Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 17 sierpnia 2026 10:42
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Co wiadomo na ten temat?

Spór o kontrolę w Szkole Podstawowej w Rejowcu Fabrycznym. Radny pyta, burmistrz zarzuca opóźnienia, dyrektor odpowiada

Kontrola dokumentacji związanej z arkuszem organizacyjnym Szkoły Podstawowej im. Mikołaja Reja w Rejowcu Fabrycznym stała się przedmiotem publicznego sporu pomiędzy urzędem miasta a dyrekcją szkoły. W sprawę zaangażował się również radny Jakub Zduńczuk, który zaczął od pytań dotyczących wyboru wykonawcy, zakresu kontroli, jej kosztów oraz sposobu przedstawienia wyników radzie miejskiej.
Kontrola dokumentacji związanej z arkuszem organizacyjnym Szkoły Podstawowej im. Mikołaja Reja w Rejowcu Fabrycznym stała się przedmiotem publicznego sporu pomiędzy urzędem miasta a dyrekcją szkoły. W sprawę zaangażował się również radny Jakub Zduńczuk, który zaczął od pytań dotyczących wyboru.
Trwa wciąż spór kierownictwa szkoły oraz władz miasta w sprawie audytu, jaki prowadzony jest obecnie w sprawie arkusza organizacyjnego placówki na rok szkolny 2026/2027.

Źródło: profil Facebook Szkoła Podstawowa im. Mikołaja Reja w Rejowcu Fabrycznym

Z czasem sprawa przestała być wyłącznie kwestią organizacji kontroli i procedury wydatkowania publicznych pieniędzy. W korespondencji pomiędzy stronami pojawiły się zarzuty dotyczące m.in. nieprzygotowania dokumentów, opóźniania czynności kontrolnych, zakresu żądanej dokumentacji oraz prawidłowości weryfikowania uprawnień osoby przeprowadzającej kontrolę.

Obie strony przedstawiają przy tym odmienną wersję wydarzeń. Władze miasta wskazują przede wszystkim na konieczność sprawnego przeprowadzenia kontroli i konsekwencje opóźnień w przekazywaniu dokumentów. Dyrekcja szkoły podkreśla natomiast, że część żądań wykraczała poza zakres wcześniej określony w zawiadomieniu, a działania podejmowane przez dyrektora miały służyć ochronie szkoły i zapewnieniu prawidłowego obiegu dokumentacji.

Interpelacja radnego Zduńczuka

Sprawa stała się przedmiotem formalnej debaty 6 lipca 2026 roku. Tego dnia radny Jakub Zduńczuk skierował do burmistrza Gabriela Adamca interpelację dotyczącą umowy na przeprowadzenie kontroli w Szkole Podstawowej im. Mikołaja Reja.

Radny powołał się na art. 24 ust. 3 i 4 ustawy „O samorządzie gminnym” i zwrócił się o przedstawienie informacji pozwalających ustalić, w jaki sposób wybrano wykonawcę oraz na jakich zasadach zlecono mu przeprowadzenie kontroli. Interpelacja obejmowała cztery podstawowe kwestie. Chodziło między innymi o wybór wykonawcy - radny zapytał, jaki podmiot został wybrany do przeprowadzenia audytu oraz w jakim trybie dokonano jego wyboru. Dociekał również, w jaki sposób nakreślono zakres i termin realizacji - chciał wiedzieć, czego dokładnie dotyczy kontrola, jakie dokumenty i zagadnienia obejmuje oraz kiedy ma zostać zakończona. Zapytał też o koszt i źródło finansowania - wysokość wynagrodzenia wykonawcy oraz o to, z jakich środków budżetowych zostanie ono pokryte. Ostatnia poruszona przez niego kwestia to sposób przedstawienia wyników - radny chciał również wiedzieć, czy wyniki kontroli zostaną przedstawione Radzie Miejskiej Rejowiec Fabryczny, a jeżeli tak, to w jakiej formie.

Interpelacja nie ograniczała się jednak do samych pytań. Jakub Zduńczuk zwrócił się także o udostępnienie kopii umowy zawartej z wykonawcą, wraz z ewentualnymi aneksami, załącznikami określającymi zakres zlecenia oraz fakturami dokumentującymi poniesione wydatki.

Pierwsza odpowiedź burmistrza

Burmistrz Gabriel Adamiec odpowiedział na interpelację 20 lipca 2026 roku. Z odpowiedzi włodarza wynikało, że wykonawcą kontroli projektu arkusza organizacyjnego na rok szkolny 2026/2027 została Elżbieta Rabenda, prowadząca działalność gospodarczą pod nazwą Centrum Wspierania Rozwoju Edukacji i Biznesu OTUS Elżbieta Rabenda z siedzibą w Lęborku.

Według burmistrza wykonawcę wybrano w trybie bezprzetargowym, na podstawie § 3 Regulaminu udzielania zamówień publicznych o wartości nieprzekraczającej 70 000 zł netto. Wynagrodzenie ustalono na 18 500 zł netto, a środki na realizację zadania pochodziły z własnych środków samorządu.

Burmistrz poinformował również, że raport z kontroli miał zostać przedstawiony radzie miasta, jednak z wyłączeniem jawności w zakresie wynikającym - jak wskazano w odpowiedzi - z interesu prawnego wykonawcy. Dla radnego odpowiedź okazała się jednak niewystarczająca.

Radny domaga się dokumentów

23 lipca Jakub Zduńczuk złożył wniosek o uzupełnienie odpowiedzi na interpelację. Wskazał, że w odpowiedzi burmistrza zabrakło przede wszystkim realizacji jego wniosku o udostępnienie umowy, faktur i pozostałych dokumentów związanych ze zleceniem.

Radny zażądał również przedstawienia dokumentów dotyczących procedury wyboru wykonawcy. Chodziło m.in. o dokumentację potwierdzającą sposób oszacowania wartości zamówienia, uzgodnienie sposobu finansowania ze skarbnikiem miasta oraz notatkę uzasadniającą odstąpienie od konkurencyjnego wyboru wykonawcy.

Zduńczuk zwrócił ponadto uwagę na kwestię terminu udzielenia odpowiedzi. W jego ocenie należało uwzględnić datę podpisania dokumentu, czyli 22 lipca, a nie wyłącznie datę wskazaną na piśmie - 20 lipca. Na tej podstawie podniósł zarzut przekroczenia ustawowego 14-dniowego terminu na udzielenie odpowiedzi.

W ten sposób pierwotne pytania o koszt i procedurę zlecenia kontroli zaczęły obejmować również kwestię prawidłowości działania samego urzędu miasta.

Burmistrz: „Procedura była prawidłowa, a problemem stało się przygotowanie szkoły”.

W piśmie z 10 sierpnia 2026 roku burmistrz Gabriel Adamiec szczegółowo odniósł się do wniosku radnego o uzupełnienie odpowiedzi. W dokumencie nie tylko ponownie przedstawił informacje dotyczące wyboru wykonawcy i finansowania kontroli, ale również opisał przebieg czynności kontrolnych w szkole. To właśnie ta część odpowiedzi stała się jednym z najważniejszych elementów sporu.

Burmistrz wyjaśnił, że wartość zamówienia wynosiła 18 500 zł netto, a więc była niższa od określonego w miejskim regulaminie progu 70 000 zł netto.

Według przedstawionej przez niego interpretacji oznaczało to możliwość zastosowania procedury negocjacji z jednym wykonawcą, bez obowiązku prowadzenia konkurencyjnego rozeznania rynku w sposób wymagany przy zamówieniach o wyższej wartości.

Gabriel Adamiec odniósł się także do zarzutu dotyczącego braku dokumentu potwierdzającego szacowanie wartości zamówienia. Wskazał, że zgodnie z § 2 ust. 9 obowiązek sporządzenia notatki z szacowania dotyczy zamówień przekraczających 70 000 zł netto.

Burmistrz podkreślił jednocześnie, że wybór konkretnej osoby nie był - według przedstawionego stanowiska - przypadkowy. Decyzję uzasadniono specjalistycznym charakterem zamówienia i udokumentowano notatką służbową zatwierdzoną przez skarbnika Sławomira Kowalskiego.

Chodziło o połączenie wiedzy z kilku obszarów: prawa oświatowego, przepisów Karty Nauczyciela oraz zasad dotyczących finansów publicznych. Według burmistrza właśnie takiego zestawu kompetencji wymagała kontrola arkusza organizacyjnego szkoły.

Burmistrz poinformował również, że wydatek został wcześniej uzgodniony ze skarbnikiem i zabezpieczony w planie finansowym urzędu na 2026 rok - w dziale 750, rozdziale 75023 i § 4300

Jednocześnie nie załączył do odpowiedzi wspomnianej notatki służbowej. Zamiast tego zaprosił radnego do zapoznania się z dokumentem w siedzibie urzędu.

Najpoważniejszy zarzut: kontrola miała być utrudniana

Znacznie ostrzejszy ton ma część pisma dotycząca samego przebiegu kontroli. Burmistrz wskazuje, że sposób przygotowania szkoły do kontroli miał doprowadzić do konieczności ponownego przyjazdu kontrolera, a tym samym zwiększyć nakład pracy i koszt realizacji zlecenia.

Według relacji przedstawionej przez Gabriela Adamca pierwsza kontrola została zaplanowana na 23 czerwca 2026 roku. Szkoła miała zostać o tym terminie wcześniej poinformowana.

