Choć w przestrzeni publicznej słowo "oszczędności" w kontekście edukacji często budzi niepokój, samorządowcy uspokajają: portfele placówek udało się zracjonalizować w sposób odpowiedzialny, który w żadnym stopniu nie uderza w jakość kształcenia lokalnej młodzieży.
Zestawienie zaprezentowane przez skarbnik powiatu Anetę Żmudzińską robi duże wrażenie. Najniższe kwoty odnotowano w Młodzieżowym Domu Kultury we Włodawie, który zaoszczędził nieco ponad 17 tysięcy złotych. Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna wykazała ponad 120 tysięcy złotych, a Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy ponad 320 tysięcy złotych na plusie. Znacznie wyższe kwoty dotyczyły szkół średnich. I Liceum Ogólnokształcące zachowało w budżecie ponad 355 tysięcy złotych, natomiast absolutnym liderem zestawienia okazał się Zespół Szkół Zawodowych, gdzie kwota ta wyniosła imponujące 1,24 miliona złotych.
Skąd wzięły się tak potężne sumy? W dużej mierze nie są to klasyczne cięcia wydatków, lecz efekt sprawnego pozyskiwania środków zewnętrznych.
– Zaznaczę, że to jest przede wszystkim właśnie wynikiem tego, że jednostka została zasilona w tamtym roku środkami z tzw. funduszu pomocy. W przypadku I LO fundusz ten wyniósł ponad 187 tysięcy złotych, a w Zespole Szkół Zawodowych aż 941 tysięcy złotych – tłumaczyła skarbniczka.
Drugim istotnym czynnikiem, który wymusił na dyrektorach racjonalizację kosztów, były nieplanowane wydatki pracownicze. Zwrócił na to uwagę członek zarządu powiatu, Wiesław Holaczuk.
– Podwyżki w 2025 roku nie były wliczone w budżet. Placówki musiały więc sprawnie zarządzać swoimi budżetami, aby udźwignąć rosnące koszty wynagrodzeń – argumentował samorządowiec.
Starosta włodawski Mariusz Zańko dodał, że nazywanie tego czystymi oszczędnościami nie do końca oddaje rzeczywistość. W praktyce oznaczało to po prostu, że dzięki zewnętrznym dotacjom powiat musiał dołożyć do oświaty znacznie mniej własnych pieniędzy.
Konieczność zaciskania pasa wynika również z twardych realiów demograficznych i ograniczeń całego budżetu samorządu. Starosta Zańko wprost wskazał, że w szkołach jest coraz mniej dzieci, co wymusza odpowiednie bilansowanie subwencji i wydatków. Ponadto, powiat włodawski przoduje w skali całego województwa pod względem obciążeń finansowych na rzecz szkół. Władze zakładały, że dołożą do tego sektora aż 29 procent z własnych środków, a w minionych latach koszty te drastycznie rosły z roku na rok.
Włodarz posłużył się na sesji obrazową metaforą tortu, przypominając, że publiczne pieniądze muszą wystarczyć nie tylko na szkoły, ale i na ratowanie deficytowego szpitala, opiekę długoterminową nad starzejącym się społeczeństwem czy pilne remonty dróg.
– Niestety, moją rolą jest tak wszystkie te wasze potrzeby tak dzielić później w tym torcie razem z wami, żeby ten tort jeszcze miał tę wisienkę gdzieś na górze – wyjaśniał starosta radnym.
Najważniejszym przesłaniem, jakie popłynęło z ust władz powiatu, było jednak kategoryczne zapewnienie, że polityka oszczędnościowa omija szerokim łukiem sam proces dydaktyczny. Włodarz powiatu stanowczo odciął się od wizji degradacji szkół.
– Uszczerbku na poziomie oświaty nie ma żadnego. Oświata funkcjonuje jak najlepiej. Racjonalizacja nie odbywa się kosztem nauczycieli. Nie było żadnych zwolnień grupowych. Zdarzały się sytuacje, że jeśli ktoś odchodził na emeryturę, próbowano zwiększyć zakres zadań. Ale naprawdę tu nikomu krzywda się nie stała – podsumował starosta.








![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [1-3-2026] W ubiegłym tygodniu odeszli do wieczności. Ostatnie pożegnanie naszych bliskich. Nekrologi z Chełma i powiatu chełmskiego.](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-22-2-2026-1772321406.jpg)







Napisz komentarz
Komentarze