Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Poszukiwacze mają ręce pełne roboty

Gm. Sawin. Kto ukrył tę broń? Kolejne niezwykłe odkrycie w Zawadówce

Najpierw była niewielka moneta, krajcar, który mógł oznaczać po prostu kolejny drobny ślad przeszłości. Chwilę później wykrywacz metalu zasygnalizował coś znacznie większego. W lesie w Zawadówce Krzysztof Fidler, prezes zarządu Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego I Drezdeńskiego Korpusu Pancernego, odnalazł powojenny depozyt broni. W ziemi przeleżały między innymi pistolet maszynowy PPD-40, karabin Mosin oraz - co okazało się największą sensacją - kompletna lufa niemieckiego MG42, zachowana w oryginalnym zasobniku.
Najpierw była niewielka moneta, krajcar, który mógł oznaczać po prostu kolejny drobny ślad przeszłości. Chwilę później wykrywacz metalu zasygnalizował coś znacznie większego. W lesie w Zawadówce Krzysztof Fidler, prezes zarządu Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego I Drezdeńskiego Korpusu
Okazuje się, że las w Zawadówce skrywa jeszcze wiele tajemnic z kilku historycznych epok.

Źródło: Krzysztof Fidler Podróże dla pasji

Zawadówka wciąż zaskakuje

Dla miejscowych poszukiwaczy Zawadówka nie jest przypadkowym punktem na mapie. To jeden z najważniejszych terenów ich działalności.

Okolica kryje ślady różnych epok i wydarzeń. Poszukiwacze interesują się zarówno historią związaną z żołnierzami Tadeusza Kościuszki, jak i wojną obronną z września 1939 roku oraz dziejami I Drezdeńskiego Korpusu Pancernego.

Z historią tego miejsca związany jest również płk Eugeniusz Praczuk, ostatni żyjący żołnierz tej jednostki, który przez lata pozostawał ważnym świadkiem historii regionu.

Poszukiwacze już wcześniej trafiali tutaj na niezwykłe przedmioty. Wśród nich znalazły się między innymi unikalny orzeł oraz tarcza z kościuszkowskiego czaka.

- Zawadówka jest dla nas zdecydowanie najważniejszym miejscem na mapie poszukiwań. To teren, który ma ogromny potencjał historyczny, ponieważ nakładają się tutaj różne okresy i wydarzenia. Z jednej strony mamy ślady związane z żołnierzami Tadeusza Kościuszki, z drugiej historię wojny obronnej z września 1939 roku, a później dzieje I Drezdeńskiego Korpusu Pancernego. Każda z tych historii zostawiła tutaj swoje ślady - wyjaśnia Krzysztof Fidler.

Jak dodaje, poszukiwacze zajmują się również upamiętnianiem osób związanych z historią regionu.

- Wspólnie z Instytutem Pamięci Narodowej czynimy starania, aby godnie upamiętnić bohatera z 1939 roku, który spoczywa w mogile w Malinówce. To pokazuje, że nasza działalność nie polega tylko na szukaniu przedmiotów. Chcemy przede wszystkim odkrywać i dokumentować historię, a później przekazywać ją mieszkańcom. Przedmioty są ważne, ale jeszcze ważniejsza jest historia ludzi, którzy za nimi stoją - podkreśla.

Zawadówka najwyraźniej nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

- Jestem przekonany, że ta ziemia jeszcze nie raz nas zaskoczy. Mamy tutaj ogromny obszar do sprawdzenia i wiele miejsc, które wymagają dokładniejszych badań. Dlatego już planujemy kolejny wyjazd w te rejony. Za około trzy tygodnie chcemy ponownie pojawić się w Zawadówce i dokładnie sprawdzić teren. Każda wyprawa jest trochę jak układanie puzzli - pojedynczy przedmiot może wydawać się niepozorny, ale kiedy połączymy go z innymi znaleziskami, zaczyna tworzyć większą historię - zapowiada.

„Chcemy stworzyć dom dla naszych znalezisk”

Dziś część przedmiotów zabezpieczana jest w warunkach dalekich od muzealnych. Pasjonaci przechowują swoje zbiory między innymi pod ogrodowym zadaszeniem. To właśnie tam część eksponatów oglądał również płk Eugeniusz Praczuk.

Najcenniejsze zabytki trafiają natomiast do profesjonalnych placówek muzealnych, gdzie mogą zostać odpowiednio zabezpieczone i opracowane.

Marzeniem stowarzyszenia jest jednak stworzenie własnej izby pamięci albo niewielkiego muzeum w Sawinie.

- Chcemy stworzyć dom dla naszych znalezisk. Miejsce, w którym nie tylko będzie można zobaczyć przedmioty wydobyte z ziemi, ale przede wszystkim poznać historię Sawina i okolicznych miejscowości. Zależy mi na tym, żeby była to żywa opowieść, a nie tylko szklane gabloty i suche podpisy pod eksponatami. Chcemy pokazywać ludzi, wydarzenia i historie, które kryją się za tymi przedmiotami - mówi Krzysztof Fidler.

Rozmowy z samorządem już trwają, ale prezes stowarzyszenia nie zamierza rezygnować z planów.

- Rozmawiamy z samorządem i mam nadzieję, że uda się znaleźć rozwiązanie, które pozwoli stworzyć taką placówkę w Sawinie. Jestem jednak zdeterminowany, żeby ten pomysł zrealizować niezależnie od tego, ile czasu będzie to wymagało. Jeżeli okaże się, że nie znajdziemy odpowiedniego miejsca czy finansowania w innej formule, jestem gotowy zbudować przestrzeń wystawienniczą nawet na własnej działce. Najważniejsze jest dla mnie to, żeby te znaleziska nie zniknęły w prywatnych zbiorach i żeby mieszkańcy mogli zobaczyć, jak bogata jest historia naszej ziemi - podkreśla.

Czytaj także:


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ewa Treść komentarza: Jest to patologiczny system, który wypłaca pieniądze lekarzom z zadłużonych od lat placówek. Jest to system nienaprawialny , Żadna władza po 89 roku nic z tym nie zrobiła, A lekarz jak to lekarz jego długi szpitali nie obchodzą ,on ma zarabiać i tyle ,oczywiście kosztem pacjenta i podatnika. Chyba ze zmienimy system taki jaki jest w UK, NHS. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 17:31 Źródło komentarza: Prawie 3 mln zł dla lekarza. Szpitale ujawniły zarobki Autor komentarza: obrzydliwe Treść komentarza: Przecież Chełm nie istniałby w świadomości Polski gdyby nie wielkie wydarzenie kulturalne pt. Łoj dirydi łoj dana , urządzane przez " włodarzy miasta" ze stacyjką ZA RUBLIKA ! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 13:38 Źródło komentarza: Sylwester w Chełmie bez Republiki? Telewizje nie odpowiedziały na propozycję miasta. Co z imprezą dla mieszkańców? Autor komentarza: skóra cierpnie Treść komentarza: Szkoda , dalej będziemy brnąć przez błoto do swoich aut i otrzepywać się z tumanów kurzu. Dalej będzie zgrzytać nam piasek i kurz w zębach w naszych mieszkaniach. Ważna jest POMPA I IGRZYSKA niż realne potrzeby mieszkańców. A może w tym błocie urządzić umpa upma na sylwestra ze stacyjką ZA RUBLIKA ??? Data dodania komentarza: 3.11.2026, 13:07 Źródło komentarza: Parking przy ul. Jedność w Chełmie nie powstanie? Przetarg został unieważniony Autor komentarza: Tomcio Treść komentarza: za niskie kary dla takich głąbów Data dodania komentarza: 3.11.2026, 10:49 Źródło komentarza: 19-latek jechał autem z szybkością 227 km/h. Tak pędził po śmierć? Autor komentarza: Ghost Treść komentarza: To rzeczywiście jest najpotrzebniejsza inwestycja... Gratulacje za wyrzucanie pieniędzy w błoto. Nomen omen... Data dodania komentarza: 3.11.2026, 09:20 Źródło komentarza: Milionowe zakupy dla Państwowej Straży Rybackiej w Lublinie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama