W piśmie, jakie skierował do minister Pauliny Hennig-Kloski opisał to, co zauważył i udokumentował, kontrolując rzekę w pobliżu miejsca, gdzie dokonywany jest zrzut ścieków z chełmskiej oczyszczalni oraz pobliskie urządzenia regulujące stan wody.
Czytaj też: Gm. Chełm. Sprawa martwych ryb w Stańkowie umorzona. Prokuratura nie wyciągnęła konsekwencji
„Zwracam się publicznie, jako radny Powiatu Chełmskiego oraz mieszkaniec gminy Chełm, w sprawie katastrofy ekologicznej na rzece Uherce i zbiorniku wodnym Stańków, która miała miejsce w lipcu 2025 roku, a której skutki do dziś nie zostały w pełni rozliczone. W wyniku zrzutu silnie zanieczyszczonych ścieków rzeką płynął czarny, cuchnący szlam, prowadząc w krótkim czasie do masowego śnięcia ryb. Oficjalnie do utylizacji wywieziono około 3,5 tony martwych ryb, jednak według specjalistów rzeczywista skala strat była znacznie większa. Zniszczeniu uległ cały lokalny ekosystem – w tym populacje płazów i innych organizmów wodnych. Pomimo potwierdzenia naruszenia przepisów przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska i nałożenia maksymalnego mandatu, postępowanie karne zostało umorzone. Dla mieszkańców regionu jest to sygnał skrajnie niepokojący – oznacza bowiem, że nawet tak poważne skażenie wód może pozostać bez realnych konsekwencji” – stwierdził w skierowanym do ministerstwa piśmie.
Podkreślił ponadto, że „rzeka Uherka jest częścią większego systemu wodnego i ostatecznie zasila Bug. Skutki tego zdarzenia mają więc charakter ponadlokalny i wymagają reakcji państwa, a nie jedynie interwencji organów administracyjnych na szczeblu regionalnym.
„Zwracam się z apelem o: objęcie sprawy nadzorem ze strony organów centralnych, przeprowadzenie analizy funkcjonowania systemu kontroli oczyszczalni ścieków, podjęcie działań zapobiegających podobnym zdarzeniom w przyszłości. Ochrona wód nie może pozostawać pustym hasłem. Od reakcji instytucji państwowych zależy zaufanie obywateli oraz realne bezpieczeństwo środowiska naturalnego” – ocenił Łopacki.
W odpowiedzi, jaką otrzymał ze strony ministerstwa, stwierdzono, że sprawę przekazano do rozpatrzenia Głównemu Inspektorowi Ochrony Środowiska. Wiemy również, że o interwencję został poproszony Minister Sprawiedliwości.
Do tematu powrócimy.
Czytaj także:


Napisz komentarz
Komentarze