W poniedziałek (23 czerwca) do dyżurnego chełmskiej komendy zgłosiła się 54-letnia kobieta, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie. Z relacji poszkodowanej wynika, że mechanizm działania sprawców był wieloetapowy i starannie zaplanowany.
Fikcyjny wniosek i zhakowane konto
Wszystko zaczęło się od telefonu. Z przekazanych informacji wynikało, że najpierw zadzwonił do niej ktoś z firmy specjalizującej się w udzielaniu pożyczek z wiadomością, że weryfikuje jej wniosek kredytowy. Gdy kobieta zaprzeczyła, że nie ubiega się o tego typu zobowiązanie, dzwoniący stwierdził, że jest to w takim razie oszustwo i zgłosi tę sprawę do banku, w którym posiada rachunek.
Po chwili był kolejny telefon, tym razem od osoby podającej się za pracownika banku, która poinformowała ją, że ktoś włamała się na jej konto.
Policjant na wideo i fałszywe konta przejściowe
Przestępcy zrobili wszystko, aby uwiarygodnić swoją legendę. Osoba podająca się za bankowca połączyła 54-latkę przez aplikację WhatsApp z rzekomym policjantem. Ponieważ osoba po drugiej stronie występowała w mundurze, kobieta nabrała pewności, że faktycznie rozmawia z prawdziwym funkcjonariuszem policji.
Działając w silnym stresie i wierząc, że pomaga służbom w ujęciu sprawców, kobieta wykonała wszystkie instrukcje. Pod namową dzwoniących wypłaciła gotówkę w banku, a następnie wpłaciła na wskazane przez nich rachunki w placówkach pocztowych. Była przekonana, że to konta przejściowe i w ten sposób chroni swoje oszczędności. Otrzymała zapewnienie, że po zakończeniu działań skierowanych na ujęcie oszustów, pieniądze zostaną jej zwrócone.
Dramatyczna prawda wyszła na jaw dopiero w momencie, gdy po wszystkim kontakt z tymi osobami się urwał. Kobieta zrozumiała, że została oszukana, tracąc łącznie ponad 20 tysięcy złotych.
Policja apeluje o rozwagę
Chełmscy funkcjonariusze pracują nad ustaleniem tożsamości sprawców i po raz kolejny przypominają, aby w kontaktach telefonicznych zachować najwyższą ostrożność.
- Poszukujemy oszustów i apelujemy o zachowanie czujności i rozwagi w przypadku otrzymania tego typu telefonu. Zanim podejmiemy jakiekolwiek decyzje finansowe, dajmy sobie czas na zastanowienie. Zweryfikujmy, czy przekazywane nam informacje są prawdziwe - radzi nadkomisarz Ewa Czyż, rzeczniczka chełmskiej policji. - Policjanci nie informują telefonicznie o prowadzonych sprawach, a tym bardziej nie polecają obrotu pieniędzmi. Najlepiej jest rozłączyć taką rozmowę i samemu skontaktować się z bankiem, czy też z jednostką policji w celu weryfikacji. Oszuści wymyślają przeróżne sposoby, aby uśpić naszą czujność, dlatego nie działajmy pochopnie i pod wpływem emocji. Być może to uchroni nas przed utratą oszczędności.
Czytaj też:


Napisz komentarz
Komentarze