Dyrektor szkoły Jacek Wnętrzak miał następnie zwrócić się o przesunięcie kontroli aż na 22 lipca. Urząd nie zgodził się jednak na tak odległy termin. Jednocześnie polecono przygotowanie dostępnych dokumentów na 23 czerwca, z możliwością przekazania dodatkowych analiz do 3 lipca.

W ocenie burmistrza kluczowy problem pojawił się 23 czerwca. Kiedy kontroler przyjechał do szkoły, miał stwierdzić, że w wyznaczonym pomieszczeniu nie przygotowano dokumentacji niezbędnej do rozpoczęcia pełnych czynności kontrolnych.

Dodatkowo - jak twierdzi burmistrz - dyrektor zażądał skonsultowania upoważnienia kontrolera z obsługą prawną. Zdaniem władz miasta spowodowało to dalsze opóźnienie rozpoczęcia czynności.

Konsekwencją miała być konieczność kolejnego przyjazdu osoby kontrolującej szkołę. Urząd miasta argumentuje, że oznaczało to dodatkowy nakład pracy i zwiększenie kosztów realizacji zlecenia.

Według informacji przedstawionych przez burmistrza problem nie zakończył się jednak wraz z ponowną wizytą kontrolera. 10 sierpnia urząd nadal oczekiwał na część dokumentów, które - zdaniem burmistrza - były niezbędne do zakończenia kontroli.

Władze miasta przedstawiają więc sprawę przede wszystkim jako problem organizacyjny: kontrola została zlecona, wykonawca został wybrany, środki zostały zabezpieczone, natomiast brak terminowego przygotowania i przekazania dokumentów miał uniemożliwić sprawne zamknięcie całej procedury.

Dyrektor: „Szkoła nie blokowała kontroli, lecz domagała się przestrzegania jej zakresu”.

Zupełnie inaczej wydarzenia z 23 czerwca przedstawia dyrektor Szkoły Podstawowej im. Mikołaja Reja Jacek Wnętrzak. W skierowanym do nas oświadczeniu odniósł się do informacji pojawiających się w przestrzeni publicznej i przedstawił własną wersję przebiegu kontroli.

Zdaniem dyrektora w opisie przedstawionym przez urząd zabrakło kilku istotnych okoliczności organizacyjnych i formalno-prawnych. Jednym z najważniejszych punktów spornych jest zakres dokumentacji, której zażądała osoba przeprowadzająca kontrolę.

Dyrektor wskazuje, że w oficjalnym zawiadomieniu jako przedmiot kontroli określono dokumentację związaną z arkuszem organizacyjnym na rok szkolny 2026/2027. Chodziło m.in. o weryfikację danych źródłowych, zasadność zaplanowanych godzin oraz zgodność arkusza z obowiązującymi przepisami.

Tymczasem - według relacji dyrektora Jacka Wnętrzaka - podczas czynności kontrolnych pojawiło się żądanie przedstawienia dokumentacji dotyczącej również wcześniejszych lat szkolnych: 2024/2025 oraz 2025/2026.

Dyrektor podkreśla, że szkoła nie odmówiła udostępnienia tych materiałów. Problem polegał - w jego ocenie - na tym, że dokumenty te nie były wcześniej wskazane w pisemnym zawiadomieniu jako podstawowy przedmiot kontroli.

Ich odnalezienie, zebranie i przygotowanie wymagało więc dodatkowego czasu. Dyrektor przedstawia tę sytuację nie jako odmowę współpracy, lecz jako konsekwencję rozszerzenia zakresu oczekiwanej dokumentacji.

To zasadnicza różnica w interpretacji wydarzeń. Urząd mówi o nieprzygotowaniu dokumentów, natomiast dyrekcja wskazuje, że część żądanych materiałów dotyczyła innego zakresu czasowego niż ten wcześniej formalnie określony. Oczekiwania urzędu miały więc spowodować, jak twierdzi dyrektor Wnętrzak, dodatkowe problemy organizacyjne.

Co wydarzyło się 23 czerwca?

Jacek Wnętrzak przedstawił również szczegółową chronologię dnia, w którym miała rozpocząć się kontrola.

Według jego relacji osoba kontrolująca pojawiła się w szkole dopiero około godziny 13:00. Tymczasem placówka tego dnia pracowała do godziny 15:30. W praktyce oznaczało to, że na przeprowadzenie czynności pozostało około dwóch i pół godziny.

Dyrektor zwraca także uwagę na szczególną sytuację organizacyjną tego dnia. On sam, wicedyrektor oraz główna księgowa mieli uczestniczyć w posiedzeniu komisji oświatowej w urzędzie miasta.

W jego ocenie fakt opuszczenia szkoły przez osoby pełniące kierownicze i administracyjne funkcje nie może być więc przedstawiany jako próba uniknięcia kontroli. Było to - jak podkreśla dyrektor - wykonanie obowiązku wynikającego z udziału w pracach organu samorządowego.

Tym samym dyrektor kwestionuje przedstawianie wydarzeń z 23 czerwca jako sytuacji, w której szkoła celowo utrudniała rozpoczęcie kontroli. Jego zdaniem na przebieg tego dnia wpływało kilka niezależnych czynników: godzina przyjazdu kontrolera, ograniczony czas funkcjonowania placówki oraz zaplanowane wcześniej obowiązki dyrekcji i pracowników administracyjnych.

Dlaczego dyrektor chciał zweryfikować upoważnienie kontrolera?

Drugim istotnym punktem sporu jest kwestia upoważnienia osoby przeprowadzającej kontrolę. Burmistrz przedstawia konsultację prawną jako jeden z elementów, które opóźniły rozpoczęcie czynności. 

Dyrektor interpretuje tę sytuację zupełnie inaczej. Jacek Wnętrzak argumentuje, że jako osoba odpowiedzialna za funkcjonowanie szkoły nie może automatycznie przekazywać dokumentacji każdej osobie, która się o nią zwraca. W przypadku dokumentów zawierających dane osobowe oraz inne informacje znajdujące się w zasobach szkoły konieczne jest - w jego ocenie - upewnienie się, że osoba żądająca dostępu posiada odpowiednie umocowanie.

Dlatego konsultacja z prawnikiem miała służyć sprawdzeniu, czy przedstawione upoważnienie jest prawidłowe i czy pozwala na żądanie konkretnych dokumentów.

Dyrektor stanowczo odrzuca przy tym interpretację, zgodnie z którą konsultacja prawna miała być sposobem na zablokowanie kontroli. Przedstawia ją jako działanie ostrożnościowe, wynikające z odpowiedzialności za dokumentację szkoły i dane, które się w niej znajdują. Jednocześnie deklaruje gotowość do współpracy z urzędem oraz przekazania dokumentów mieszczących się w prawidłowo określonym zakresie kontroli.

Apeluje przy tym o przedstawianie przebiegu sprawy w sposób uwzględniający wszystkie okoliczności i sprzeciwia się przypisywaniu szkole celowego działania na rzecz opóźnienia kontroli.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: piwosz Treść komentarza: I czego skamlesz?????? Chmielaki odbywają się co roku od początku lat siedemdziesiątych. Jakoś miasto nie zawaliło się od smakoszy piwa. Proponuję abyś zamkną się w jakiejś ciemnej jamie i nie wychodził przez czas trwania święta chmielu. Ja tam lubię piwo i tą imprezę jak wielu zwykłych normalnych na ciele i umyśle ludzi. Pozdrawiam i życzę miłego spędzania czasu w jamie. Data dodania komentarza: 15.08.2026, 17:54 Źródło komentarza: Krasnystaw. Chmielaki 2026: zmiany w organizacji ruchu. Te ulice zostaną wyłączone z ruchu Autor komentarza: m Treść komentarza: Następna inteligentna znalazła powód by czepić się Ukraińców. W artykule nie ma mowy o Ukraińcu. Ot 80 letni dziadek zjechał na lewy pas i stało się to co musiało się stać. Ale niedouczony wyborca jedynej słusznej rozpadającej się bandy nie potrafiący poprawnie napisać nazwę obcokrajowca wypyszcza się nie wiadomo po co. To pokłosie tych, którym potrzebny jest wróg. Kiedyś były to kraje zachodnie, dziś Ukraina, Niemcy, Żydzi i ciekawe kiedy pojawi się następny wróg. Historia lubi się powtarzać. Data dodania komentarza: 15.08.2026, 17:46 Źródło komentarza: Wypadek na trasie Chełm-Hrubieszów. 80-latek zjechał na przeciwległy pas Autor komentarza: Wuw Treść komentarza: Nie rozumiem. Pan chciał narazić swoje życie i miał do tego prawo, po co na siłę go próbować ratować? Dać mu pływać, jak się utopi, to trudno. A nie, że polecenie ratownika to nakaz. Nawet ratownik nie ma prawa decydować o naszym życiu. Data dodania komentarza: 14.08.2026, 11:21 Źródło komentarza: Okuninka. Pijany 32-latek wypłynął w głąb jeziora. Interweniował WOPR. Wezwano też policję Autor komentarza: Ola Treść komentarza: Super atrakcje, jedziemy. Data dodania komentarza: 14.08.2026, 08:25 Źródło komentarza: Korowód, koncerty i lot balonem już 16 sierpnia Autor komentarza: Jano Treść komentarza: Ja jade normalnie a on szybko ominiał carny samochod ale prawie zaraz wypadek przy kradynstaw Data dodania komentarza: 13.08.2026, 21:09 Źródło komentarza: Wypadek podczas policyjnej kontroli. Zderzenie samochodów w Dziecininie. Auto dachowało w rowie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama