Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Koszty wzrosły o 60 procent!

Koniec stawek z 2020 roku. Od kwietnia będą podwyżki opłat za śmieci w powiecie włodawskim

Mieszkańców stolicy powiatu włodawskiego oraz sześciu okolicznych gmin czekają zmiany w domowych budżetach. Międzygminny Związek Celowy z siedzibą we Włodawie poinformował o planowanej korekcie opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Nowe cenniki mają zacząć obowiązywać od kwietnia 2026 roku. Decyzja ta podyktowana jest koniecznością zbilansowania systemu, który przy obecnych stawkach, ustalonych jeszcze w 2020 roku, przestał być wydolny finansowo.
pojemniki na odpady w tle śmieciarka
Grafika ilustracyjna

Zmiany obejmą właścicieli nieruchomości zamieszkanych oraz niezamieszkanych na terenie gmin członkowskich MZC. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, a konkretnie ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, system gospodarki odpadami musi się samofinansować. Oznacza to, że opłaty pobierane od mieszkańców muszą w całości pokrywać koszty obsługi, nie generując przy tym zysku, ale też nie przynosząc strat. Tymczasem obecne wpływy są już niewystarczające. 

- „W celu utrzymania wydolności finansowej systemu zdolnego do pokrycia rzeczywistych kosztów zagospodarowania odpadów komunalnych powstających na terenie gmin członkowskich Związku, niezbędna będzie zmiana stawek opłat” - czytamy w oficjalnym komunikacie spółki.

Urzędnicy wskazują na szereg czynników ekonomicznych, które wymuszają ten ruch. Głównym powodem są „rosnące koszty odbioru, transportu oraz przetwarzania, odzysku i unieszkodliwiania odpadów, a także utrzymania punktów selektywnego zbierania odpadów komunalnych”. Do tego dochodzi wzrost wydatków na administrację oraz wymaganą prawem edukację ekologiczną. Istotnym problemem pozostaje jakość segregacji. MZC zwraca uwagę na „rosnące koszty zagospodarowania odpadów zmieszanych, których w dalszym ciągu jest zdecydowanie za dużo w stosunku do ilości odpadów poprawnie segregowanych”.

Sytuację komplikuje niekorzystna demografia oraz nieuczciwość części mieszkańców. Związek boryka się ze stale malejącą liczbą mieszkańców zobowiązanych do ponoszenia opłaty z tytułu gospodarowania odpadami, w zestawieniu do rosnącej w ciągu ostatnich lat masy odpadów odbieranych od mieszkańców. W komunikacie podkreślono również problem utrzymującej się tendencji do uchylania się części mieszkańców od obowiązku składania deklaracji o wysokości opłaty, co obciąża finansowo pozostałych użytkowników systemu.

Nowym wyzwaniem, które paradoksalnie podniesie koszty dla gmin, jest wprowadzenie systemu kaucyjnego. Choć jest on korzystny dla środowiska, z perspektywy budżetu samorządowego oznacza utratę surowców, które można było sprzedać. Związek argumentuje, że przez to zmniejszy się ilość tzw. odpadów wartościowych, co spowoduje wzrost jednostkowych kosztów odbioru i zagospodarowania odpadów, które pozostaną w gminnym systemie.

Skala wzrostu kosztów funkcjonowania systemu w ostatnich latach jest znacząca. Szacuje się, że  w 2026 r. będą wyższe o blisko 60 procent w stosunku do poziomu z 2020 r., kiedy to ustalano poziom aktualnie obowiązującej opłaty. MZC powołuje się przy tym na dane Głównego Urzędu Statystycznego, z których wynika, że w skali kraju wydatki na zagospodarowanie tony odpadów wzrosły w ciągu pięciu lat z 560 zł do 970 zł. Mimo trudnej sytuacji rynkowej Międzygminny Związek Celowy zapewnia, że nowe stawki zostaną wyliczone w oparciu o szczegółową kalkulację, a ich wysokość będzie określona na najniższym możliwym poziomie.

Zmiany dotkną mieszkańców wszystkich samorządów należących do Międzygminnego Związku Celowego. Są to: miasto Włodawa oraz gminy Hańsk, Hanna, Sosnówka, Sławatycze, Stary Brus oraz Podedwórze.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak dziś pamiętam piękny lipcowy dzień 80 roku. W sklepach ocet i denaturat. Czasami była musztarda. Przy bazarku na Lwowskiej stoi duży Fiat, otwarty bagażnik, z którego pani w brudnym niby białym fartuchu sprzedaje wędliny własnego wyrobu. Jedna starsza pani zwraca uwagę sprzedającej, że w takiej temperaturze niebezpieczne jest przechowywanie i sprzedawanie wędlin. Szybko otrzymała odpowiedź. "Jeszcze nasze krowy będą nosiły na rogach wasze pierścionki". Jakoś nigdy nie słyszałem o rogach z pierścionkami. Natomiast lamenty i ciągłe narzekania o biedzie rolników tak.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 09:37Źródło komentarza: Czy da się podnieść ceny skupu zbóż na ziemi włodawskiej?Autor komentarza: PowiatowaTreść komentarza: Pan zza wschodniej granicy nie przyswoił przepisów obowiązujących w Polsce.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 15:03Źródło komentarza: Horrendalny mandat dla kierowcy porsche. Zaszalał na krajowej 12Autor komentarza: jaTreść komentarza: Skoro praca jest bardzo obciążająca psychicznie, a do tego jeszcze 24h zmiany, to może trzeba by w tutaj wprowadzić gruntowną reformę. Czyli np. 6h zmiana, i zmniejszenie liczby godzin tygodniowo np. do 30, i wtedy może nie było by takiego obciążenia psychicznego (krótsza praca, dłuższe przerwy), pozostawiając oczywiście stawki godzinowe w okolicach 300zł.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 14:23Źródło komentarza: 100 tys. miesięcznie? Nie, dziękuję. Lekarze nie chcą pracować na SOR-achAutor komentarza: JagnaTreść komentarza: Zmniejsz dawkowanie Ignac!Data dodania komentarza: 6.03.2026, 12:33Źródło komentarza: Prezydent Chełma na premiera? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiSAutor komentarza: ignacTreść komentarza: superData dodania komentarza: 5.03.2026, 18:02Źródło komentarza: Prezydent Chełma na premiera? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiS
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama