Zakończyła się niewątpliwie pewna epoka w historii ochotniczych straży pożarnych powiatu chełmskiego. Podczas niedawnego Zjazdu Oddziału Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Chełmie wybrano nowe władze. Po 19 latach funkcję prezesa przestał pełnić druh Kazimierz Smal. Jego miejsce zajął druh Jacek Waszczuk.
To nie tylko zmiana personalna. To także symboliczna sztafeta pokoleń. "Pałeczkę" przekazało pokolenie wychowane w klimacie interwencji podejmowanych przy użyciu ciągnika i furmanki, a przejęło nieco młodsze, podejmujące służbę wymagającą już zaawansowanego sprzętu, wyszkolenia i gotowości do działania w nowych realiach bezpieczeństwa.
„Strażakiem się nie bywa, strażakiem się po prostu jest”
Dla Kazimierza Smala decyzja o nieubieganiu się o kolejną kadencję nie była nagła i nieprzemyślana.
W powiatowych strukturach OSP działał od początku ich istnienia. Od 2007 roku nieprzerwanie pełnił funkcję prezesa, wcześniej był wiceprezesem.
- Dla mnie to był wielki honor i zaszczyt, że mogłem przewodzić Ochotniczym Strażom Pożarnym i stać na czele tak wspaniałych ludzi. Ochotnik - to słowo wyjaśnia właściwie wszystko. To człowiek otwarty, gotowy do służby drugiemu człowiekowi. Funkcjonowanie w takim otoczeniu kształtuje na całe lata - mówi Kazimierz Smal.
Sam przez dziesięciolecia był czynnym ochotnikiem. Swoją strażacką przygodę rozpoczynał jeszcze w młodzieżowej drużynie, później przez wiele lat był również komendantem gminnym.
- Sam jestem ochotnikiem - co prawda teraz już nieczynnym ze względu na wiek, bo skończyłem 66 lat - ale byłem strażakiem od dziecka. Strażacy ochotnicy to ludzie, którzy pomagają bezinteresownie. Zawsze tak było, jest i jestem przekonany, że zawsze tak będzie - podkreśla.
Od furmanki do nowoczesnej straży
Ustępujący prezes przez lata obserwował ogromne zmiany, jakie zaszły w funkcjonowaniu OSP.
- Pamiętam jeszcze czasy, kiedy do pożaru jeździło się furmanką, a sprzęt, taki jak motopompa czy węże, był przewożony ciągnikami - wspomina.
Jak dodaje, rozwój samorządów gminnych i inwestycje w jednostki całkowicie zmieniły oblicze ochotniczej straży.
- Dzisiaj straż zmieniła się nie do poznania. Zarówno pod względem sprzętowym, jak i zakresem działania, ochotnicy w niczym nie odstają od Państwowej Straży Pożarnej. Często wykonują te same skomplikowane zadania podczas wypadków drogowych czy kataklizmów, co wymaga świetnego wyszkolenia - mówi.
Jego odpowiedź na pytanie o powody zmiany jest jednoznaczna - czas na nowe pokolenie.
- To była moja świadoma decyzja. Przepisy związane z wiekiem nie pozwalają mi już na udział w akcjach ratowniczych, ale przede wszystkim uważam, że musi być zmiana pokoleniowa - zaznacza.
I dodaje:
- Jeśli zbyt długo uważamy się za niezastąpionych, to za nami powstaje luka pokoleniowa, a to jest błąd.
Nowym prezesem został jego dotychczasowy wiceprezes, druh Jacek Waszczuk.
- To doświadczony strażak, co daje gwarancję pracy na najwyższym poziomie - ocenia Smal.
Choć ustąpił ze stanowiska prezesa, nie żegna się ze strażackim środowiskiem. W nowo wybranych władzach będzie członkiem zarządu powiatowego oraz przedstawicielem w Zarządzie Oddziału Wojewódzkiego ZOSP RP.
- Nie odchodzę z poczuciem niespełnienia, bo w straży zawsze jest coś do zrobienia. Jeśli koledzy zechcą korzystać z mojego doświadczenia, chętnie będę pomagał - deklaruje. - Cóż, strażakiem się nie bywa, strażakiem się po prostu jest - podsumowuje z uśmiechem wieloletni prezes.
Jacek Waszczuk nowym prezesem. „To jeszcze większe zobowiązanie”
Nowy prezes powiatowych struktur ZOSP RP nie jest w strażackim środowisku postacią nową.
Druh Jacek Waszczuk ma ponad 30-letnie doświadczenie w OSP, a jednocześnie wieloletnią służbę zawodową w Państwowej Straży Pożarnej. Jest absolwentem szkoły pożarniczej i doświadczonym dowódcą PSP.
Na co dzień pełni funkcję wiceprezesa i naczelnika OSP Kamień oraz komendanta gminnego. Jest również czynnym ratownikiem wyjeżdżającym do działań.
- Wyboru na stanowisko prezesa nie traktuję jako wyróżnienia czy dodatkowej funkcji, ale jako jeszcze większe zobowiązanie do służby na rzecz drugiego człowieka - mówi Jacek Waszczuk.
Jak podkreśla, chce pozostać wierny zasadom, które towarzyszyły mu również podczas służby zawodowej.
- Chcę być wierny ślubowaniu, które lata temu składałem w Państwowej Straży Pożarnej - zaznacza.
Comiesięczne dyżury dla druhów. Nowy prezes zapowiada zmiany
Waszczuk podkreśla, że prezes zarządu powiatowego nie zastępuje komendantów gminnych ani naczelników poszczególnych jednostek.
Jego zadaniem ma być przede wszystkim koordynacja, reprezentowanie jednostek i wsłuchiwanie się w ich potrzeby.
- Statutowo i ustawowo za sprawy operacyjne w gminie odpowiada komendant gminny, a w jednostce naczelnik. Rola prezesa zarządu powiatowego polega na koordynowaniu działań, wsłuchiwaniu się w głos poszczególnych jednostek, samorządów, wójtów, burmistrzów, komendantów i prezesów oraz na reprezentowaniu ich interesów na zewnątrz - tłumaczy.
Dalsza część tekstu na kolejnej stronie.



Napisz komentarz
Komentarze