Windykacja polubowna czy od razu sąd?
Wielu wierzycieli zastanawia się, czy warto dać dłużnikowi jeszcze jedną szansę, czy od razu kierować sprawę na drogę sądową. Windykacja polubowna, czyli wezwania do zapłaty, telefony, negocjacje warunków spłaty sprawdza się, gdy dłużnik po prostu zapomniał o terminie, ma chwilowe problemy z płynnością. Jest szybsza, tańsza i nie obciąża relacji biznesowej tak mocno jak proces sądowy.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy dłużnik unika kontaktu, kwestionuje dług bez uzasadnienia albo ma już kilka nieuregulowanych zobowiązań wobec innych wierzycieli. W takich przypadkach dalsze negocjacje często tylko wydłużają sprawę i zbliżają ją do terminu przedawnienia. Doświadczona firma windykacyjna zwykle już na starcie ocenia, które podejście ma większe szanse powodzenia, i dopiero na tej podstawie proponuje dalsze kroki.
Lepiej działać na własną rękę czy zlecić sprawę zewnętrznej firmie?
Samodzielne dochodzenie długu wydaje się prostsze i tańsze. Wystarczy wysłać wezwanie do zapłaty i poczekać na reakcję dłużnika. W praktyce bywa jednak czasochłonne: trzeba śledzić terminy, pilnować przedawnienia, prowadzić korespondencję. W razie braku reakcji samodzielnie przygotować pozew i pilnować formalności.
Zlecenie sprawy firmie windykacyjnej ma sens, gdy dłużnik nie odpowiada, sprawa dotyczy większej kwoty albo wierzyciel po prostu nie ma czasu na pilnowanie formalności. Firmy dysponują gotowymi procedurami, wzorami pism i doświadczeniem w ocenie, na jakim etapie przejść od negocjacji do działań sądowych. W wielu modelach rozliczeń koszt pojawia się dopiero po odzyskaniu pieniędzy, co ogranicza ryzyko finansowe wierzyciela.
Jaką firmę windykacyjną wybrać?
Na rynku panuje obecnie duża konkurencja. Wytypowaliśmy dwa podmioty, o ugruntowanej pozycji i nieposzlakowanej opinii. Wybór zależy w dużej mierze od tego, czy dłużnik lub kontrahent działa poza Polską czy nie.
Polecany wybór przy długu w Polsce: Ewindik
Ewindik sprawdza się przy odzyskiwaniu pojedynczej należności od dłużnika w Polsce. Zgłoszenie i dokumenty przesyła się online, bez opłat wstępnych — firma najpierw analizuje sprawę i przedstawia ofertę, a prowizję pobiera dopiero po odzyskaniu pieniędzy. Korzystają z niej osoby prywatne, małe firmy i freelancerzy czekający na zapłatę faktury.
Po zgłoszeniu sprawy firma prowadzi kontakt z dłużnikiem i negocjacje, a przy braku porozumienia koordynuje dokumentację na etapie komorniczym. Ewindik deklaruje ponad 40 mln zł odzyskanych należności i średni czas prowadzenia sprawy do 3 miesięcy.
Polecana firma przy długu zagranicznym:Atradius Collections
Gdy dłużnik lub kontrahent działa poza Polską, lepszym wyborem bywa firma z międzynarodowym zasięgiem, jak Atradius Collections, prowadząca sprawy w wielu jurysdykcjach. Korzysta z lokalnych zespołów i partnerów, którzy znają miejscowe prawo i język oraz kontaktują się z dłużnikiem w jego kraju — model sprawdzający się głównie przy niezapłaconych fakturach B2B.
Działania zaczynają się zwykle od windykacji polubownej, a w razie potrzeby przechodzą do procedur sądowych. Przy roszczeniach transgranicznych w UE pomaga europejskie postępowanie nakazowe (rozporządzenie WE nr 1896/2006). Przed podpisaniem umowy warto ustalić walutę rozliczenia, wysokość prowizji i to, kto ponosi koszty prawne.
Jakie dokumenty przygotować przed zgłoszeniem sprawy?
Zanim sprawa trafi do firmy windykacyjnej, warto zebrać komplet dokumentów, to skraca czas analizy i zwiększa szanse na szybkie odzyskanie pieniędzy. Podstawą jest faktura lub umowa, z której wynika wysokość i termin płatności. Przydają się też dowody wykonania usługi lub dostawy towaru, np. protokół odbioru, list przewozowy czy potwierdzenie realizacji zlecenia.
Równie istotna jest dotychczasowa korespondencja z dłużnikiem. Jeśli sprawa dotyczy pożyczki, potrzebne będzie potwierdzenie przelewu środków. Warto też sprawdzić, czy roszczenie się nie przedawniło, oraz spisać dotychczasowe próby kontaktu w krótkiej chronologii.
Podsumowanie
Wybór firmy windykacyjnej to strategiczna decyzja. Przed podpisaniem umowy warto zapytać przede wszystkim o to, jaka będzie prowizja i kiedy zostanie pobrana czy kto pokrywa koszty prawne. Ewindik sprawdza się przy krajowych, pojedynczych należnościach, natomiast Atradius Collections lepiej pasuje do spraw międzynarodowych. Ostateczna decyzja powinna jednak wynikać z porównania konkretnych umów, kosztów obsługi i realnego zakresu wsparcia, a nie samej renomy marki.
