Seria zatrzymań na drogach powiatu włodawskiego
Policjanci ruchu drogowego z powiatu włodawskiego zatrzymali prawa jazdy czterem kierowcom, którzy przekroczyli dopuszczalną prędkość o ponad 50 kilometrów na godzinę. Każdy z mężczyzn dopuścił się poważnego naruszenia przepisów, a konsekwencje okazały się natychmiastowe: utrata uprawnień, mandaty oraz punkty karne. W jednym przypadku sprawa trafi do sądu.
Funkcjonariusze podkreślają, że nadmierna prędkość wciąż pozostaje jedną z najczęstszych przyczyn groźnych zdarzeń drogowych. Apelują do kierowców o rozsądek, przestrzeganie ograniczeń i zachowanie szczególnej ostrożności niezależnie od warunków na drodze.
Kierowca Kia tłumaczył się testowaniem auta
Do jednego z zatrzymań doszło rano w Korolówce. Policjanci skontrolowali 27-letniego kierowcę samochodu marki Kia, który jechał z prędkością 122 kilometrów na godzinę przy ograniczeniu do 70. Oznacza to przekroczenie limitu o 52 kilometry na godzinę.
Mężczyzna wyjaśniał, że dopiero odebrał pojazd od mechanika i chciał sprawdzić jego możliwości. Policjanci uznali jednak, że droga publiczna nie jest miejscem do takich prób. Kierowca stracił prawo jazdy, został ukarany wysokim mandatem i otrzymał 13 punktów karnych.
Audi pędziło drogą krajową numer 82
W Suchawie, na drodze krajowej numer 82, funkcjonariusze zatrzymali 42-letniego kierowcę Audi. Mężczyzna poruszał się z prędkością 153 kilometrów na godzinę, przekraczając dozwolony limit o 63 kilometry na godzinę.
W tym przypadku również nie obyło się bez surowych konsekwencji. Kierowca został ukarany mandatem, otrzymał 14 punktów karnych, a policjanci zatrzymali mu prawo jazdy.
Sprawa kierowcy BMW trafi do sądu
W sobotę w Urszulinie włodawska drogówka zatrzymała 45-letniego kierowcę BMW. W obszarze zabudowanym mężczyzna jechał 101 kilometrów na godzinę przy ograniczeniu do 50, a więc przekroczył dopuszczalną prędkość o 51 kilometrów na godzinę.
Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy, jednak w tym przypadku sprawa nie zakończy się wyłącznie na kontroli drogowej. O dalszych konsekwencjach wobec kierowcy zdecyduje Sąd Rejonowy we Włodawie.
Alfa Romeo we Włodawie znacznie powyżej limitu
Kolejne zatrzymanie miało miejsce w piątek przed południem we Włodawie. Za kierownicą Alfa Romeo siedział 44-latek, który poza obszarem zabudowanym jechał z prędkością 147 kilometrów na godzinę w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 90.
Przekroczenie o 57 kilometrów na godzinę oznaczało utratę prawa jazdy. Kierowca został także ukarany mandatem i otrzymał 13 punktów karnych.
Policja przypomina: szybciej nie znaczy bezpieczniej
W swoim apelu policjanci zwracają uwagę, że przekonanie „jeżdżę szybko, ale bezpiecznie” nie ma potwierdzenia w rzeczywistości. Im większa prędkość, tym krótszy czas na reakcję w nagłej sytuacji i mniejsze szanse na uniknięcie zderzenia lub skuteczne opanowanie pojazdu.
- Pamiętajmy, że tylko stosując się do przepisów ruchu drogowego oraz zachowując szczególną uwagę, można uniknąć wypadków i kolizji. Zwiększanie średniej prędkości wprost proporcjonalnie zwiększa ryzyko wypadków, a także liczbę rannych i zabitych. Wzrost prędkości o zaledwie 1% może znacząco podnieść częstotliwość występowania kolizji - ostrzega podinspektor Bożena Szymańska z KPP we Włodawie.
Czytaj też:



Napisz komentarz
Komentarze