Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 01:45
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy

Bo gryzło go sumienie...

Z wyrzutami sumienia i promilami w organizmie zgłosił się do krasnostawskich policjantów 36-latek, który w innym powiecie potrącił rowerzystę. Jak się okazało, ofiara wypadku również była nietrzeźwa.

Wszystko zaczęło się od wypadku drogowego w Kębłowie w powiecie świdnickim. W sobotni wieczór (5 grudnia) został tam potrącony 47-letni mieszkaniec miejscowości Piaski. Początkowo nie była znana marka samochodu, który poturbował rowerzystę, jadącego bez oświetlenia i odblasków. Wiadomo było jedynie tyle, że kierowca zmierzał w tym samym kierunku, nie zatrzymał się i nie udzielił poszkodowanemu pomocy.

Sprawca najwyraźniej przestraszył się grożących mu konsekwencji, bo po ponad godzinie sam zadzwonił na numer alarmowy. W rozmowie z policjantami ze Świdnika oświadczył, że ma wyrzuty sumienia i chce zgłosić się na policję. Mężczyzna jest zameldowany w Piaskach, ale pomieszkuje w Krasnymstawie, gdzie oddał się w ręce mundurowych.

-  W chwili zatrzymania 36-latek miał ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Okazało się, że potrącony rowerzysta był również nietrzeźwy. Policjanci stwierdzili u 47-latka ponad 1,5 promila w organizmie - informuje aspirant Elwira Domaradzka, oficer prasowa KPP Świdnik.

Od kierowcy pobrano kilka próbek krwi do badań retrospektywnych. Mają one wykazać, czy w chwili wypadku 36-latek nie prowadził samochodu w stanie nietrzeźwości. Został doprowadzony do prokuratury z wnioskiem o tymczasowy areszt. Z naszych ustaleń wynika, że rowerzysta ma złamaną nogę i ogólne potłuczenia.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama