 umowy o dofinansowanie z budżetu państwa zadania związanego z budową obiektu sportowego w ramach Programu OLIMPIA – Program budowy przyszkolnych hal sportowych na 100-lecie pierwszych występów reprezentacji Polski na Igrzyskach Olimpijskich całkowita wartość wydatków związanych z realizacją zadania miała wynieść 2 690 010,00 zł”.
„Miasto przygotowało wówczas dokumentację projektową wraz z przedmiarem i kosztorysem, który opiewał na łączną kwotę 4 300 029,44 zł brutto. Koszt zakupu dokumentacji wyniósł 39 975,00 zł brutto. Szacowany koszt nadzoru inwestorskiego to ok. 86 000,00 zł brutto. Wysokość dofinansowania, zgodnie z § 4 ust. 6 pkt 2 umowy, wynosił 1 883 000,00 zł, co oznacza, że wkład własny wnioskodawcy musiałby wynieść 2 543 004,44 zł (przy założeniu, że wykonawca wyłoniony w drodze postępowania zakupowego zaoferowałby cenę pokrywającą się z kosztorysem), czyli o 1 735 994,44 zł więcej niż pierwotnie zaplanowano we wniosku" – poinformował nas obecny włodarz
Ostatecznie zdecydowano o tym, aby odstąpić od planów budowy hali.
"Z uwagi na niezadowalającą kondycję finansową miasta w roku budżetowym 2024, nie byliśmy w stanie podołać tym wymaganiom, o czym było już wiadomo w roku poprzednim" – zaznaczył w informacji burmistrz Adamiec.
Czytaj także:
- Rejowiec Fabryczny. Stawiają na ekonomię społeczną. Radni jednomyślni w sprawie spółdzielni socjalnej
- Chełmska klasa okręgowa. Lider nadal punktuje
- Rejowiec Fabryczny. Doczekają się Chełmskiej? Przewodnicząca mówiła o pewnych „jaskółkach”
- Rejowiec Fabryczny. Azbestowy problem na Morawinku. Jak można go rozwiązać?



Napisz komentarz
Komentarze