Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama
Plany znów pokrzyżowane

Batalia o fundusz sołecki w Wyrykach. Radni nie chcą budżetu obywatelskiego

Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Wyryki po raz kolejny doszło do ożywionej dyskusji na temat przyszłości funduszu sołeckiego. Już drugi rok z rzędu wójt Bernard Błaszczuk próbował przeforsować uchwałę o niewyodrębnianiu tych środków w gminnym budżecie na kolejny, 2027 rok. Podobnie jak w przeszłości, argumenty włodarza zderzyły się ze stanowczym oporem większości radnych, którzy stanęli w obronie finansowej niezależności swoich sołectw.
dwie skarbonki z napisami fundusz sołecki i budżet obywatelski
Fot. ilustracyjna

Głównym argumentem wójta za likwidacją rozdrobnionego funduszu sołeckiego była chęć skonsolidowania środków i przeznaczenia ich na większe, strategiczne inwestycje. Włodarz przekonywał, że obecny system bywa nieefektywny, a pieniądze w mniejszych miejscowościach są nierzadko wydawane bez konkretnego pomysłu. 

Konsolidujmy zamiast rozdrabniać 

– Są różne przypadki, w których jedno sołectwo nie ma na co pieniądze wydać z funduszu sołeckiego, a inne sołectwa nie do końca są tego przekonane, więc padają różnego rodzaju propozycje i te środki są wydawane na siłę – tłumaczył Bernard Błaszczuk.

W zamian za fundusz sołecki, wójt zaproponował utworzenie jednego, silnego budżetu obywatelskiego. Miałby on polegać na tym, że wszyscy mieszkańcy wspólnie głosowaliby nad wyborem jednego dużego zadania do realizacji w danym roku. Priorytetem dla włodarza była w tym kontekście infrastruktura. Skumulowanie funduszy przyniosłoby realne i widoczne efekty, na przykład przy wspomaganiu remontu dróg powiatowych, bo to jest w tej chwili największą bolączką gminy.

Radni przeciw centralizacji środków

Propozycja wójta spotkała się jednak z chłodnym przyjęciem ze strony radnych, którzy przekonywali, że wsie potrafią doskonale i gospodarnie zarządzać powierzonymi im pieniędzmi. Zwracano uwagę, że to właśnie dzięki funduszowi sołeckiemu udaje się realizować inwestycje pierwszej potrzeby, które z perspektywy całej gminy mogłyby zostać zignorowane.

W trakcie dyskusji pojawiły się również argumenty, że jeśli jakaś miejscowość faktycznie nie ma pomysłu na wydatki, te pieniądze po prostu nie zostają wykorzystane i wracają do dyspozycji gminy. Z kolei ewentualne marnotrawstwo to kwestia braku rozmów sołtysów z mieszkańcami, a nie wada samego systemu. Pojawiły się głosy, że środki z budżetu obywatelskiego mogą pochłonąć kosztowne dokumentacje techniczne, a efekt mógłby być znikomy ze względu na niewystarczający wkład własny. 

O jakich kwotach mowa?

W tle całej dyskusji przewijały się bardzo konkretne wyliczenia finansowe, które ostatecznie zaważyły na decyzji rady. Fundusz sołecki to nie tylko wydatki, ale i realne zasilenie gminnej kasy ze środków zewnętrznych. Prawo zakłada bowiem system rekompensat dla samorządów, które decydują się na wyodrębnienie takiego funduszu. Rezygnacja z funduszu oznaczałaby, zdaniem niektórych, utratę tego państwowego zastrzyku finansowego w wysokości około 140 tysięcy złotych, czyli jednej trzeciej wydanych środków.

Ostatecznie argumenty zwolenników utrzymania status quo okazały się silniejsze. W głosowaniu nad uchwałą o niewyrażeniu zgody na wyodrębnienie funduszu sołeckiego, sześciu radnych poparło inicjatywę włodarza, jednak aż dziewięciu zagłosowało przeciwko. Oznacza to, że fundusz sołecki w gminie Wyryki na 2027 rok zostanie utrzymany, a mieszkańcy poszczególnych wsi zachowają prawo do samodzielnego decydowania o swoich lokalnych budżetach.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamatelefon
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama