Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy
Krajobraz po bitwie z ogniem

Czarny bilans wielkiego pożaru w Puszczy Solskiej. Podliczono straty, podano plan działania

Armia ludzi z różnych służb już pokonała ogień trawiący setki hektarów lasów w Puszczy Solskiej, a obecnie przyszedł czas na odbudowę i wielkie odradzanie zniszczonego pożarem drzewostanu.

To była walka z czasem i niszczycielskim żywiołem. Ponad 3,2 tysiąca bohaterów, setki wozów bojowych i nieustająca determinacja sprawiły, że Puszcza Solska ocalała. Choć dym nad Nadleśnictwem Józefów już opadł, to dla leśników prawdziwa praca dopiero się zaczyna. „Zaczynamy wielką odbudowę” – komentują leśnicy z powiatu biłgorajskiego.

Czarny bilans wielkiego pożaru: ogień przetrawił aż 1157 hektarów lasów. Żywioł najmocniej uderzył w tereny Lasów Państwowych, gdzie spłonęło blisko 885 hektarów – leśnicy już alarmują, że aż 400 hektarów zniszczonego drzewostanu trzeba będzie wyciąć w pień. Kataklizm nie oszczędził też prywatnych właścicieli, którzy stracili 272 hektary lasów.

Mobilizacja, jakiej nie widział region

Puszcza Solska stała się areną gigantycznej operacji ratunkowej. Przez ostatnie dni w lasach pod Józefowem pracowało 650 różnych pojazdów i tysiące ludzi. Do walki stanęli ramie w ramię strażacy (PSP i OSP), policjanci, żołnierze WOT oraz leśnicy. Lubelskie służby otrzymały potężne wsparcie z niemal każdego zakątka Polski – od Śląska po Mazowsze, od Wrocławia po Łódź.

PRZECZYTAJ: „Jesteście naszymi bohaterami”. Tak strażacy i druhowie z powiatu chełmskiego ratowali Puszczę Solską

– Szybka reakcja i nowoczesny sprzęt pozwoliły nam uratować setki hektarów bezcennego lasu – podkreślają przedstawiciele służb.

Nowoczesne oko nad pogorzeliskiem

Choć oficjalnie ogień ugaszono, las nadal „oddycha” gorącem. Straż pożarna przekazała teren leśnikom, którzy teraz prowadzą całodobowy monitoring. Nie ma mowy o przypadku – nad puszczą krążą drony z kamerami termowizyjnymi. Ich zadaniem jest wyłapanie „ukrytych” ognisk, które mogą tlić się głęboko pod warstwą gleby i torfu.

CZYTAJ TEŻ: „Nie było czasu na strach”. Tak strażacy z powiatu krasnostawskiego gasili Puszczę Solską

Jaki jest plan dla puszczy? Ratować, co się da! Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie nie traci czasu. Powołano już specjalny zespół kryzysowy, który ma jeden cel: przywrócić puszczy życie.

Co czeka nas w najbliższych miesiącach? Wielka inwentaryzacja. Niezbędne jest dokładne określenie skali strat przy pomocy lotniczych skanów terenu. Leśnemu areałowi potrzeba sanitarnej wycinki, wiąże się z tym usunięcie drzew, które mogą stać się wylęgarnią szkodników zagrażających zdrowym częściom lasu. Odrodzenie lasu będzie polegało na sukcesywnym sadzeniu nowego lasu, przy jednoczesnym wspieraniu naturalnych procesów odnowy.

Puszcza wciąż bywa zdradliwa

Dobra wiadomość dla miłośników przyrody jest taka, że popularne ścieżki przy rezerwatach „Czartowe Pole” oraz „Nad Tanwią” pozostają otwarte. Jednak leśnicy ostrzegają: w leśnictwach Dębowce i Fryszarka nadal obowiązuje surowy zakaz wstępu. Ogień zniszczył systemy korzeniowe drzew na terenach bagiennych. W efekcie nawet najmniejszy podmuch wiatru może spowodować, że potężne sosny runą na ziemię jak zapałki.

Solidarność silniejsza niż ogień

Akcja w Puszczy Solskiej to nie tylko liczby i statystyki. To przede wszystkim ogromne wsparcie lokalnej społeczności. Mieszkańcy i wolontariusze przez wiele godzin dbali o to, aby walczącym na linii ognia nie zabrakło wody, prowiantu i dobrego słowa. To właśnie ta jedność pozwoliła przetrwać najtrudniejsze chwile. Dziś puszcza milczy, ale dzięki wysiłkowi tysięcy osób, za kilka lat znów zaszumi tu młody las.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama