Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy

Przedwojenne Wilno we wspomnieniach Mireczka

15 października przyjedzie do Chełma Mirosław Ikonowicz, korespondent wojenny, reporter Polskiej Agencji Prasowej. Spotkanie autorskie wokół książki "Pohulanka" Ikonowicza odbędzie się w Chełmskiej Bibliotece Publicznej.

Spotkanie, które rozpocznie się o godz. 17, poprowadzą: Karolina Wojciechowska - wydawca i prawnik z zamiłowaniem do prawa autorskiego oraz dominikanin ojciec Tomasz Dostatni OP - publicysta, duszpasterz inteligencji, rekolekcjonista. Fragmenty książki przeczyta Tomasz Moskal.

"Pohulanka" jest reportażem z przedwojennego Wilna. Miasta widzianego oczami młodego wtedy chłopaka, późniejszego reportera wojennego - Mirosława Ikonowicza. To również zapis ostatnich chwil wieloetnicznego Wilna, w którym żyły razem społeczności Polaków, Żydów i Litwinów.

- Tadeusz Konwicki nazwał wileńską Nowostrojkę "bandycką dzielnicą", do której obcemu niebezpiecznie się zapuszczać, bo można dostać nożem. Na czas wojny to była wręcz znakomita opinia. Na tym drewnianym przedmieściu, które okazało się dla nas przyjazne, my i sporo przyjaciół moich rodziców znalazło schronienie przed łapankami i wywózkami. Stąd można było dotrzeć, nie wychodząc z lasu, do Puszczy Rudnickiej, matecznika jednej z największych armii partyzanckich w okupowanej Europie. Wkrótce ojciec tam odszedł, a ja, 11-letni mężczyzna, zacząłem chodzić – niekiedy tymi samymi leśnymi ścieżkami - od wsi do wsi, jako domokrążny handlarz, aby pomoc matce wyżywić rodzinę - wspomina Ikonowicz.

W takiej rzeczywistości, na rubieżach dawnej Rzeczypospolitej, musiał się odnaleźć chłopak z uprzywilejowanej polskiej rodziny. I może wtedy połknął tego bakcyla ryzyka, który wiódł go przez jego całą karierę korespondenta wojennego.

Ikonowicz od 1953 roku pracuje w Polskiej Agencji Prasowej. Publikuje w Polityce i Przeglądzie. Przez 25 lat zajmował się pielgrzymkami Jana Pawła II, był z nim w 23 krajach. Autor książek "Hiszpania bez kastanietów", "Wyspa nadziei", "Hombre Kapuściński".

Spotkanie organizują wspólnie Katolickie Stowarzyszenie "Civitas Christiana" oddział w ChełmieChełmska Biblioteka Publiczna, Gminny Ośrodek Kultury w Pawłowie oraz Stowarzyszenie Przyjaciół Pawłowa.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ChełmiankaTreść komentarza: Oj jak boli oj jak boli:D. Biedny krasnystaw walczący o kąpielisko na zarośniętym stawie i inne wioski i wioseczki z prawem miejskim... A kysz zazdrośnicy.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 21:26Źródło komentarza: Wbili pierwszą łopatę pod rewitalizację Młyna Michalenki. Powstanie nowe centrum kultury w Chełmie [ZDJĘCIA]Autor komentarza: następna podwiechaTreść komentarza: Widzę że chełmska rodzina radia maryja ruszyła na wykopki. No cóż , zapał jak zwykle a kończy się jak zawsze.... 🪏 dziurą w ziemi :))Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:21Źródło komentarza: Wbili pierwszą łopatę pod rewitalizację Młyna Michalenki. Powstanie nowe centrum kultury w Chełmie [ZDJĘCIA]Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Tylko podziwiać. Talent, samozaparcie i dążenie do doskonałości. Tak trzymaj.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 16:11Źródło komentarza: Krasnystaw. Jak narodził się ten talent? Historia skrzypaczki Roksany GrobelnejAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Spokojnie. Idzie wiosna i wnet zazielenią się krzaczory. Nie ma to jak na łonie natury.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 16:05Źródło komentarza: Toalety publiczne w Chełmie. Mieszkańcy zgłaszają problemy, miasto odpowiadaAutor komentarza: JózekTreść komentarza: Oczywiście!!! A kto przyjął projekt i nadzorował pracę?Data dodania komentarza: 10.03.2026, 14:49Źródło komentarza: Chełm. Murek się posypał. Miasto zgłosiło usterkę wykonawcy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama