Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 7 września 2026 18:32
Reklama
Reklama

Gm. Wierzbica. Nagrody się należą, ale nie każdemu. Dlaczego?

Pytał o to podczas ostatniej sesji rady gminy radny Marian Kister. Zgłosił swoją wątpliwość, ponieważ, jak twierdzi, tegoroczne, okolicznościowe nagrody z okazji Dnia Edukacji Narodowej były przyznane szefom gminnych placówek edukacyjnych w niesprawiedliwy sposób. Dyrektor przedszkola, Bożenie Kloc, a prywatnie siostrze radnego, nie dostało się niestety nic... Z jakiego powodu?
Gm. Wierzbica. Nagrody się należą, ale nie każdemu. Dlaczego?

Źródło: profil Facebook "Gminne Przedszkole w Wierzbicy"

Miał wątpliwości, więc zapytał

- Nagrody wójta dla nauczycieli i dyrektorów były przyznawane jak co roku. Chciałbym więc usłyszeć, jakimi kryteriami się kierowano. Wiem również, że dwie osoby z naszej gminy otrzymały w tym roku medal Komisji Edukacji Narodowej, nauczycielka z Wierzbicy oraz właśnie pani dyrektor Kloc. I tę nauczycielkę nagrodzono dodatkowo za otrzymany medal, a pani dyrektor nie. Wiadomo również, że nowe dyrektorki placówek z Wierzbicy i Święcicy otrzymały od wójta nagrodę, a pracują w sumie tylko dwa miesiące. Należy jednak zauważyć, że dyrektor przedszkola takiej nagrody nie otrzymała – wyrażał swoje zaniepokojenie rady Kister.

Zasugerował, że w „świecie wójt są równi i równiejsi” i z uporem dopytywał „O co pani chodzi? W co pani gra?”. 

- To jest jawna dyskryminacja i mobbing. Teraz rozumiem, dlaczego ludzie próbują swoich praw dociekać w sądzie. Może pomogłaby tutaj lektura Kodeksu Pracy? - nie ustępował w swojej tyradzie przeciwko wójt radny.

Na zakończenie swojego wystąpienia stwierdził, że „niegdyś stanowisko wójta kojarzyło się ze społecznym zaufaniem” i że „do wójta szło się po sprawiedliwość”

- Ale w Wierzbicy to sama wójt dopuszcza się niesprawiedliwości, więc jak można jej oczekiwać? - pytał Kister.

Przyznaje minister, ale na wniosek

Wójt Deniszczuk przypomniała, że medale Komisji Edukacji Narodowej przyznawane są przez Ministra Edukacji Narodowej i zawsze poparte odpowiednim wnioskiem – dyrektora, prezydenta, burmistrza lub wójta. Taki wniosek o nadanie odznaczenia może również złożyć organizacja i tak było w przypadku dyrektor Kloc. O odznaczenie dla niej zawnioskowała Regionalna Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”. 

- Nie przeprowadzamy żadnych konsultacji społecznych dotyczących odznaczeń i nagród. Są uznaniowe. Nagrody dla dyrektorów przyznaje wójt, natomiast nagrody dla nauczycieli przyznaje dany dyrektor. Warto też zapytać, po co te związki zawodowe są. Przecież to prywata. Wniosek o odznaczenie składa prezes związku bez konsultacji z organizacją związkową. Mogę tylko powiedzieć, że odznaczenie dla pani dyrektor budzi kontrowersje i po tym fakcie kilku nauczycieli odeszło ze związku – odpowiedziała na zarzuty radnego Kistera wójt Deniszczuk.

I dodała, że w jej opinii związek nie reprezentuje interesów nauczycieli lub czyni to w bardzo znikomym stopniu. Okazuje się, że to nie koniec „bojkotu” organizacji związkowej na terenie gminy, ponieważ na podobny krok, czyli odejście z „Solidarności” nauczycieli zdecydowało się również kilkoro nauczycieli zatrudnionych w szkole podstawowej w Wierzbicy. 

Sprawę uznano za "niebyłą"

- Jeśli chodzi o moją sprawę sądową, to u jej podstaw leży zebranie rodziców, jakie miało miejsce jakiś czas temu w grupie trzylatków. Okazało się, że są jakieś problemy wychowawcze i pani dyrektor zaleciła, aby rodzice zrobili listę i dyżurowali na zmianę w tej grupie. Gdyby taka sytuacja zaistniała w większym ośrodku – Warszawie czy Lublinie – to pani dyrektor pożegnałaby się z pracą następnego dnia. W tym przypadku kuratorium światy nakazało, aby jak najszybciej zakończyć ten proceder, a ponieważ pani dyrektor oponowała, to postanowiłam zastosować karę nagany. Następnie pani dyrektor wniosła o uchylenie jej, ja tę karę utrzymałam i sprawa trafiła do sądu pracy. Pani dyrektor ma oczywiście prawo do tego, aby to zrobić – relacjonowała wójt Deniszczuk.

Ostatecznie, jak stwierdziła, zawarta została ugoda i wycofała się z zastosowania kary. Dodała, że gmina nie poniosła z tego tytułu żadnych kosztów. Stanowczo zaprzeczyła też zarzutom, jakoby jej decyzje nosiły znamiona mobbingu, ponieważ, jak uważa, aby coś uznać za „mobbing”, należy mieć odpowiednie kwalifikacje i wiedzę. 

Już po obradach wójt Deniszczuk dodała, że radny Kister od dłuższego czasu usiłuje wywierać różnego rodzaju naciski na organ prowadzący przedszkole. 

- Chodziło o podwyżki dla pani dyrektor, nagrody i dodatek motywacyjny. Pani dyrektor pobiera swoje wynagrodzenie oraz dodatek funkcyjny. Od kilku miesięcy nie przyznaję jej dodatku motywacyjnego ze względu na wyniki kontroli finansowej - przekroczenie dyscypliny finansów publicznych. W dokumentach, co stwierdziliśmy, panował bałagan. Brakowało na drukach dat wpływu. Jedyny dokument, który posiadał datę wpływu, to pozew sądowy. Rodzice także mają sporo obiekcji. Oczekują uczestnictwa w życiu przedszkola. Nie są zapraszani na uroczystości, nie było pasowania na przedszkolaka. Warto również zauważyć, że pani dyrektor najwięcej zastępstw przyznawała sobie, choć stanowisko kuratorium w tej sprawie jest zupełnie inne – wyjaśnia wójt Bożena Deniszczuk.

I stoi na stanowisku, że nie znalazł się ani jeden powód, dla którego dyrektor Kloc powinna otrzymać w tym roku nagrodę. 

Dyrektor placówki uważa, że wójt nie miała prawa podważać opinii związkowców na temat przyznanego jej medalu. 

- Proszę wybaczyć, ale chyba pani wójt nie jest kompetentną osobą, aby wyrażać swoją opinię w tej sprawie. Uderzyła tym samym i we mnie, i w związek. Sądzę, że nie powinna obniżać rangi tego odznaczenia. Odebrano dobre imię zarówno mnie, jak i związkowcom. Uważam, że ta dyskusja była zupełnie niepotrzebna. Chciałabym też stanowczo zaprzeczyć słowom pani wójt, że przyznałam sobie osobiście jakikolwiek dodatek do pensji, to nie miało miejsca - podsumowuje dyrektor Bożena Kloc

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: prehistoria Treść komentarza: A co? Ciebie macali? Data dodania komentarza: 7.09.2026, 12:47 Źródło komentarza: „Polacy macają pieczywo”. Cudzoziemcy przecierają oczy ze zdumienia Autor komentarza: Ja Treść komentarza: No tak, nowa dodatkowa kara za prowadzenie mając zakaz to ... kolejny zakaz. Czy ci wszyscy agenci co już mają po kilka lub kilkanaście zakazów po prostu dopiszą sobie ten nowy jako kolejny i dalej będą jeździć. Czyli wszystko po staremu. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 12:18 Źródło komentarza: Nowe przepisy dla kierowców. Surowsze zasady dla początkujących i zero alkoholu Autor komentarza: m Treść komentarza: A gdyby to była ruska rakieta, a wojsko pozostawiło by to bez żadnej reakcji to było by larum, że nic nie robili. I tak źle i tak nie dobrze. Pustakom nigdy nie dogodzi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:32 Źródło komentarza: Wojsko poderwało śmigłowiec. Radary wykryły... stado ptaków Autor komentarza: m Treść komentarza: Nie dziw się, że tak jest. Większość naszego społeczeństwa już nie dorośnie do zasad obowiązujących w krajach cywilizowanych. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:28 Źródło komentarza: „Polacy macają pieczywo”. Cudzoziemcy przecierają oczy ze zdumienia Autor komentarza: franek Treść komentarza: Następna uczona. Pewnie starsza siostra dostojewskiego tego lepszego gatunku ze sztuką zmysłu klasyki. Matoł nie potrafiący poprawnie pisać po Polsku został klasykiem. Ich guru jarosław też twierdził, że jest lepszego sortu. No cóż. Głupich nie sieją. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:25 Źródło komentarza: Gmina Chełm stanie się gminą Pokrówka. Rząd zakończył wielomiesięczną procedurę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama