Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama moto
Reklama baner reklamowy
Blisko ćwierć miliona złotych do zwrotu

Włodawa. Koniec marzeń o Zakładzie Aktywności Zawodowej. Powiat zwraca dotację, ale sprzęt zostaje

Rada Powiatu Włodawskiego podjęła decyzję o zwrocie części dofinansowania unijnego. Sprawa dotyczy projektu, w ramach którego miał powstać Zakład Aktywności Zawodowej (ZAZ). Mimo poczynionych wcześniej inwestycji placówka ostatecznie nie rozpoczęła działalności, co wiąże się z koniecznością oddania ponad 240 tysięcy złotych.
wnętrze profesjonalnej kuchni
Grafika ilustracyjna

Temat wywołał na sesji 29 stycznia radny Dariusz Chaciówka, który poprosił o doprecyzowanie kwestii zwrotu dofinansowania w kwocie 242 tysięcy złotych. W odpowiedzi starosta włodawski Mariusz Zańko przedstawił szeroki kontekst ekonomiczny i geopolityczny, który wpłynął na decyzję o nieuruchamianiu nowej jednostki. 

– Próby pozyskania środków na ZAZ podejmowane były już przez poprzedni zarząd dwukrotnie, jednak bezskutecznie. Z perspektywy czasu fiasko tego projektu może być paradoksalnie korzystne dla budżetu samorządu. Głównym argumentem przeciwko utworzeniu tego zakładu była trudna sytuacja gospodarcza regionu – mówił Zańko.

Starosta podkreślił, że Zakład Aktywności Zawodowej to firma społeczna, która musi funkcjonować na rynku komercyjnym, zatrudniając osoby niepełnosprawne oraz ich opiekunów. W opinii zarządu powiatu, powołanie nowej jednostki organizacyjnej, która nie bilansowałaby się finansowo, byłoby błędem. Jako dowód na zapaść lokalnego rynku usług wskazał liczne puste lokale użytkowe na terenie Włodawy i powiatu. Dodatkowym czynnikiem negatywnym jest trwająca wojna hybrydowa oraz sytuacja na Ukrainie, które drastycznie ograniczyły ruch turystyczny w regionie, podważając sens ekonomiczny przedsięwzięcia.

Podczas kontroli projektu wykazano, że zakład fizycznie nie powstał, co stało się podstawą do żądania zwrotu środków. Władze powiatu próbowały bronić się, powołując się na klauzulę rebus sic stantibus (nadzwyczajną zmianę stosunków), argumentując, że wybuch wojny i zmiana sytuacji geopolitycznej uczyniły projekt nieopłacalnym. Argumentacja ta nie została jednak przyjęta przez instytucje kontrolujące, co wymusiło konieczność zwrotu pieniędzy wraz z odsetkami.

– Zakupione wyposażenie, które miało służyć w ZAZ-ie, nie zostanie zmarnowane. Urządzenia są w dobrym stanie i zostaną przekazane do innych jednostek podległych powiatowi, takich jak: szkoły, dom pomocy społecznej czy szpital. Realną stratą dla budżetu są w tym przypadku głównie odsetki od dotacji, a nie sam kapitał zainwestowany w sprzęt, który będzie służył mieszkańcom – zapewnił starostwa włodawski.

Zańko podkreślił, że liderem projektu było Miasto Włodawa, a powiat występował w roli partnera. Starosta wyjaśnił, że samorząd powiatowy poczuwa się do odpowiedzialności i zwróci należną część środków miastu, aby nie narażać partnera na straty. Jednocześnie zapowiedział dalszą walkę prawną. Sprawa została przekazana radcom prawnym, którzy mają przygotować skargę do sądu, odwołując się od wyników kontroli i decyzji nakazującej zwrot funduszy.

Zgodnie z pierwotnymi zapowiedziami w Zakładzie Aktywności Zawodowej miało pracować 30 niepełnosprawnych oraz 12 opiekunów – pracowników na pełnym etacie, opiekujących się tymi osobami. ZAZ miał prowadzić działalność w branżach: gastronomicznej, pralniczej oraz utrzymania porządku i dbania o zieleń. Miał być częścią Powiatowego Centrum Usług Społecznych we Włodawie, ale nie udało się pozyskać funduszy zewnętrznych na działalność takiej placówki.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: John Treść komentarza: Najbliższa mieszka kilka km dalej Data dodania komentarza: 16.06.2026, 19:21 Źródło komentarza: Gm. Chełm. Jedyny Polak w Paradzie Zwycięstwa. Niezwykła historia Jana Stangryciuka ze Stołpia Autor komentarza: franek Treść komentarza: Jak wiedziałeś, to dlaczego nie zawiadomiłeś prokuratury i policji? Kryłeś go? Data dodania komentarza: 16.06.2026, 08:22 Źródło komentarza: Domowy koszmar w gminie Kraśniczyn. Recydywista terroryzował własną rodzinę Autor komentarza: Piotr Dworak Treść komentarza: Trochę dziwne że w gazecie sa dwie wiadomości ze sobą zbieżne takie jak oprawca znecal sie nad rodzina nie kilka tygodni tylko od ponad roku policji byl znany bo recedywista wychodzi na to ze juz za to był karany . Więc jak wszyscy wiedzieli wokół kim on jest to moje pytanie to gdzie przez ten okres cały podziewały sie odpowiednie służby państwowe to wygląda na to że cała gmina i instytucje mieli w dupie pokrzywdzonych. A gmina opiekowała sie recydywista kupując mu alkohol. Moje gratulacje zamiast dbać o obywateli gmina i instytucjie jej podobne wola bronić przestępców. A to tylko świadczy o tym kto pracuje w tej gminie kim oni sa i dlaczego bronili przestępcę a zwykłego obywatela mają daleko poszanowaniu Data dodania komentarza: 15.06.2026, 16:34 Źródło komentarza: Domowy koszmar w gminie Kraśniczyn. Recydywista terroryzował własną rodzinę Autor komentarza: obserwator Treść komentarza: Kiedyś na poruszanie się czymkolwiek po drogach publicznych trzeba było mieć odpowiednie uprawnienia. Od karty rowerowej począwszy. Dziś panuje pełna swoboda. Nazywa się to demokracja. Jest tylko jedno "ale". Nie zwalnia to od myślenia. Tyle w temacie. Data dodania komentarza: 15.06.2026, 14:31 Źródło komentarza: Wypadek przed Dniem Dziecka. 15-latek poważnie ranny po zderzeniu z Seatem Autor komentarza: franek Treść komentarza: O wiele za mało. Data dodania komentarza: 15.06.2026, 14:26 Źródło komentarza: Zapadł wyrok po tragedii na Ogrodowej w Chełmie. W wypadku zginęło dwóch 18-latków
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama