Rozkładają bezradnie ręce
Doświadczenie radości i smutku jednocześnie towarzyszy działkowcom „Plonu” od lat. Każdy niemal mieszkaniec Chełma był świadkiem sytuacji, kiedy wiosenne, roztopowe wody wdzierały się na zlokalizowane w pobliżu koryta rzeki działki. Kiedy zimy są bezśnieżne, problemu nie ma. Pojawił się jednak znowu w tym roku, bo śniegu było ostatnio wyjątkowo dużo. Nie trzeba zresztą zimy – wystarczy intensywny, kilkudniowy deszcz i już można liczyć straty. I co tu począć? Działkowcy mogą tylko bić na alarm i pytać bezradnie, dlaczego tak musi być. Jak pan Radosław, który postanowił podzielić się z nami swoim niełatwym doświadczeniem.
- Od dłuższego czasu nasze ogrody są bardzo często podtapiane. Każde wezbranie wody w korycie rzeki powoduje realne zagrożenie dla altan, infrastruktury ogrodowej, upraw oraz mienia działkowców. Dla wielu z nas działki są efektem wieloletniej, ciężkiej pracy i często także znaczących nakładów finansowych. Niestety, w obliczu powtarzających się zalań czujemy się bezradni. Szczególnie niepokojąca jest sytuacja związana z jazem w Stańkowie, który służy do regulacji poziomu rzeki. Od dłuższego czasu jaz pozostaje opuszczony, co w naszej ocenie bezpośrednio wpływa na podnoszenie się poziomu wody do stanów alarmowych dla naszego ogrodu. W efekcie nawet intensywniejsze opady deszczu powodują szybki wzrost poziomu rzeki i kolejne podtopienia – mówi o swoich obserwacjach działkowiec.
W skierowanej do nas wiadomości zaznaczył, że o niepokojących zjawiskach wspólnota ogródków próbowała rozmawiać z Państwowym Gospodarstwem Wody Polskie – instytucją, która bezpośrednio odpowiada za utrzymanie koryta rzeki i wszelkie prace związane z regulacją wodnych urządzeń.
- Mamy poczucie, że do tej pory nie podjęto skutecznych działań – takich, które realnie zabezpieczyłyby nasze działki przed zalewaniem. Mamy poczucie, że nasz głos nie jest słyszany, a problem ustawicznie bagatelizowany. Nie oczekujemy niczego nadzwyczajnego — jedynie właściwego zarządzania infrastrukturą hydrotechniczną i realnej troski o bezpieczeństwo mieszkańców oraz ich dorobku. Obecna sytuacja stanowi realne zagrożenie dla naszego mienia i budzi uzasadniony niepokój – podkreślił w skierowanej do nas korespondencji pan Radosław.
Ogródek w złym miejscu?
W jaki sposób problem, który występuje w istocie od lat, ocenia sama instytucja? Czy istotnie nie da się nic zrobić?
W odpowiedzi na nasze zapytanie Tomasz Makowski, kierownik zespołu komunikacji i edukacji wodnej stwierdził, że ogrody działkowe zlokalizowane są w naturalnym zaniżeniu terenu. Liczne uwarunkowania hydrologiczne sprawiają, że ogródki „Plon” są szczególnie narażone na okresowe podtopienia.
- Warto dodać, że rzeka Uherka stanowi jedyny odbiornik wód opadowych z obszaru miasta. Wody te odprowadzane są poprzez rozbudowaną sieć kanalizacji deszczowej. Poza tym niosą ze sobą liczne zanieczyszczenia mechaniczne, które powodują systematyczne zamulanie koryta rzeki i w konsekwencji zmniejszenie jej przepustowości. W przeszłości podejmowane były próby realizacji prac związanych z odmulaniem rzeki. Niestety, działania te niejednokrotnie nie mogły zostać przeprowadzone z uwagi na brak wymaganych uzgodnień środowiskowych bądź ograniczenia finansowe – wspomniał o jednym z aspektów problemu Makowski.
Naszą uwagę zwrócił również na pewne techniczne uwarunkowania i zależności pomiędzy pracą urządzeń spiętrzających a zjawiskiem zalewania ogródków.
- Ogródki „Plon" położone są w km 33+500 – 34+400 rzeki Uherki. Jaz w Stańkowie znajduje się natomiast w km 28+975, czyli około 4,5 km w dół rzeki. Z uwagi na tę odległość oraz uwarunkowania wysokościowe, nawet maksymalne spiętrzenie jazu w Stańkowie nie ma naszym zdaniem wpływu na poziom wód w rejonie ROD „Plon". Zresztą pomiędzy jazem w Stańkowie a ogrodami działkowymi funkcjonują dodatkowo dwa inne jazy - na tzw. Wygonie oraz przy ul. Kąpieliskowej - które pozostają stale rozpiętrzone. Spośród nich jedynie jaz przy ul. Kąpieliskowej może w ograniczonym zakresie oddziaływać na poziom wody w rejonie ogrodów, jednak jest on utrzymywany w stanie rozpiętrzenia. Potencjalne zagrożenie dla drożności przepływu mogą natomiast stanowić okresowo pojawiające się tamy bobrowe, które są na bieżąco monitorowane i w miarę potrzeby rozbierane - oczywiście tylko pod nadzorem Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska – wyjaśnił nam pracownik instytucji.
Tomasz Makowski: "Jazy nie mają wpływu na zalewanie"
Potwierdził również w pewien sposób wnioski pana Radosława.
- Istotny wpływ na krótkotrwałe podtopienia mogą mieć gwałtowne, intensywne opady atmosferyczne, powodujące lokalne, tzw. chwilowe powodzie, a także wiosenne roztopy. Zapewniam jednak o tym, że rzeka Uherka pozostaje pod stałym nadzorem Nadzoru Wodnego w Chełmie, szczególnie na odcinku od Stańkowa do Weremowic - tak aby możliwe było szybkie reagowanie na wszelkie zatory. Odcinek od ul. Metalowej w Chełmie w górę rzeki objęty jest szczególną troską gminy Chełm - przede wszystkim z uwagi na konieczność ochrony infrastruktury - w tym ciągu pieszo-rowerowego - przed ewentualnymi podtopieniami – wspomniał o pozostałych uwarunkowaniach specjalista.
Na początku lutego tego roku jaz w Stańkowie został czasowo spiętrzony na wniosek Polskiego Związku Wędkarskiego - w związku z wystąpieniem przyduchy na zbiorniku w Stańkowie. Jak się okazuje, konieczna była również interwencja straży pożarnej w celu napowietrzenia zbiornika. Pracownicy instytucji podkreślają jednak, że te działania nie miały wpływu na poziom wód rzeki Uherki w rejonie ROD „Plon".
- W przypadku wystąpienia gwałtownych roztopów jaz w Stańkowie zostanie niezwłocznie rozpiętrzony, aby przyspieszyć odpływ wód z terenu miasta Chełma i zminimalizować ryzyko podtopień – podsumował zasygnalizowany przez nas wątek Makowski.
Czytaj także:
- Chełm inwestuje w bezpieczeństwo. Nowy sprzęt, magazyn i plany budowy schronów dla 3,5 tys. osób
- Rusza rekrutacja do przedszkoli i szkół podstawowych w Chełmie. Znamy wszystkie terminy
- Powiat chełmski. Najmniejsze gminy nie mają racji bytu? Znany badacz chciałby ograniczenia liczby samorządów
- Gm. Białopole. Tak będą wyglądały nowe przestrzenie do rekreacji. Władze zdradziły szczegóły








![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [15-2-2026] W ubiegłym tygodniu odeszli do wieczności. Ostatnie pożegnanie naszych bliskich. Nekrologi z Chełma i powiatu chełmskiego.](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-8-2-2026-1771108390.jpg)







Napisz komentarz
Komentarze