Skarbnik przedstawił zmiany w budżecie
Projekt uchwały zaprezentował skarbnik miasta Sławomir Kowalski, wyjaśniając, że proponowane zmiany dotyczą przede wszystkim planów finansowych zakładów budżetowych oraz rachunków dochodów własnych prowadzonych przez jednostki oświatowe. Największe korekty objęły Zakład Wodociągów i Kanalizacji.
- Po analizie wykonania budżetu okazało się, że zakład osiąga wyższe przychody, niż zakładano przy uchwalaniu planu finansowego. W związku z tym proponujemy zwiększenie planu przychodów o 105 tys. 300 zł. Zdecydowaną większość tej kwoty stanowią wpływy uzyskiwane z usług odbioru i oczyszczania ścieków - wyjaśnił skarbnik.
Jak dodał, w projekcie znalazły się również drobne korekty techniczne.
- Na prośbę kierownictwa zakładu dokonaliśmy także niewielkich przesunięć pomiędzy paragrafami klasyfikacji budżetowej oraz korekty jednego z załączników o 350 zł. Są to zmiany porządkujące dokumentację finansową i nie mają wpływu na ogólny wynik budżetu - zaznaczył.
Zmiany objęły również Szkołę Podstawową, gdzie zwiększono zarówno plan dochodów, jak i wydatków o 5 tys. zł. Środki dotyczą przede wszystkim działalności szkolnej stołówki.
Korekta limitów kredytowych
Skarbnik odniósł się również do zmian dotyczących zadłużenia miasta. Wyjaśnił, że podczas kwietniowej nowelizacji budżetu rada zgodziła się na zaciągnięcie 485 tys. zł kredytu długoterminowego, jednak w uchwale nie dokonano odpowiedniej korekty limitów zobowiązań.
- Dzisiejsza uchwała porządkuje tę sytuację. Łączny limit zobowiązań miasta pozostaje bez zmian i nadal wynosi 3 miliony złotych. Zmienia się jedynie jego struktura – zwiększamy limit dla kredytu długoterminowego, jednocześnie odpowiednio zmniejszając limit kredytu krótkoterminowego - tłumaczył skarbnik.
Zapewnił jednocześnie, że miasto nie planuje dalszego zwiększania zadłużenia.
- Obecnie dysponujemy limitem kredytu w rachunku bieżącym w wysokości jednego miliona złotych. Na dziś nie przewidujemy konieczności jego podwyższania do końca roku budżetowego - powiedział.
Radni pytali o wzrost przychodów
Najwięcej emocji wzbudził jednak sposób rozdysponowania dodatkowych środków wypracowanych przez Zakład Wodociągów i Kanalizacji. Z przedstawionych dokumentów wynika, że 86 tys. zł ma zostać przeznaczone na wynagrodzenia pracowników, natomiast kolejne 13 tys. 650 zł na składki na ubezpieczenia społeczne.
Dlatego mimo pozytywnej opinii Komisji Rewizyjnej projekt uchwały nie został przyjęty bez dyskusji.
- Patrząc na wykonanie z poprzedniego roku, widać wzrosty sięgające ponad 130 i 150 tysięcy złotych w poszczególnych pozycjach. Chciałbym wiedzieć, z czego dokładnie wynikają tak duże różnice i czy są one efektem nowych inwestycji, większej liczby odbiorców czy też innych okoliczności? - dociekał szczegółów radny Rafał Kiejda.
Na pytanie odpowiedziała kierownik Zakładu Wodociągów i Kanalizacji Emilia Ignatowicz-Steć.
- Przede wszystkim urealniliśmy plan dotyczący ścieków dowożonych. W ubiegłym roku zakładaliśmy odbiór około 3,5 tysiąca metrów sześciennych, natomiast rzeczywiste wykonanie przekroczyło 9 tysięcy metrów sześciennych. Skoro widzimy, że zainteresowanie usługą jest znacznie większe, plan finansowy również musi odzwierciedlać rzeczywistość - wyjaśniła.
Dodała również, że na wysokość przychodów wpływa obowiązująca taryfa.
- Cena odbioru jednego metra sześciennego ścieków wynosi obecnie 15 złotych. Wcześniej było to 12 złotych. Stawka obowiązuje zarówno mieszkańców miasta, jak i osoby dowożące ścieki spoza jego granic, dlatego przy większej liczbie usług naturalnie rosną również przychody zakładu - tłumaczyła.
Najbardziej emocjonalna część dyskusji dotyczyła zwiększenia wydatków na wynagrodzenia. Radny Krzysztof Kister zarzucił burmistrzowi, że jeszcze wcześniej deklarował ograniczanie kosztów osobowych.
- Mówił pan, że wydatki na wynagrodzenia nie będą rosły. Tymczasem dziś widzimy projekt zwiększający fundusz płac o blisko sto tysięcy złotych. Trudno nie odnieść wrażenia, że wcześniejsze deklaracje rozmijają się z rzeczywistością - mówił radny.
Burmistrz zdecydowanie odrzucił te zarzuty: - Nie przypominam sobie, abym składał takie obietnice. Zawsze podkreślam, że budżet trzeba oceniać na koniec roku, a nie po pojedynczych zmianach w jego trakcie. Jestem przekonany, że końcowe wykonanie wydatków osobowych nie przekroczy poziomu, który zakładaliśmy. Dzisiejsza korekta nie oznacza automatycznie trwałego wzrostu kosztów funkcjonowania zakładu - odpowiedział burmistrz Gabriel Adamiec.
Nieplanowana nagroda jubileuszowa
Dalsze pytania radnego Rafała Kiejdy dotyczyły wykonania planu wynagrodzeń na koniec maja. Radny chciał poznać konkretne dane pokazujące, ile środków zostało już wydanych i czy rzeczywiście zachodzi konieczność zwiększenia planu finansowego.
Kierownik ZWiK przyznała jednak, że nie jest w stanie przedstawić mu szczegółowego zestawienia.
- Nie mam w tej chwili przy sobie dokładnych danych dotyczących wykonania planu na koniec maja. Mogę natomiast wyjaśnić, że jednym z powodów konieczności zwiększenia środków była nieprzewidziana wcześniej nagroda jubileuszowa dla pracownika - powiedziała.
Jak wyjaśniła, sytuacja była trudna do przewidzenia na etapie przygotowywania budżetu.
- Pracownik przedłożył dokumenty potwierdzające wcześniejsze okresy prowadzenia działalności gospodarczej. Po ich zaliczeniu do stażu pracy okazało się, że nabył prawo do nagrody jubileuszowej. Tego wydatku nie mogliśmy uwzględnić podczas planowania budżetu, ponieważ nie dysponowaliśmy wtedy kompletem dokumentów - tłumaczyła kierownik.
Po zakończeniu dyskusji rada przystąpiła do głosowania. Za przyjęciem zmian w budżecie opowiedziało się siedmiu radnych, przeciw było dwóch, a nikt nie wstrzymał się od głosu.
Czytaj także:



Napisz komentarz
Komentarze