Do niecodziennego ujawnienia doszło podczas kontroli pojazdu dostawczego prowadzonego przez obywatela Ukrainy. W kabinie samochodu funkcjonariusze lubelskiej Krajowej Administracji Skarbowej znaleźli kartonowe pudełko, a w nim dwa zęby dużego ssaka morskiego. Z relacji podróżnego wynikało, że miały to być zęby kaszalota.
Po konsultacji z koordynatorem do spraw ochrony gatunków ustalono, że zabezpieczone okazy to zęby walenia. Tego rodzaju znaleziska należą do rzadkości, jednak służby podkreślają, że również takie przedmioty podlegają ścisłym regulacjom przy przekraczaniu granicy Unii Europejskiej.
Ochrona obejmuje także części zwierząt
Wszystkie gatunki waleni, w tym kaszaloty, są objęte ochroną na podstawie przepisów dotyczących międzynarodowego handlu gatunkami zagrożonymi wyginięciem. Oznacza to, że ochronie podlegają nie tylko żywe zwierzęta, lecz także ich części oraz wyroby z nich wykonane. Dotyczy to między innymi: zębów, kości, fiszbinów i pamiątek wykonanych z takich materiałów.
Przewóz takich okazów przez granicę Unii Europejskiej bez wymaganych zezwoleń jest zabroniony. W praktyce oznacza to, że nawet przedmiot traktowany przez podróżnego jako osobista pamiątka może stać się podstawą do wszczęcia postępowania.
Towar zajęty, podróżny wpłacił 2000 zł
Znalezione zęby zostały zajęte do postępowania. Na poczet grożącej kary podróżny wpłacił 2000 złotych. To standardowe działanie w sytuacjach, gdy istnieje podejrzenie naruszenia przepisów dotyczących przewozu chronionych okazów przez granicę.
Sprawa pokazuje, że kontrole graniczne nie dotyczą wyłącznie typowych naruszeń związanych z towarem handlowym. Coraz częściej obejmują również przedmioty przewożone jako prywatny bagaż, których status prawny bywa przez podróżnych bagatelizowany lub po prostu nieznany.
Pamiątka może oznaczać poważne konsekwencje
Służby przypominają, że na granicy regularnie ujawniane są przedmioty pochodzące od chronionych gatunków. Mogą to być: zęby waleni, fragmenty koralowców, wyroby z kości słoniowej, skóry gadów czy preparaty sprzedawane jako medycyna naturalna. Choć często są kupowane jako wakacyjne pamiątki albo rodzinne drobiazgi, ich przewóz może naruszać obowiązujące przepisy.
Dlatego przed podróżą warto sprawdzić pochodzenie przewożonych przedmiotów i upewnić się, czy nie są objęte ochroną. Jak pokazuje przypadek z Dołhobyczowa, ochrona zagrożonych gatunków zaczyna się często właśnie podczas rutynowej odprawy granicznej.
Czytaj też:



Napisz komentarz
Komentarze