Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy

Region. Apel celników, czyli protest z innego punktu widzenia

19 lutego na ogólnopolskim portalu Związku Zawodowewgo Celnicy PL ukazał się apel pracowników służby celnej do protestujących, także w naszym regionie, producentów żywności. O co proszą? O wzajemny szacunek i o to, aby nie obarczać ich całą odpowiedzialnością za skutki niekontrolowanego napływu produktów zza wschodniej granicy.
Region. Apel celników, czyli protest z innego punktu widzenia

Źródło: mm / Celnicy PL

Celnicy: "Nie jesteśmy odpowiedzialni za Wasze problemy"

W pierwszych słowach kierowanego do rolników pisma wnioskują o wypełnienie dwóch podstawowych, ich zdaniem, postulatów.

- Związek Zawodowy Celnicy PL, skupiający w swoich szeregach znacznie ponad połowę funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej z Izb Granicznych, zwraca się do Was z apelem o pomoc w działaniach zmierzających do zaprzestania szkalowania funkcjonariuszy SCS oraz o nacisk na władzę w naszych staraniach o uszczelnienie granicy i odpraw towarów, o co zabiegamy od wielu lat! - czytamy w dokumencie.

Funkcjonariusze zaznaczają też, że de facto nie dysponują odpowiednimi narzędziami prawnymi, które umożliwiałyby im blokowanie, transportowanych w ramach tranzytu, produktów rolnych: rzepaku, kukurydzy, słonecznika, pszenicy, mąki pszennej i innych.

- Nie możemy też okazywać Wam dokumentów, gdyż prawo nam na to nie pozwala – zaznaczają.

Opisują też liczne sytuacje z udziałem posłów, którzy widząc, że służba przepuszcza transporty wypełnione spleśniałym ziarnem, całe odium nienawiści kierują właśnie w stronę funkcjonariuszy. Powołują się przy tym na materiały filmowe, które od pierwszych dni akcji protestacyjnej publikowane są na różnego rodzaju grupach i internetowych kontach. 

- Wszystkie decyzje w tej sprawie mogą podjąć wyłącznie posłowie i ministrowie, którzy zamiast to robić, promują się w mediach społecznościowych, sugerując winę funkcjonariuszy SCS. Nasi funkcjonariusze nie decydują także o jakości towarów rolno-spożywczych i przeznaczonych na pasze, ponieważ za ocenę tych produktów odpowiadają służby graniczne podległe ministrowi rolnictwa – twierdzą autorzy apelu.

Granica nieszczelna od lat

Na tym jednak lista błędów, jakie ich zdaniem, popełniła strona rządowa, nie kończy się. Twierdzą bowiem, że problem ze szczelnością polskiej granicy narasta od lat, a wybuch konfliktu na Ukrainie tylko ten kryzys pogłębił.

- W naszej ocenie granica jest rozszczelniona, a cło zmarginalizowane w Krajowej Administracji Skarbowej. Od wielu lat narzucano nam nieskuteczne procedury, które uniemożliwiają rzetelną ochronę granicy. Wybuch wojny w ogóle nie wpłynął na ich zmianę. Rozumiemy Wasze oburzenie i popieramy Was. Ochrona granic jest podstawą naszego wspólnego bezpieczeństwa i dziękujemy Wam, że podnosicie ten problem – piszą funkcjonariusze.

Ich zdaniem, co wydaje się zresztą oczywiste, nieszczelna granica oznacza problemy dużo większe, aniżeli niekontrolowany napływ tanich produktów rolno-spożywczych. Dziurawe procedury wpływają też, jak twierdzą celnicy, bezpośrednio na to, że przez granicę przewieźć można w zasadzie wszystko: broń, amunicję, towary podwójnego zastosowania, papierosy, narkotyki, alkohol oraz inne towary, które wiążą się z konkretnymi wpływami do budżetu. Funkcjonariusze twierdzą, że funkcjonują w oparciu o sztucznie narzucone przez ministerstwo limity czasowe, które stanowią, że na dokonanie odprawy mają jedynie 31 minut. Czas ten mierzony jest od momentu nadania numeru systemowego do zakończenia czynności kontrolnych.

- Transporty na przejściach kolejowych w Dorohusku czy Medyce odprawiane są przez funkcjonariuszy z oddziałów wewnętrznych kraju. Olsztyn odprawia m.in. kontenery w portach w Gdańsku, ponieważ takie mamy procedury. Funkcjonariusze SCS na przejściach kolejowych nie mają prawa skontrolować towaru, ponieważ nie należy to do ich zadań. Borykamy się z olbrzymimi brakami kadrowymi. Funkcjonariusze pracują nierzadko na dwóch stanowiskach jednocześnie. Apelujemy, wesprzyjcie nas w tej walce! - zwracają się do rolników funkcjonariusze

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Andrzej Er Treść komentarza: To jakaś utopia, ludzie tam myślą że będą mieli rozwój z jakichś gospodarstw agroturystycznych. Jak trzeba być odklejonym żeby brać coś takiego pod uwagę jako główną strategię na rozwój regionu. Ta ekologiczna propaganda robi ludziom sieczkę z mózgu. Dramat, w Starym Brusie w kilku aktach, i widać że na tych aktach się nie skończy. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 09:03 Źródło komentarza: Gm. Stary Brus. Mamy wszystko. Oprócz odpowiedzi na pytanie: co dalej? Autor komentarza: Marys Treść komentarza: Nauczycielka jest od termomodernizacji czy od uczenia dzieci? Data dodania komentarza: 31.07.2026, 08:54 Źródło komentarza: Wiceprezydent Chełma Dorota Cieślik przechodzi na emeryturę. Prezydent miasta podsumowuje lata współpracy Autor komentarza: Wasyl Treść komentarza: Krótka ławka, presja czasu. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 08:53 Źródło komentarza: Aleksandra Michalec pokieruje MOSiR-em w Chełmie. Finał kilkumiesięcznych zawirowań Autor komentarza: Łukasz Treść komentarza: To pokazuje, ze zaden obszar nie jest bezpieczny. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 00:10 Źródło komentarza: Dziesięciometrowy krater i akcja na polu rzepaku! Po wybuchu pocisku w gminie Turobin Autor komentarza: Tomcio Treść komentarza: A gdzie te słynne Patrioty co miały bronic polskiego nieba? Poszły na Ukrainu Data dodania komentarza: 30.07.2026, 16:50 Źródło komentarza: Pocisk, który spadł na pole w Tarnawie-Kolonii, to prawdopodobnie rosyjski Ch-101
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama