Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama baner reklamowy
Problem ma być rozwiązany

Rejowiec Fabryczny. Prąd poraził psa, a mieszkańcy boją się chodzić w ciemnościach

O niepokojących zdarzeniach, w których główną rolę odgrywało uliczne oświetlenie, zaalarmowały naszą redakcję panie Magda i Alina – mieszkanki osiedla Wschód w Rejowcu Fabrycznym. – O ile dobrze pamiętam, uliczne lampy na naszym osiedlu nie były konserwowane przynajmniej od kilku lat. I nie dość, że nie działają, to jeszcze w ostatnim czasie doszło tutaj do porażenia psa – przekazała nam jedna z kobiet. Zarząd spółdzielni i władze miasta uspokajają jednak, że już wkrótce wszystko wróci do normy.
Rejowiec Fabryczny. Prąd poraził psa, a mieszkańcy boją się chodzić w ciemnościach
zdjęcie ilustracyjne

Źródło: Freepik

Mieszkanki osiedla Wschód przekazały nam, że lampy nie działają od bardzo dawna. Najprawdopodobniej dlatego, że przed kilku laty zarząd spółdzielni postanowił zakończyć z Polską Grupą Energetyczną współpracę w zakresie ich konserwacji i bieżących napraw. Nadeszły jesienno-zimowe miesiące, a mieszkańcy boją się wychodzić na ulice. Nie wiadomo przecież, na jakie niebezpieczeństwo można natrafić w nieprzeniknionym mroku. 

- Ostatnio biegał tutaj pies i został porażony prądem. Doszło najprawdopodobniej do jakiegoś przebicia na instalacji jednej z lamp i zwierzę doznało wstrząsu prądem o napięciu 230V. A gdyby to było dziecko? Nie chcę nawet myśleć, jak taka zabawa na chodniku mogłaby się skończyć – poskarżyła się nam pani Magda.

O problemie chcieliśmy porozmawiać z władzami spółdzielni, ale przekazano nam, że prezes zarządu spółdzielni, która zarządza obiektami zlokalizowanymi na os. Wschód, będzie osiągalna dopiero w listopadzie. Udało nam się jednak skontaktować z biurem spółdzielni i zapewniono nas, że problem zostanie rozwiązany wkrótce.

- Przez dłuższy czas nie mogliśmy znaleźć podmiotu, który zdecydowałby się przeprowadzić niezbędne czynności konserwacyjne i naprawić wszystkie usterki. To się jednak udało. Zapewniam, że problem z oświetleniem zostanie usunięty – wyjaśniła nam jedna z pracowniczek spółdzielni.

Ustalenia w sprawie lamp potwierdziła również rzecznik PGE Dystrybucja Ewa Wiatr.

- Oświetlenie uliczne, o którym alarmują mieszkańcy, nie należy do PGE Dystrybucja. Energetycy spółki nie odpowiadają za jego funkcjonowanie oraz nie prowadzą prac eksploatacyjnych. Sugerowałabym kontakt z jednostką samorządu terytorialnego – wyjaśniła w skierowanej do nas korespondencji Wiatr.

Burmistrz Gabriel Adamiec potwierdził, że problem jest mu znany. W skierowanej do nas wiadomości podkreślił, że urząd stara się wypracować z władzami spółdzielni efektywne rozwiązania – nie tylko w obszarze bieżącej eksploatacji urządzeń, ale także innych, wymagających pilnych konsultacji, kwestii.

- To prawda – PGE wyłączyło zasilanie tego oświetlenia. Jednocześnie ta sama spółka skierowała pismo do spółdzielni (zarządcy oświetlenia na tym terenie) z opisem działań, które spółdzielnia musi podjąć, aby to zasilanie zostało przywrócone. I oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że brak oświetlenia stanowi dla mieszkańców duży problem i generuje dodatkowe napięcia. Pomogliśmy, jako urząd, znaleźć wykonawcę, który dokona wszystkich niezbędnych napraw. Firma ta dokona też przeglądu elektroenergetycznego całej sieci oświetleniowej pozostającej pod opieką spółdzielni. Cóż - cieszymy się, jako władze miasta, że obecnie współpraca z zarządem spółdzielni w tej sprawie przebiega sprawnie. Mamy nadzieję, że taka współpraca będzie się mogła rozwijać także w innych obszarach – podkreślił w odpowiedzi na zapytanie burmistrz miasta.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama