Syreny zostały uruchomione w ramach technicznych testów przeprowadzonych przez przybyłych do Włodawy specjalistów. Termin działań nie został wcześniej zgłoszony lokalnym władzom, co spowodowało, że mieszkańcy odebrali sygnały jako niespodziewane i potencjalnie alarmujące.
Urząd miejski poinformował w komunikacie, że trwają testy syreny alarmowej i poprosił mieszkańców o niereagowanie na emitowane sygnały. Po zakończeniu działań przekazano, że test został ukończony, a mieszkańców przeproszono za wywołany niepokój i podziękowano za wyrozumiałość.
Władze podkreśliły, że sprawdzenie działania syren jest istotne, ponieważ daje pewność, że system ostrzegania zadziała w razie rzeczywistego zagrożenia. Zaznaczono, że prawdziwy powód do obaw pojawiłby się dopiero wtedy, gdyby urządzenia nie zadziałały w sytuacji kryzysowej. W takim przypadku mogłyby pojawić się roszczenia wobec władz miasta.
Burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński oraz starosta włodawski Mariusz Zańko od razu zareagowali na sytuację, publikując w mediach społecznościowych wyjaśnienia i zapewnienia, które miały uspokoić mieszkańców i przedstawić powody niezapowiedzianego uruchomienia syren.
Czytaj też:


Napisz komentarz
Komentarze