- Decyzja Prezydenta Ukrainy wywołała uzasadnione poruszenie w Polsce, szczególnie w środowiskach przywiązanych do pamięci o ofiarach zbrodni wołyńskiej i zbrodni dokonanych przez nacjonalistów ukraińskich na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. Dla wielu polskich rodzin, także mieszkańców Chełma i regionu chełmskiego, pamięć o ofiarach OUN - UPA nie jest kwestią odległej historii, lecz częścią rodzinnego doświadczenia, dziedzictwa Kresów oraz elementarnego obowiązku zachowania prawdy historycznej - argumentował radny Mariusz Kowalczuk.
Ze względu na dużą złożoność i wielowątkowość tej delikatnej sprawy, chełmski magistrat wydłużył czas na przygotowanie odpowiedzi, o czym poinformowała w połowie miesiąca wiceprezydent Dorota Cieślik. Ostateczne stanowisko zostało zaprezentowane pod koniec czerwca przez zastępcę prezydenta Radosława Wnuka. Podkreślił on, że dla lokalnego samorządu kwestie poszanowania trudnej przeszłości są priorytetem, co wielokrotnie podkreślano poprzez inicjatywy upamiętniające, takie jak budowa Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz Centrum Prawdy i Pojednania.
- Decyzja Prezydenta Ukrainy o nadaniu jednostce wojskowej honorowego imienia „Bohaterów UPA” niewątpliwie została odebrana przez znaczną część polskiej opinii publicznej, w tym mieszkańców Chełma jako działanie godzące w pamięć ofiar zbrodni wołyńskiej. Tego rodzaju decyzje budzą uzasadnione emocje i utrudniają budowanie wzajemnego zaufania. Jestem przekonany, że pamięć o ofiarach oraz sprzeciw wobec gloryfikowania sprawców tych zbrodni nie podlegają kompromisom. Uważam, że współpraca partnerska powinna opierać się na wzajemnym szacunku, dialogu oraz poszanowaniu pamięci historycznej - stwierdził Radosław Wnuk.
Z tego powodu urzędnicy nie zamierzają przechodzić nad kontrowersyjnym dekretem do porządku dziennego i nie wykluczają skierowania do władz ukraińskich miast partnerskich specjalnego wystąpienia, w którym wyrażą sprzeciw wobec gloryfikacji UPA. Ewentualne radykalne zamrożenie relacji, o które dopytywał radny, wymaga jednak określonej ścieżki prawnej, ponieważ prezydent Chełma nie może zadecydować o tym samodzielnie.
- Jednocześnie informuję, że Urząd Miasta Chełm nie przewiduje zawieszenia współpracy z ukraińskimi miastami partnerskimi. Należy przy tym wskazać, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, do wyłącznej właściwości Rady Miasta Chełm należy podejmowanie uchwał w sprawach nawiązywania współpracy z jednostkami samorządu terytorialnego innych państw, a także podejmowanie decyzji dotyczących jej zakończenia lub zawieszenia. Ewentualne działania w tym zakresie wymagałyby zatem rozstrzygnięcia przez Radę Miasta - podkreślił w swojej odpowiedzi wiceprezydent Radosław Wnuk.
Czytaj także:


Napisz komentarz
Komentarze