Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 7 września 2026 13:10
Reklama
Reklama

Gm. Ruda-Huta. Podczas festiwalu „zasilanie” udało się zamienić na „spotkanie”

Teatr alternatywny czy też offowy ma się jak najlepiej. To pierwsze wrażenie, jakie towarzyszy Marcinowi Woszczewskiemu, dyrektorowi Gminnego Ośrodka Kultury w Rudzie Hucie i głównemu organizatorowi słynnej „Wyżyny Teatralnej”. Jego twórcy to pasjonaci i artyści najwyższej próby, którzy są przywiązani do misji snucia opowieści o kondycji współczesnego człowieka.
Gm. Ruda-Huta. Podczas festiwalu „zasilanie” udało się zamienić na „spotkanie”

Źródło: Wyżyna Teatralna

Teatr zaczyna się od spotkania

A pielęgnowaniu tego przywiązania mają służyć spotkania w przestrzeniach takich, jak te festiwalowe. Każda „Wyżyna” to bowiem znacznie więcej niż tylko kilka dni spędzonych na pokazach, przedstawieniach i warsztatach związanych z teatrem. 

- To przestrzeń spotkania żywego człowieka z żywym człowiekiem. Brzmi to być może kuriozalnie, ale tak właśnie jest. Okres pandemii wpędził nas niejako w stan fascynacji elektroniką, oferowanymi przez nią możliwościami. Ułudą spotkania. Spotkania, które jest przecież tylko namiastką interakcji, jaka wywiązać się może pomiędzy dwojgiem ludzi. Więcej – osobami – twierdzi dyrektor Woszczewski.

Na to nastawiona była tegoroczna edycja festiwalu, który w świadomości wielu ludzi teatru ma już swoją ugruntowaną opinię i wypracowaną renomę. „Moc, energia, zasilanie” - to hasło, które towarzyszyło artystom w ich działaniach. Elektronikę, czyli „zasilanie”, udało się przekuć na „spotkanie”, bez którego nie ma przecież dojrzałego teatru. 

- Odkryliśmy, że te dobra wypracowane przez współczesną myśl techniczną wcale nie są takie złe. Pod warunkiem, że korzystamy z nich w sposób rozsądny. Taki, który nie godzi w podstawowe potrzeby i naturę człowieka. Dowodem na to są warsztaty dźwiękowe, które nie mogłyby się obyć bez odpowiedniego sprzętu i oprogramowania. Powstało świetne słuchowisko, które prezentowaliśmy jako pokaz powarsztatowy – opowiada Woszczewski.

Jakość można wypracować wszędzie

Takimi prezentacjami, etiudami udało się „domknąć” również wszystkie inne warsztaty, a było ich całe mnóstwo. Wiele aktywności poświęconych było obchodom roku Aleksandra Fredry. Uczestnicy sprawdzali swoje umiejętności w trakcie warsztatów wokalnych czy tych poświęconych improwizacjom teatralnym. 

- Te pokazy podsumowujące są niezwykle istotne. Dopełniają idei festiwalu. Bez nich czulibyśmy z pewnością pewien niedosyt – uważa dyrektor GOK w Rudzie-Hucie.

Co roku organizatorzy „Wyżyny” doceniani są za organizacyjną sprawność, kreatywność, zaangażowanie i wysoki poziom oferowanych zajęć. Trudno się dziwić, bowiem do Rudy-Huty zjeżdżają się co roku najciekawsi pod względem artystycznym przedstawiciele sceny offowej w Polsce. 

- Z jednej strony mamy narzucony reżim czasowy. To oczywiste, musimy poruszać się w pewnych ramach. Ale z drugiej strony uczestnicy festiwalów cenią sobie swobodę i naturalny rytm, jakim toczą się poszczególne wydarzenia. Nam ten balans udało się wypracować i cieszymy się z tego. Cały organizm funkcjonuje bardzo sprawnie – mówi animator teatru.

Ważna jest różnorodność

Festiwalowa różnorodność, coś, co stanowi znak rozpoznawczy „Wyżyny”, została zachowana. Na deskach obecna była i bajka Teatru Małego z Wrocławia, i pewna doza formy poetyckiej, którą zaprezentowały teatry ŁOK z Łukowa i „Straszydełka”. Prezentowali się również monodramiści, czyli ci aktorzy, którzy na festiwalach, z różnych względów, pojawiają się rzadko, a Rudzie-Hucie witani są bardzo chętnie. 

- Swoje formy monodramatyczne zaprezentowała Jolanta Sipowicz czy Wojciech Kowalski. Swój jubileusz przeżywał również MMS Impro, który prezentował się wspólnie z „Poławiaczami Pereł” z Lublina. Wszyscy potwierdzili nam, że czuli się u nas bardzo dobrze, więc czegóż więcej moglibyśmy oczekiwać? - pyta retorycznie Woszczewski.

Kolejne edycje festiwalu dowodzą, że dobry teatr na wysokim poziomie nie rodzi się tylko w dużych ośrodkach. Ważna jest przestrzeń spotkania, chęć, otwartość, profesjonalizm. Jednym słowem – jakość, która przemawia sama za siebie, nie wymaga specjalnej oprawy ani rekomendacji. Droga do Rudy-Huty znana jest już praktycznie każdemu amatorowi i profesjonaliście poszukującemu spełnienia na deskach teatru. 

- Czas pandemiczny czy tuż po pandemii był dla nas trudny. Mam takie poczucie, że jeszcze nie wszystkie grupy się „wybudziły”, weszły w nowy, inny już przecież rytm. Jednocześnie jestem przekonany, że ta jakość w teatrze alternatywnym była widoczna zawsze. I mam nadzieję, że wydarzenia takie, jak właśnie nasza „Wyżyna” pozwalają wciąż odkrywać jakieś nowe przestrzenie – podsumowuje Marcin Woszczewski. 

Czytaj także:

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: m Treść komentarza: A gdyby to była ruska rakieta, a wojsko pozostawiło by to bez żadnej reakcji to było by larum, że nic nie robili. I tak źle i tak nie dobrze. Pustakom nigdy nie dogodzi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:32 Źródło komentarza: Wojsko poderwało śmigłowiec. Radary wykryły... stado ptaków Autor komentarza: m Treść komentarza: Nie dziw się, że tak jest. Większość naszego społeczeństwa już nie dorośnie do zasad obowiązujących w krajach cywilizowanych. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:28 Źródło komentarza: „Polacy macają pieczywo”. Cudzoziemcy przecierają oczy ze zdumienia Autor komentarza: franek Treść komentarza: Następna uczona. Pewnie starsza siostra dostojewskiego tego lepszego gatunku ze sztuką zmysłu klasyki. Matoł nie potrafiący poprawnie pisać po Polsku został klasykiem. Ich guru jarosław też twierdził, że jest lepszego sortu. No cóż. Głupich nie sieją. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:25 Źródło komentarza: Gmina Chełm stanie się gminą Pokrówka. Rząd zakończył wielomiesięczną procedurę Autor komentarza: historia Treść komentarza: W lidlu nie macają? Data dodania komentarza: 6.09.2026, 22:34 Źródło komentarza: „Polacy macają pieczywo”. Cudzoziemcy przecierają oczy ze zdumienia Autor komentarza: Gołębiarz biały Treść komentarza: Loty gołębi pocztowych Data dodania komentarza: 6.09.2026, 20:57 Źródło komentarza: Wojsko poderwało śmigłowiec. Radary wykryły... stado ptaków
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama