Do naszej redakcji zgłosili się mieszkańcy, który zwrócił uwagę na ciągły, modulowany dźwięk słyszalny w nocy w pobliskich budynkach mieszkalnych. Jak relacjonowali, hałas budzi ich w nocy, a zamknięcie okien niewiele pomaga.
– Spanie przy zamkniętych oknach latem trudno uznać za rozwiązanie – wskazuje nasz Czytelnik.
Mieszkańcy pytają m.in., dlaczego urządzenia muszą pracować przez całą dobę, czy planowane jest ich wyciszenie oraz jak długo obecna sytuacja może potrwać.
W związku ze zgłoszeniem Czytelnika zwróciliśmy się do Urzędu Miasta Chełm z pytaniami dotyczącymi m.in. źródła hałasu, nocnej pracy urządzeń oraz możliwości ograniczenia tej uciążliwości. Zanim jednak otrzymaliśmy odpowiedź z magistratu, do sprawy w mediach społecznościowych odniósł się prezydent Chełma Jakub Banaszek.
– Boisko z pneumatycznym, balonowym zadaszeniem już jest! Wiem o głosach niezadowolenia, ale proszę o cierpliwość – napisał.
Jak wyjaśnił prezydent, źródłem uciążliwości są agregaty pracujące przy nowym obiekcie. Jednocześnie zapewnił, że nie jest to rozwiązanie docelowe.
– Taki stan nie potrwa długo, są to problemy przejściowe. Po zakończeniu formalności i podpisaniu umowy z PGE agregaty nie będą potrzebne – przekazał Jakub Banaszek.
Prezydent zaapelował przy tym do mieszkańców o wyrozumiałość i cierpliwość, zaznaczając, że przy realizacji inwestycji mogą pojawiać się utrudnienia, których nie da się usunąć natychmiast.
Na razie nie wiadomo jednak, kiedy dokładnie zostanie podpisana umowa z PGE i kiedy agregaty przestaną pracować. To właśnie termin zakończenia uciążliwości będzie zapewne najważniejszą informacją dla mieszkańców okolic ul. Batorego.
Na formalną odpowiedź Urzędu Miasta na przesłane przez nas pytania nadal czekamy.
Do sprawy wrócimy.
Czytaj także:



Napisz komentarz
Komentarze