Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy
Całkiem drogi plan

Stary Brus podjął decyzję, której nikt nie przeliczył?

15 czerwca 2026 roku Rada Gminy Stary Brus przyjęła uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obrębu 0009 Nowy Brus. Formalnie to zamiar wszczęcia procedury planistycznej. W praktyce - decyzja podjęta w cieniu sporu o planowaną inwestycję Zielonych Ferm firmy Wipasz.
Stary Brus podjął decyzję, której nikt nie przeliczył?
Stary Brus działa w warunkach deficytu, dlatego mieszkańcy powinni usłyszeć odpowiedzi. Ile będzie kosztował MPZP dla Nowego Brusa? Czy i jakie roszczenia mogą powstać? Dlaczego nie uwzględniono uwag prawnych odczytanych przez sekretarza? Ile gmina może zyskać albo stracić z podatku od nieruchomości, PIT, CIT i innych wpływów? Jakie będą skutki dla miejsc pracy, rolników, transportu, usług i firm współpracujących?

Budżet i pierwszy koszt

Pierwszy wydatek to sam plan. Gmina prowadzi już prace nad planem ogólnym, którego koszt - według dokumentów budżetowych - wzrósł do 240 tys. zł. Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego dla Nowego Brusa oznacza osobne opracowanie, uzgodnienia, prognozę środowiskową, prognozę skutków finansowych oraz obsługę prawną i administracyjną. Realny przedział roboczy to 100-300 tys. zł.

Plan, który porządkuje przestrzeń i umożliwia rozwój, może zwrócić się w podatkach, miejscach pracy i inwestycjach. Plan pisany pod zatrzymanie konkretnego przedsięwzięcia może stać się kosztem bez nowego źródła dochodu.

Uwagi prawne

Przed głosowaniem sekretarz gminy Andrzej Ćwirta odczytał uwagi radcy prawnego do projektu. Wyjaśnił, że uchwała pochodziła z inicjatywy mieszkańców, nie z urzędu, dlatego urząd nie nanosił na nią poprawek.

Z odczytanych uwag wynikało, że rada nie ma upoważnienia do ustalania wiążących wytycznych dla przyszłego planu już na etapie uchwały o przystąpieniu. Sekretarz odczytał, że uchwała inicjująca „nie może przesądzać o przyszłych ustaleniach planu ani narzucać projektantom określonych rozwiązań”.

Radca rekomendował usunięcie paragrafu trzeciego oraz załącznika nr 2. Dodatkowe załączniki z wytycznymi planistycznymi określono jako „bardzo ryzykowne nadzorczo”. Wojewoda może bowiem uznać, że rada przekroczyła delegację ustawową, ingeruje w przyszłe ustalenia planu i ogranicza swobodę procedury.

Wątpliwości dotyczyły też zapisu o maksymalnej obsadzie zwierząt gospodarskich w dużych jednostkach przeliczeniowych. Mógłby on być argumentem, że rada już na etapie przystąpienia przesądza kierunek planu. Pojawiła się również uwaga do mapy: jeśli plan miał objąć cały obręb Nowy Brus, załącznik graficzny powinien pokazywać cały obręb, a według odczytanych uwag obejmował jedynie jego wydłużony fragment.

Mimo tych zastrzeżeń uchwała została przyjęta.

Nadzór, odszkodowania i Trzebinia

W dalszej części sesji wskazano, że uchwalanie planu miejscowego w oderwaniu od planu ogólnego generuje duże ryzyko nadzorcze i może być oceniane przez wojewodę. Padł też wątek art. 36 ustawy planistycznej, czyli możliwych roszczeń odszkodowawczych.

Ustawa przewiduje, że gdy wskutek planu korzystanie z nieruchomości staje się niemożliwe lub istotnie ograniczone, właściciel albo użytkownik wieczysty może żądać odszkodowania albo wykupu. Jeśli plan obniży wartość nieruchomości, również może powstać roszczenie. Nie dzieje się to automatycznie, ale im bardziej plan wygląda na pisany pod konkretną inwestycję, tym większe ryzyko sporu.

Przykład podobnej sytuacji w małopolskim mieście Trzebinia pokazuje, że to nie teoria. Tam spór wokół planu miejscowego i inwestycji przedsiębiorcy zakończył się rachunkiem szacowanym lokalnie na około 3,3-3,5 mln zł, obejmującym odszkodowanie, odsetki i koszty. Stary Brus nie musi znaleźć się w identycznej sytuacji, ale powinien mieć świadomość ryzyka.

W tym kontekście warto pamiętać, że dochody Starego Brusa na 2026 rok zaplanowano pierwotnie na niespełna 20 mln zł, wydatki na blisko 23 mln zł, a deficyt na prawie 3 mln zł. W tej skali 300 tys. zł nie jest drobną pozycją, 1 mln zł jest poważnym ciężarem, a 3,5 mln zł to około jedna szósta rocznych dochodów gminy.

Dochody, których może zabraknąć

W budżecie Starego Brusa wpływy z podatku od nieruchomości od osób prawnych zaplanowano na 275 tys. zł, a od osób fizycznych na 295 tys. zł. Razem to około 570 tys. zł. Jedna duża inwestycja mogłaby więc istotnie wpłynąć na lokalną ekonomię.

Trzeba liczyć ostrożnie: nie można z góry założyć, że cała ferma byłaby opodatkowana jak zwykła działalność gospodarcza. Budynki, budowle i infrastruktura zależą od kwalifikacji prawno-podatkowej, a produkcja rolnicza lub działy specjalne mogą podlegać szczególnym zasadom. Dlatego potrzebna jest profesjonalna prognoza.

Ale jeżeli choć część obiektów, infrastruktury lub zaplecza byłaby opodatkowana podatkiem od nieruchomości, to w grę wchodziłyby stałe dochody przez wiele lat. A to oznacza pieniądze na drogi, szkołę, oświetlenie, remonty, wkład własny do inwestycji i usługi dla mieszkańców.

Do tego dochodzą PIT i ewentualnie CIT. Przy 30-32 etatach i wynagrodzeniu 6,5-7,5 tys. zł brutto miesięcznie roczny fundusz płac wyniósłby około 2,34-2,88 mln zł. Po odliczeniu składek pracownika i standardowych kosztów uzyskania przychodu dochód PIT jednego pracownika to około 64-75 tys. zł rocznie. Ponieważ udział gminy wynosi 7% dochodów podatników PIT zamieszkałych na jej terenie, każdy taki etat oznaczałby około 4,5-5,2 tys. zł rocznie dla budżetu. Przy 30-32 pracownikach daje to około 135-167 tys. zł rocznie, czyli mniej więcej połowę tego, co obecnie wpływa do gminnej kasy z podatku od nieruchomości.

Pytania do rady

Stary Brus działa w warunkach deficytu, dlatego mieszkańcy powinni usłyszeć odpowiedzi. Ile będzie kosztował MPZP dla Nowego Brusa? Czy i jakie roszczenia mogą powstać? Dlaczego nie uwzględniono uwag prawnych odczytanych przez sekretarza? Ile gmina może zyskać albo stracić z podatku od nieruchomości, PIT, CIT i innych wpływów? Jakie będą skutki dla miejsc pracy, rolników, transportu, usług i firm współpracujących?

Dobre chęci nie napełnią gminnego portfela. Uchwała z 15 czerwca to decyzja o realnych pieniądzach: wydanych, utraconych albo niewypracowanych. Czy gminę z takim deficytem i z tak niewielkimi przychodami stać na lekkomyślność?


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: były maszynista Treść komentarza: to jest wszystko żałosne --a gdzie i kiedy przebudowa całej linii zapłanowanej parę lat temu to dobrze jak się nic nie wykolei -tory są w żałosnym stanie- podziwiam osóby które podejmują takie dacyzje Data dodania komentarza: 2.09.2026, 20:27 Źródło komentarza: Pow. włodawski. Wsiąść do pociągu niebylejakiego... Autor komentarza: ten z Pokrówki Treść komentarza: Z wypowiedzi wygląda, że jesteś panisko mający mieszkańców wsi daleko w poważaniu. A tak na prawdę zwykły wieśniak jakich na wsi nie uświadczy. Jesteś za cienki w uszach żeby z tobą podejmować dyskusję. Data dodania komentarza: 2.09.2026, 08:46 Źródło komentarza: Gmina Chełm stanie się gminą Pokrówka. Rząd zakończył wielomiesięczną procedurę Autor komentarza: Mieszkanka Treść komentarza: Ja juz sie rozmnozylam, dla sprostowania nie chodzi tylko o aktualne władze ale i poprzednie po prostu nie bylo tanich gminnych dzialek pod budowe. Data dodania komentarza: 2.09.2026, 08:35 Źródło komentarza: Gm. Żmudź. Podjęli historyczną decyzję. Plan ogólny uchwalony jednogłośnie Autor komentarza: DOSTOJEWSKI Treść komentarza: DO TEGO Z POKROWKI, CZY MOZESZ OPISAC SWOJA WIEDZE O HISTORII PORKOWKI I CHELMA JEZELI NIE JESTES WIESNIAKIEM Z KRWI TO BEDZIE WIDOCZNE PO ZNAJOMISCI HISTORII . ODNOSNIE GNOJU TO NIE MAM WIEDZY BO NIGDY NA WSI NIE BYLEM.NATOMIAST WIEM OD SWOJICH DZIADKOW ,RODZICOW ZE SPOLECZNOSC WIEJSKA POWINNA OD ZAWSZE DO DZIS ZOSTAC W WASZEJ UKOCHANEJ ROLI,PRACOWAC NA NIEJ I PRODUKOWAC ZDROWA ZYWNOSC DLA POLSKICH MIAST TAK JAK TO BYLO KIEDYS. WYCHOWYWAC SWOJE WIEJSKIE POTOMSTWO WEDLUG PRAWA ZIEMII . I NIE WYCHODZIC DALEJ JAK ZA MIEDZE. NIEPOTSZEBNIE EMIGROWALISCIE DO POLSKICH MIAST SKORO MIASTA NIE UZNAJECIE. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 22:31 Źródło komentarza: Gmina Chełm stanie się gminą Pokrówka. Rząd zakończył wielomiesięczną procedurę Autor komentarza: Andrzej Treść komentarza: Na ul. Czackiego mamy już leje jak po bombie. Uszkodzone opony i zawieszenia pojazdów to jest tam normą. Dźwinę droga prowadząca na parking Chełmskiego domu kultury jest niesmaczną wizytówką dla Chełma. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 19:46 Źródło komentarza: Dziury i zapadnięty asfalt w kilku miejscach Chełma. Ratusz wskazał terminy napraw
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama