Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Przeczytaj!
Reklama baner reklamowy
Reklama

Covid-19 jak lawina

Jedni twierdzą, że koronawirus to ściema, inni cierpią w szpitalach i na kwarantannie. Coraz więcej przypadków zakażenia wykrywa się w urzędach gmin i podległych szkołach. Pandemia nie oszczędza mieszkańców naszych powiatów.
Covid-19 jak lawina

Autor: Fot. Pixabay

W ubiegłym tygodniu na kwarantannę trafił wicestarosta chełmski Jerzy Kwiatkowski. - Taka jest decyzja sanepidu. W związku z tym, że zachorowała jedna z nauczycielek szkoły w Lisznie, gdzie chodzi mój syn, całe rodziny trafiły na kwarantannę. My będziemy na kwarantannie do północy w niedzielę. Nikt nie przewiduje, by nam robiono testy na koronawirusa - mówił w ubiegłym tygodniu wicestarosta. Jak zapewniał, całkiem dobrze znosi odosobnienie, bo ma możliwość wyjścia na podwórko. Nie skarżył się na żadne dolegliwości.

Ta sama nauczycielka, u której stwierdzono koronawirusa, uczyła też w szkołach w Siedliszczu i Rejowcu.

- Sanepid uznał, że nie było bliskiego kontaktu nauczycielki z uczniami i nie nałożył w naszej szkole kwarantanny. Mamy ten komfort, że każda klasa uczy się na innym piętrze - mówi dyrektor liceum Wiesław Prażnowski.

Podobnie w ubiegłym tygodniu było w Szkole Podstawowej w Siedliszczu. Dyrekcja szkoły pozwoliła rodzicom zdecydować, czy chcą posyłać dzieci do szkoły, czy wolą, by zostały w domu. W tym okresie wprowadzono wyłącznie lekcje powtórzeniowe. Dzieci, które pozostały w domu, kontaktowały się z nauczycielami za pomocą internetu. Większość wolała jednak przyjść do szkoły.

Na kwarantannie przebywał również jeden z pracowników starostwa powiatowego. Miało to związek z wykryciem koronawirusa u jego syna, strażaka.

- Pracujemy na tych samych zasadach, jak dotąd. Dbamy o dezynfekcję. Do klienta pracownicy obowiązkowo wychodzą w maseczce bądź przyłbicy - mówi starosta chełmski Piotr Deniszczuk.

Panie sprzątające dostały dodatki do pensji, w związku z tym, że mają więcej pracy. Jak najczęściej muszą dezynfekować klamki i inne powierzchnie, na których mógłby się wirus osadzić. Osoby, które mogły mieć kontakt z przebywającym na kwarantannie kierowcą, poszły również na domową kwarantannę.

W Państwowej Straży Pożarnej na razie żadnej grupowej kwarantanny nie ma.

- Od 1 września wprowadziliśmy system zmianowy. Dwie zmiany służą naprzemiennie po 24 godziny przez osiem dni. Potem służbę mają dwie kolejne zmiany. Jeśli rzeczywiście był jakiś przypadek zakażenia Covid-19 wśród strażaków, to nie ma związku ze służbą - mówi zastępca komendanta PSP w Chełmie Wojciech Chudoba.

Epidemia koronawirusa zagraża też wielu urzędom gmin. W gminie Kamień na kwarantannie jest jedna z pracownic urzędu.

- To mieszkanka naszej gminy. Przyjechał do niej syn, student z Puław na weekend i otrzymał telefon, że ma pozytywny wynik testu.  Kobieta jest więc w związku z tym również na kwarantannie. Raczej nikt jej nie będzie robił jej wymazu, jeśli nie ma objawów. Na szczęście, od przyjazdu syna nie była w pracy, więc urząd działa normalnie, z zachowaniem wszelkich środków ostrożności - uspakaja wójt Kamienia Dariusz Stocki.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama