Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez monitoring, który jasno wskazuje sprawców dewastacji.
— Kamery spełniły swoje zadanie. Teraz czekamy na odzew ze strony uczestników wydarzenia. Zapraszamy organizatorów do na rozmowy — informuje nadleśniczy . — W przeciwnym razie zmuszeni będziemy przekazać nagrania policji.
Miejsce ogniskowe powstało na prośbę mieszkańców i zostało zbudowane dużym nakładem pracy i środków. Miało służyć lokalnej społeczności jako przestrzeń do rekreacji w zgodzie z naturą — tymczasem po nocnej imprezie przypominało bardziej wysypisko śmieci niż leśną ostoję.

- Teren ogniskowy to dobro wspólne, z którego każdy może korzystać, ale z poszanowaniem regulaminu i przyrody - Nadleśnictwo apeluje o odpowiedzialne zachowanie i sprzątanie po sobie.
Czy osoby widoczne na nagraniach staną na wysokości zadania i zgłoszą się na rozmowy? Czas pokaże. Jeśli nie — sprawą zapewne zajmie się policja.
Czytaj też:



Napisz komentarz
Komentarze