Główne obawy mieszkańców Krupego
W Krupem od jakiegoś czasu narasta napięcie wokół planowanej budowy biometanowni. Choć inwestycja jest dopiero na wstępnym etapie, wśród części mieszkańców pojawił się wyraźny sprzeciw i poczucie, że sprawa rozwija się bez ich realnego udziału. W związku z tym już od lutego prowadzą protest.
Jak podkreślają osoby zaangażowane w tę inicjatywę, nie sprzeciwiają się samej idei rozwoju odnawialnych źródeł energii. W ich ocenie problemem nie jest kierunek inwestycji, lecz jej lokalizacja. Planowany zakład ma powstać bowiem w odległości kilkuset metrów od zabudowy mieszkalnej, co – zdaniem mieszkańców – budzi poważne wątpliwości.
- Rozumiemy, że czasy się zmieniają i zmienia się także wieś, jednak w tych zmianach warto brać pod uwagę w pierwszej kolejności komfort życia mieszkańców. Nie jesteśmy przeciwni bez powodu, nasze argumenty są jasno określone - podkreśla w rozmowie z nami przedstawiciel strajkujących Mariusz Mazurkiewicz.
Choć przepisy nie określają jednoznacznie minimalnej odległości tego typu instalacji od domów, mieszkańcy uważają, że wskazywane około 300–350 metrów to zdecydowanie za mało, by mówić o komforcie życia i bezpieczeństwie.
Emocje budzą także potencjalne uciążliwości związane z funkcjonowaniem biometanowni. Wśród nich wymieniane są przede wszystkim zapachy, które – jak obawiają się mieszkańcy – mogą być trudne do wyeliminowania, a także ich konsekwencje, takie jak zwiększona obecność owadów czy gryzoni. Zwracają również uwagę na ryzyko hałasu oraz intensyfikację ruchu drogowego. Chodzi nie tylko o samochody ciężarowe, ale również o ciągniki rolnicze, które miałyby transportować surowce do instalacji, poruszając się lokalnymi, często wąskimi drogami.
Mieszkańcy podnoszą także kwestie długofalowych skutków inwestycji. Obawiają się spadku wartości nieruchomości oraz zmiany charakteru miejscowości, która – jak podkreślają – ma potencjał rozwoju oparty na walorach krajobrazowych i historycznych. W ich ocenie pojawienie się obiektu o charakterze przemysłowym może ten potencjał ograniczyć, a nawet zahamować rozwój turystyki.
W tle pojawiają się również argumenty związane z ochroną dziedzictwa kulturowego. Mieszkańcy zwracają uwagę na istniejące w okolicy obiekty o znaczeniu historycznym oraz krajobrazowym, wskazując, że teren ten powinien być objęty szczególną ochroną. Ich zdaniem rozwój inwestycji przemysłowych może stać w sprzeczności z planami wzmacniania funkcji turystycznych i kulturowych tego obszaru.
W tej sprawie głos zabrał już Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Lublinie – Delegatura w Chełmie. W piśmie skierowanym do przedstawiciela mieszkańców wskazano, że choć same działki przeznaczone pod inwestycję nie są objęte formalną ochroną konserwatorską, to teren ten ma istotne znaczenie krajobrazowe. Jak podkreślono w dokumencie, przez obszar planowanej inwestycji przebiega oś widokowa łącząca dwa ważne zabytki regionu – zamek w Krupem oraz grobowiec w Krynicy.
- "Budowa biometanowni na działkach nr 187 i 188 w Krupem, w miejscu przecinającym oś widokową łączącą zamek i wieżę w Krynicy, będzie bardzo dużą ingerencją w historyczny krajobraz kulturowy Krupego i Krynicy. Forma biometanowni i jej poszczególnych elementów nie nawiązuje do żadnego z historycznych typów zabudowy obu miejscowości. Całkowicie obca historycznie forma i ponadstandardowe rozmiary, a przede wszystkim lokalizacja w miejscu eksponowanym, przecinającym oś widokową, potwierdzają, że biometanownia stanie się obiektem dysharmonijnym, pozostającym w konflikcie z historyczną przestrzenią łączącą jedne z najważniejszych zabytków architektury i budownictwa gminy Krasnystaw. Ze stanowiska konserwatorskiego brak jest argumentów za akceptacją lokalizacji biometanowni w miejscu proponowanym przez inwestora" - poinformował w piśmie z dnia 15 kwietnia Paweł Wira, kierownik delegatury w Chełmie.
Jednocześnie urząd wskazuje na możliwość utworzenia parku kulturowego obejmującego obszar między Krupem a Krynicą. Takie rozwiązanie miałoby służyć ochronie krajobrazu i dziedzictwa kulturowego, a także wspierać rozwój turystyki i uporządkowane planowanie przestrzenne. Jak zaznaczono w piśmie, działania w tym kierunku są już rozważane, a stosowny wniosek ma trafić do władz gminy.
Mieszkańcy ubolewają też, że na etapie podejmowania początkowych decyzji zabrakło szerszych informacji i konsultacji w sprawie planowanej inwestycji.

Wizja inwestora: Nowoczesne technologie i korzyści ekonomiczne
Aby zweryfikować pojawiające się wśród mieszkańców obawy i uporządkować informacje krążące wokół inwestycji, zwróciliśmy się do inwestora z prośbą o odniesienie się do najczęściej podnoszonych wątpliwości i kontrowersji. Uzyskane wyjaśnienia pokazują, że na obecnym etapie kluczowy jest przede wszystkim szeroki dialog i konfrontacja argumentów obu stron. Wiele kwestii można doprecyzować i wyjaśnić jeszcze na etapie przygotowywania dokumentacji, zanim zapadną ostateczne decyzje administracyjne.
Czy zatem planowana biometanownia może przynieść korzyści dla mieszkańców i gminy?
- Wbrew powszechnym mitom najważniejszą zmianą będzie poprawa jakości powietrza i ograniczenie uciążliwych zapachów. Dziś gnojowica czy obornik są często przechowywane w otwartych zbiornikach i rozlewane bezpośrednio na pola, co wiąże się ze znacznymi uciążliwościami zapachowymi dla mieszkańców i turystów. Drugim kluczowym obszarem są korzyści ekonomiczne dla gminy i lokalnej społeczności. Dla gminy oznacza to stabilne i długoterminowe wpływy do budżetu z podatków, dla mieszkańców miejsca pracy, potencjał obniżenia cen odpadów, dla lokalnych firm usługi transportowe, serwisowe, partycypacje w robotach budowlanych, a potem utrzymaniowych, a dla rolników z terenu gminy stałe źródło dochodów ze sprzedaży substratów i obniżenie kosztów nawożenia poprzez stosowanie pofermentu. Sumarycznie społeczność gminna przez okres budowy i eksploatacji instalacji odnotuje korzyści finansowe, które mogą wynieść dziesiątki milionów w okresie wielu lat - informuje Tomasz Gutowski, kierownik projektu.
Przyznaje, że biometanownia jest zakładem produkcyjnym, który z lokalnych surowców od lokalnych dostawców produkuje produkt sprzedawany na terenie całego kraju. Wybudowana raz pozostanie w gminie na pokolenia, będąc bezcennym źródłem dochodów, podatków, pracy, świadczenia usług, możliwości rozwojowych dla kolejnych przedsiębiorstw.
- To olbrzymia szansa dla mieszkańców i regionu przy wyzwaniach gospodarczych i demograficznych, przed jakimi stoi gospodarka Europy i Polski. Przemysł od pokoleń był i jest nadal motorem napędzającym rozwój lokalnych społeczności, bez niego nie ma pracy i perspektyw, dlatego istotne jest spojrzenie na nowe inwestycje w szerokiej perspektywie korzyści tu i teraz jak też przez kolejne dekady - dodaje Gutowski.
Mieszkańcy najbardziej obawiają się odległości, w jakiej ma powstać biometanownia. Jednak jak wyjaśnia inwestor, wybór lokalizacji opiera się o szczegółowe analizy architektoniczne i infrastrukturalne dostępnych terenów, w tym odległość od zabudowań.
- Wybrana lokalizacja spełniła te wymagania. Odległość 300–350 metrów od zabudowy mieszkalnej pozwala na zachowanie z dużym zapasem wszelkich znanych wymogów odległościowych wobec biometanowni. Praktyka funkcjonowania ponad 300 biogazowni działających w Polsce oraz około 20 tys. instalacji w Europie pokazuje, że jest to sprawdzona, bezpieczna i zgodna z dobrymi praktykami odległość lokalizowania tego typu obiektów. Także w regionie funkcjonują już instalacje biogazowe, które od lat działają bezpiecznie, wspierają lokalną gospodarkę i przynoszą korzyści rolnikom oraz samorządom. Ich codzienna działalność pokazuje, że nowoczesne biogazownie mogą współistnieć z zabudową mieszkaniową i nie stanowią zagrożenia dla mieszkańców. Wokół zlokalizowanej w pobliżu cukrowni Krasnystaw funkcjonuje zabudowa mieszkaniowa, podobnie po wybudowaniu biometanowni w Krupem będą mogły powstawać nowe domy, co jest zjawiskiem powszechnym dla istniejących instalacji, które swoim funkcjonowaniem udowadniają brak uciążliwości - wyjaśnia kierownik projektu.
Warto też dodać, że inwestycja miałaby powstać w odległości 350 metrów od dwóch domów. Inne zabudowania znajdują się już zdecydowanie dalej. Jak wynika z dotychczasowej praktyki inwestycyjnej w Polsce, lokalizacja tego typu instalacji względem zabudowy mieszkalnej bywa bardzo zróżnicowana. Najczęściej spotykane są odległości rzędu 200–300 metrów, jednak nie brakuje przykładów obiektów usytuowanych znacznie bliżej domów – jak biogazownia w Świdnicy (ok. 70 m), Michałowie (ok. 120 m) czy Jarostach (ok. 20 m). Z drugiej strony zdarzają się także inwestycje oddalone bardziej, sięgające około 500 metrów, jak w przypadku biogazowni w Gorajcu koło Cieszanowa. Eksperci podkreślają, że każdorazowo decydujące znaczenie mają uwarunkowania lokalne, w tym m.in. warunki środowiskowe, ukształtowanie terenu oraz przyjęte rozwiązania technologiczne.
Przyszłość inwestycji w rękach społeczności
Inwestor zapewnia, że już na etapie projektowania przewidziano rozwiązania mające ograniczyć wpływ przedsięwzięcia na otoczenie. Kluczowym elementem ma być budowa nowej drogi dojazdowej, która skieruje ruch ciężki bezpośrednio na drogę wojewódzką nr 812, z pominięciem zabudowy wsi. Transport ma być rozłożony w czasie i dostosowany do lokalnych warunków, bez dostaw w godzinach nocnych. Jak podkreśla inwestor, takie rozwiązania mają zminimalizować uciążliwości dla mieszkańców, a sama infrastruktura drogowa może w przyszłości sprzyjać rozwojowi miejscowości.
- Eksploatacja biometanowni planowana jest na ponad 20 lat, dlatego naszym celem jest budowanie partnerskiej i długoterminowej współpracy z lokalnymi rolnikami. Chcemy, aby była ona oparta na dobrej organizacji, transparentnej komunikacji i wzajemnym zrozumieniu potrzeb. Kluczowe jest dla nas pokazanie rolnikom pełnego zakresu możliwości, jakie daje biometanownia w kontekście wspierania zrównoważonego rolnictwa - podkreśla Tomasz Gutowski, kierownik projektu.
Dodaje, że współpraca z rolnikami będzie miała również jasno określony wymiar operacyjny.
- Planujemy zawarcie wieloletnich umów na dostawy substratów, które docelowo obejmą ok. 80% zapotrzebowania instalacji. Pozostała część będzie realizowana w formule bardziej elastycznej, co pozwoli na bieżące dostosowanie współpracy do potrzeb rolników. W efekcie biometanownia ma stać się dla rolników stabilnym partnerem – zapewniającym odbiór substratów, dostęp do nawozu organicznego oraz wsparcie w prowadzeniu bardziej zrównoważonej i efektywnej produkcji rolnej.
Jak informuje inwestor, biometanownia zapewni bezpośrednio kilka–kilkanaście miejsc pracy przy obsłudze instalacji. Większe znaczenie ma mieć jednak zatrudnienie pośrednie – zarówno na etapie budowy, jak i późniejszej eksploatacji, m.in. w transporcie, serwisie czy usługach technicznych. Tego typu inwestycje – jak wskazuje inwestor – mogą także zwiększać atrakcyjność gospodarczą gminy i przyciągać kolejne przedsięwzięcia.
- Jesteśmy otwarci na dialog z mieszkańcami i traktujemy konsultacje społeczne jako integralną część procesu inwestycyjnego – szczególnie na etapie uzyskiwania decyzji środowiskowej. To dopiero początek procedury administracyjnej związanej z planowaną inwestycją, dlatego już teraz zależy nam na bezpośrednich rozmowach z lokalną społecznością, odpowiadaniu na pytania i rozwiewaniu pojawiających się wątpliwości. Na obecnym etapie spotkałem się z mieszkańcami, odwiedzając okoliczne gospodarstwa i domy, a także uczestniczyłem w spotkaniu w urzędzie gminy z osobami zgłaszającymi swoje obawy wobec inwestycji. Zależy nam, aby dialog opierał się na rzetelnych informacjach, danych oraz doświadczeniach z funkcjonujących już instalacji w Polsce i Europie. Rozumiem, że część mieszkańców może mieć wątpliwości wobec tego typu inwestycji, jednak warto podkreślić, że nowoczesne biogazownie i biometanownie są bezpiecznymi, szczelnymi i monitorowanymi instalacjami, projektowanymi w taki sposób, aby ich wpływ na otoczenie był ograniczony do jasno określonych stref inwestycji. W wielu regionach tego typu zakłady nie tylko funkcjonują bezpiecznie, ale również wspierają rozwój lokalnej gospodarki i są pozytywnie oceniane przez mieszkańców – mówi Gutowski.
Od niedawna w Strzelinie funkcjonuje już pierwsza w Polsce biometanownia.
- Można ją odwiedzić i przekonać się, czy jej codzienna praca jest odczuwalna dla otoczenia. Przedstawiciel mieszkańców protestujących przeciwko inwestycji otrzymał również propozycję wizyty na funkcjonującej instalacji, aby mógł bezpośrednio zweryfikować swoje obawy i zobaczyć, jak tego typu zakłady działają w praktyce. Niestety, nie skorzystał z tej możliwości - dodaje kierownik.
Inwestor deklaruje gotowość do dalszych rozmów z mieszkańcami i podkreśla, że dialog społeczny ma być jednym z kluczowych elementów procesu inwestycyjnego. Jak zaznacza, konsultacje są częścią procedur administracyjnych, a spotkania informacyjne już się odbywają. W ostatnim czasie zorganizowano m.in. wykład ekspercki dotyczący funkcjonowania biogazowni. Zaproszony przez gminę prof. dr hab. Jacek Dach szczegółowo wyjaśniał, jak działa biometanownia oraz jaki ma wpływ na otoczenie. Mieszkańcy mieli też okazję, aby zadać wszelkie pytania i uzyskać wyczerpujące odpowiedzi od specjalisty. W planach są kolejne spotkania oraz wizyty studyjne w działających instalacjach. Zapowiadana jest także współpraca z ośrodkiem naukowym przy prowadzeniu konsultacji. Inwestor zapewnia, że pozostaje otwarty na pytania i uwagi mieszkańców, deklarując, że celem jest realizacja inwestycji akceptowanej przez lokalną społeczność.









![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [3-5-2026] W ubiegłym tygodniu odeszli do wieczności. Ostatnie pożegnanie naszych bliskich. Nekrologi z Chełma i powiatu chełmskiego.](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-26-4-2026-1777763633.jpg)
![Lubelskie. Ogromny pożar lasu! 200 strażaków walczy z żywiołem [ZDJĘCIA] Lubelskie. Ogromny pożar lasu! 200 strażaków walczy z żywiołem [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-ogromny-pozar-lasu-w-powiecie-bilgorajskim-200-strazakow-walczy-z-zywiolem-zdjecia-1777997367.jpg)
![Dziupla z narkotykami u mieszkańca gminy Siennica Różana. Podczas zatrzymania był agresywny [FILM] Dziupla z narkotykami u mieszkańca gminy Siennica Różana. Podczas zatrzymania był agresywny [FILM]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-dziupla-z-narkotykami-u-mieszkanca-gminy-siennica-rozana-podczas-zatrzymania-byl-agresywny-film-1777570685.jpg)




Napisz komentarz
Komentarze