Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy
Różne punkty widzenia

Bunt w parafii w Wojsławicach? Część parafian domaga się przeniesienia proboszcza? Skierowali pismo do arcybiskupa

Czy w parafii pw. św. Michała Archanioła w Wojsławicach narasta poważny konflikt? Grupa wiernych, choć w istocie nie wiadomo, jak liczna, wystosowała dramatyczny apel do arcybiskupa Stanisława Budzika. Poprosiła o przeniesienie wieloletniego proboszcza, ks. kan. Zbigniewa Kasprzyka, na inną parafię. Zarzucają mu nadmierne angażowanie się w lokalną politykę, błędy organizacyjne i kontrowersyjne wydatkowanie parafialnych pieniędzy. Jak sytuację ocenia sam kapłan oraz jego przełożeni?
Bunt w parafii w Wojsławicach? Część parafian domaga się przeniesienia proboszcza? Skierowali pismo do arcybiskupa
Zdjęcie ilustracyjne

Źródło: Wygenerowane przez Gemini AI

„Kościół powinien łączyć, a nie dzielić”

Pod pismem, datowanym na 13 kwietnia 2026 roku, podpisali się „zatroskani parafianie”, natomiast nie pojawiło się na nim żadne konkretne nazwisko. Twórcy dokumentu oceniają, że w ich wspólnocie od dłuższego czasu panuje atmosfera niepokoju i sprzeciwu. Głównym punktem zapalnym stało się publiczne wspieranie przez proboszcza kandydata na wójta gminy Wojsławice Jędrzeja Halerza. Według autorów listu, polityka przeniknęła nawet do niedzielnych kazań, co budzi w ich ocenie zgorszenie i oddala wiernych od Kościoła.

Parafianie alarmują, że zamiast budowania wspólnoty, działania księdza prowadzą do pogłębiania podziałów i stygmatyzacji osób o odmiennych poglądach.

„Coraz częściej doświadczamy sytuacji, w których osoby mające inne zdanie niż ksiądz spotykają się z brakiem szacunku” – czytamy w liście skierowanym do kurii.

Wskazują na "kryzys religijny i organizacyjny chaos"


Konflikt - jak uważają osoby, które skierowały pismo do kurii - przełożył się na spadek liczby wiernych, którzy angażują się w życie religijne.

"Coraz więcej osób rezygnuje z aktywnego udziału w życiu parafii, co – w naszej ocenie – jest bezpośrednio związane z obecną sytuacją i sposobem sprawowania posługi przez księdza proboszcza. Szczególnie bolesny jest niemal całkowity brak ministrantów, co nigdy wcześniej nie miało miejsca i stanowi widoczny znak osłabienia życia religijnego naszej wspólnoty" – uważają twórcy pisma.

Jako przykład organizacyjnej zapaści podają przebieg ostatniego Triduum Paschalnego, które ich zdaniem odbyło się w atmosferze chaosu i braku przygotowania, co miało być efektem „kilkuletniego braku kościelnego w parafii”.

Kontrowersje wokół „starej plebanii”

Kolejnym zarzutem jest kwestia finansowa. Parafianie sprzeciwiają się zbiórkom na remont tzw. „starej plebanii”. Twierdzą, że inwestycja ta nie jest priorytetowa, a budynek jest w stanie grożącym zawaleniem. Oceniają, że tak naprawdę planowanie zaawansowanych prac budowlanych jest zupełnie bezsensowne. Szczególne wzburzenie wywołała wśród parafian informacja, że kwota 30 tysięcy złotych została już przeznaczona na wykonanie dokumentacji projektowej bez jakichkolwiek konsultacji z radą parafialną czy przeprowadzenia przetargu.

Wierni dopytują również o rolę osób postronnych – w tym posłanki Moniki Pawłowskiej – w nakłanianiu proboszcza do realizacji tego przedsięwzięcia.

"W naszej ocenie zdecydowana większość parafian nie popiera tej inwestycji i nie wyraża zgody na przeznaczanie środków parafialnych – w tym ewentualnego wkładu własnego – na ten cel, nawet w przypadku uzyskania jakiegokolwiek zewnętrznego dofinansowania. Dodatkowo docierają do nas informacje, że ksiądz proboszcz publicznie podkreśla fakt swojej rozmowy z księdzem arcybiskupem, w związku z zarzutami dotyczącymi angażowania się w politykę, przedstawiając ją w sposób sugerujący aprobatę dla swoich działań, w tym pozyskiwania środków finansowych. Tego rodzaju przekaz budzi wśród wiernych jeszcze większe zdumienie i poczucie bezradności" - piszą parafianie.

Oczekują rozliczenia się ze wszystkich działań

Osoby, które mają wątpliwości co do działań ks. kan. Kasprzyka chciałyby, aby został od zobowiązany przez swoich zwierzchników do transparentnego opisania wszystkich czynności. A zwłaszcza tych, które miały miejsce w kontekście projektu odbudowy starej plebanii. 

"Mamy świadomość, że nie jest to opinia absolutnie wszystkich parafian. Z pewnością są osoby, które popierają księdza proboszcza i stoją po jego stronie. Jesteśmy jednak przekonani, że stanowisko przedstawione w niniejszym piśmie odzwierciedla pogląd zdecydowanej większości naszej wspólnoty parafialnej. Zadajemy sobie pytanie, jaki jest rzeczywisty cel i interes w forsowaniu tej inwestycji oraz czy działania te są właściwe z punktu widzenia dobra wspólnoty" – kończą swój apel jego twórcy.

Ks. kan. Zbigniew Kasprzyk: „To mój obowiązek”

Proboszcz parafii, ks. kan. Zbigniew Kasprzyk w rozmowie z nami wyjaśnił, że do współpracy w ramach parafii zaproszony jest każdy, kto tylko wyrazi taką wolę. Niezależnie od tego, czy jego społeczna aktywność związana jest z funkcją posła, kandydata na wójta czy innego samorządowca. Mile widziany i przyjęty będzie przez niego, jak zapewnił, każdy.

- Proszę mi wierzyć – wszyscy są moimi parafianami i wszyscy, oczywiście na miarę swoich możliwości, włączają się we wszystkie parafialne dzieła i bieżącą pracę przy parafii. Pojawia się tutaj regularnie i pan Jacek Semeniuk z żoną, i pani Jolanta Jabłońska. Także obecny wójt. Kiedy poseł Monika Pawłowska oraz pan Jędrzej Halerz pojawili się na terenie naszej gminy i postanowili tutaj zamieszkać, także przyszli do mnie z pytaniem, w czym mogą pomóc. Zadeklarowali, że chcą się aktywnie włączać w życie wspólnoty. Ustaliliśmy, że ich doświadczenie spróbujemy wykorzystać w projekcie odbudowy starego, zabytkowego domu parafialnego. Budynek liczy już ponad 200 lat, popada w ruinę, konieczny jest już nie doraźny remont, ale generalne prace, które mogłyby uratować ten piękny zabytek – wyjaśnił nam ks. Kasprzyk.

Z myślą o potrzebie uratowania obiektu nosi się już od momentu rozpoczęcia pracy w Wojsławicach. Mając w pamięci przykłady innych zabytków – także z rodzinnego Krasnobrodu – wierzy, że uda się także tutaj – w miejscu, gdzie służy już od 18 lat.

- Nie ukrywajmy – bez środków zewnętrznych żadna parafia nie jest w stanie udźwignąć podobnego zadania. Koszty są bowiem olbrzymie. Potrzebne są fundusze zewnętrzne. Zarówno poseł Monika Pawłowska, jak i pan Jędrzej zadeklarowali, że pomogą w ich zdobyciu. Myślę o Funduszach Europejskich dla Lubelskiego, ale żeby móc o nie zabiegać, potrzebna jest cała dokumentacja i projekt. Dopiero po jego wykonaniu – a sądzę, że będzie gotowy na przełomie maja i czerwca – i zgromadzeniu niezbędnych pozwoleń, będziemy mogli wystąpić o te środki. Na tym etapie nie jestem w stanie nawet powiedzieć, jaki mógłby być koszt prac. I pewne ścieżki w tym zakresie przecierała dla nas właśnie pani poseł. Chcemy tutaj szerzyć kult bł. ks. Stanisława Mysakowskiego. To nasz krajan, a jednocześnie wielki męczennik. Mamy w kościele jego obraz. Byłoby świetnie, gdyby osoby, które odwiedzą nasz kościół, mogły skorzystać z możliwości zjedzenia jakiegoś posiłku czy noclegu. Odnowiony dom parafialny mógłby pełnić taką właśnie funkcję. A poza tym byłoby to miejsce lokalnej integracji – podkreśla kapłan.

Fot: profil Facebook Jędrzej Halerz, Intensywne rozmowy w sprawie możliwości pozyskania środków zewnętrznych na odbudowę zabytku miały miejsce w lutym tego roku. 

Tymczasem – na wiosnę oraz jesienią – parafia musi wykładać własne środki, aby zabezpieczać doraźnie budynek przez niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Stopień jego zniszczenia jest tak duży, że trzeba budować prowizoryczne, nowe poszycie dachu z drewna i dodatkowych plandek.

- Obowiązek zadbania o ten obiekt nakłada na nas między innymi konserwator zabytków. Jesteśmy z nim z zresztą w stałym kontakcie. Chcemy uwzględnić wszystkie zalecenia i stworzyć spójny projekt, który spełni wszystkie oczekiwania. Przede wszystkim jednak uratujemy piękny obiekt, a nasza miejscowość wypięknieje. Zachęcam każdego, kto tylko dysponuje odrobiną czasu, dobrymi pomysłami i siłami do tego, aby włączyć się w życie parafii. Pracy jest mnóstwo i to w różnych obszarach. W duchu współpracy warto jednak zrobić coś dobrego – uważa ks. Kapsrzyk.

Kuria reaguje: chcemy poznać wszystkie opinie i porozmawiać

O skomentowanie treści pisma poprosiliśmy także Kurię Metropolitalną w Lublinie. W skierowanej do nas wiadomości Kanclerz Kurii Metropolitalnej w Lublinie, ks. dr Adam Jaszcz, potwierdził, że treść zarzutów jest znana i będzie szczegółowo analizowana.

- Jeszcze przed wakacjami w parafii w Wojsławicach będzie odbywała się wizytacja kanoniczna – zapowiada ks. Jaszcz. - Ma to być okazja do osobistego spotkania sygnatariuszy listu z biskupem oraz do wyjaśnienia sytuacji z samym proboszczem, który pełni swoją funkcję w tej parafii od 18 lat – wyjaśnił nam. ks. Jaszcz.

Parafianie podkreślają, że ich jedynym celem jest dobro wspólnoty i odzyskanie spokoju. 

- „Nasza parafia potrzebuje dziś przede wszystkim spokoju, jedności i duszpasterza, który będzie łączył ludzi, a nie pogłębiał podziały” – kończą swój apel.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Aandrzej 16.04.2026 21:25
A to nie ta od biedronia? :d

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner Monter
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: AandrzejTreść komentarza: A to nie ta od biedronia? :dData dodania komentarza: 16.04.2026, 21:25Źródło komentarza: Bunt w parafii w Wojsławicach? Część parafian domaga się przeniesienia proboszcza? Skierowali pismo do arcybiskupaAutor komentarza: BONAPARTETreść komentarza: Mieso armatnie i szybka emerytura ? Wszyscy raczej ze wsi.Data dodania komentarza: 16.04.2026, 20:28Źródło komentarza: Jeszcze więcej klas wojskowych. Bo młodzi chcą się w nich uczyćAutor komentarza: JaTreść komentarza: Chyba ten co to wymyślił razem z burmistrzem ma coś nie tak z głową od PKP do galerii jest ok 2 km po co w tak małej mieścinie komunikacja miejska a poza tym jest już bus co jeździ spod panoramy na cukrownie i w zupełności wystarcza władze Krasnego stawu może niech się zajmą tworzeniem miejsc pracy dla ludzi aby młodych tu zatrzymać a nie wszystko się sprzedaje niszczy buzy a rządzący tylko budują niepotrzebny most planują remonty amfiteatruData dodania komentarza: 16.04.2026, 20:10Źródło komentarza: Krasnystaw. Będą miejskie autobusy? Trwają już przygotowania do złożenia wnioskówAutor komentarza: Chełm tvTreść komentarza: Chełmie też ławę ci brakuje na osiedlu Słonecznym przy klatkach schodowych powinny być ławki postawione na osiedlu słoneczko moje przy klatkach schodowychData dodania komentarza: 16.04.2026, 16:51Źródło komentarza: Brakuje ławek w Krasnymstawie? Miasto sprawdzi, gdzie są potrzebneAutor komentarza: pilarkaTreść komentarza: Wycinają żeby konar nie spadł na twoją głowę!Data dodania komentarza: 16.04.2026, 08:08Źródło komentarza: Krasnystaw. Rynek i jego naturalni „mieszkańcy”. Problem czy znak, że miasto żyje?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama