Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Wielka bitwa o las

Krasnostawscy strażacy walczyli z ogniem w Puszczy Solskiej [ZDJĘCIA]

To była jedna z trudniejszych akcji gaśniczych ostatnich lat. Wiele godzin morderczej walki z żywiołem, kilometry rozwiniętych węży i nieustanna presja czasu – strażacy z powiatu krasnostawskiego ramię w ramię z jednostkami z regionu bronili Puszczy Solskiej przed żywiołem.

Fot: OSP Krupe

Skala zagrożenia była na tyle duża, że do wsparcia natychmiast zadysponowano liczne siły z różnych stron Polski, także z naszego regionu.

Mobilizacja wszystkich sił 

Ogromne zagrożenie dla dużego kompleksu leśnego postawiło na nogi strażaków ochotników i zawodowców. Z powiatu krasnostawskiego do walki z ogniem oddelegowano pluton ratowniczy "OSP KRASNYSTAW": JRG Krasnystaw, OSP Krupe, OSP Fajsławice, OSP Siennica Różana oraz OSP Łopiennik Dolny.

Ponadto od godzin porannych działania na miejscu akcji prowadził również zastęp z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Krasnymstawie oraz wydzielona grupa funkcjonariuszy KP PSP Krasnystaw.

Dowodzenie nad krasnostawskim zespołem gaśniczym powierzono doświadczonym funkcjonariuszom z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Krasnymstawie: asp. Krzysztofowi Szadurze oraz mł. ogn. Damianowi Głowali.

Linia obrony pod Józefowem

Po przybyciu do miejscowości Osuchy naszym ratownikom przydzielono sektor operacyjny w pobliżu Józefowa. Sytuacja na miejscu była krytyczna. Ogień, napędzany wiatrem, rozprzestrzeniał się błyskawicznie, trawiąc kolejne połacie poszycia leśnego.

Aby wspomóc skutecznie odciąć żywioł, do krasnostawskich struktur dołączyła jednostka OSP Obsza z powiatu biłgorajskiego oraz specjalistyczny moduł GFFFV z Rzeszowa, wyspecjalizowany w gaszeniu pożarów lasów z użyciem pojazdów.

Kilometry węży i ciężka  walka

Działania wymagały ogromnego wysiłku logistycznego i fizycznego. Strażacy musieli zbudować potężną linię gaśniczą.

„Zbudowaliśmy linię gaśniczą o długości w sumie około 5 - 6 km podającą ciągle wodę na obie flanki” – relacjonują ochotnicy z Krupego.

Praca w trudnym, leśnym terenie trwała całą noc. Dopiero w późnych godzinach porannych udało się opanować sytuację i wyeliminować zarzewia ognia. Mimo skrajnego zmęczenia strażacy nie kryli satysfakcji z dobrze wykonanego zadania, podsumowując akcję krótko: „Wynik 1 - 0 dla nas!!!!”.

fot: OSP Krupe

- Pragniemy zameldować, że nasi druhowie zmęczeni, lecz co najważniejsze, cali i zdrowi powrócili do koszar. Zdjęcie to niech będzie swoistą pamiątką, która będzie przypominać o jednym z większych pożarów lasów ostatnich lat – napisali druhowie z Łopiennika Dolnego.

Fot: OSP Łopiennik Dolny

"Ciężko było, ale po to jesteśmy żeby pomagać z nowymi doświadczeniami wróciliśmy cali i zdrowi! Dziękujemy wszystkim za współpracę! - napisali na swoim profilu druhowie OSP Fajsławice.

fot: OSP Fajsławice

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Anastazja 07.05.2026 22:55
Dobrze ze są ale taka ich praca. Tyle w temacie.

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama