Do naszej redakcji dotarła wiadomość od oburzonej pacjentki chełmskiego szpitala. Pani Marzena – jak twierdzi – choruje na hipoglikemię, przez co 8. października gorzej się poczuła i trafiła na Szpitalny Oddział Ratunkowy Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Chełmie.
Hipoglikemia reaktywna to niedocukrzenie, które pojawia się od 3 do 5 godzin po jedzeniu. Zbyt niski poziom cukru we krwi pojawia się u osób, które nie chorują na cukrzycę. Obniżone stężenia glukozy we krwi powoduje niepokój, drżenie rąk, wzmożoną potliwość, nerwowość, kołatanie serca czy wzrost ciśnienia tętniczego.
- Podano mi kroplówkę, ale panie pielęgniarki robiły sobie żarty ze mnie, że to moje drżenie jest po alkoholu. Nawet nie wiedziały, co to jest hipoglikemia i w swoim gabinecie wyśmiewały się ze mnie, co słyszałam ja i osoby, które były ze mną. Na zwrócone im uwagi opryskliwie odpowiadały, nie wierząc, że w ogóle nie piję alkoholu. Jesteśmy oburzeni takim podejściem pielęgniarek do pacjenta za ich pomówienia, gdzie wszystkich wrzucają do jednego worka. Mam nadzieję, że w stosunku do tych pań zostaną wyciągnięte konsekwencje, bo całe zajście zgłosiłam kierownikowi oddziału, który pełnił wtedy dyżur (pisownia oryginalna) – napisała do redakcji pani Marzena.
Skoro sytuacja została zgłoszona przełożonym, zapytaliśmy dyrekcję szpitala o podjęte działania w tej sprawie. Zastępca dyrektora wyjaśnił nam, iż nie otrzymał żadnych informacji o takim zdarzeniu, mimo to przeprowadzono postępowanie wyjaśniające z personelem SOR, dotyczące zaistniałej sytuacji.
- W toku postępowania uzyskano następujące informacje – czytamy w odpowiedzi od Lecha Litwina, zastępcy dyrektora ds. lecznictwa chełmskiego szpitala. - Pacjentka była przytomna, logiczna w kontakcie. Pobrano krew na badania, w których m.in. był zbadany p. glikemii, wynoszący 110mg%, - jest to podwyższony p/glikemii we krwi, a nie hipoglikemia. Przeprowadzono rozmowę z pielęgniarkami pełniącymi dyżur w tym dniu i nie potwierdzają zaistnienia sytuacji w formie, jaką podaje pacjentka.
Dyrektor wyjaśnia, że pytania, jakie zostały zadane pacjentce odnośnie ewentualnego spożywania alkoholu, są kierowane do większości pacjentów, stanowią jedną ze składowych badania pacjenta.
- Nikt z pracowników nie naśmiewał się ze stanu pacjentki, a rozmowy prowadzone przez pracowników w pokoju socjalnym nie mają związku z sytuacją zdrowotną pacjentów przebywających w SOR – dodaje Litwin. - Niezależnie od sytuacji pracownicy zostali pouczeni o pożądanych zasadach prawidłowego zachowania się wobec pacjentów przebywających w SOR w trakcie pełnienia obowiązków służbowych.
Taką samą odpowiedź otrzymała pani Marzena. Chyba jej nie usatysfakcjonowała, bo zapewnia, że tak tej sprawy nie pozostawi...
Czytaj także:
- Chełm. Ważne dla kierowców! Gdzie jutro czekają nas korki? Naprawy krajówki ciąg dalszy...
- Chełm. Muzeum pokaże historię Dyrekcji. Wyjątkowa wystawa
- Wybory do Sejmu i Senatu 2023. Wyniki sondażu exit poll. Kto wygrał?
- Casino Royale po chełmsku z finałem w sądzie. Nielegalny poker pod lupą śledczych [ZDJĘCIA+FILM]
- W Chełmie powstanie Centrum Opiekuńczo-Mieszkalne. Co to takiego?


Napisz komentarz
Komentarze