Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Na sygnale

Gazem po oczach, zmiażdżone palce i starcie z łosiem - działo się w weekend

Przez ostatni weekend ratownicy medyczni z naszego regionu mieli ręce pełne pracy. Zgłoszenia były różne: od napadu w kominiarkach, przez dramatyczny wypadek w zakładzie pracy, aż po starcie z dziką zwierzyną.

Gazem po oczach

Weekendowa seria zdarzeń rozpoczęła się w piątek, 19 grudnia. Gdy ratownicy przybyli na wezwanie, dowiedzieli się, że 16-letni chłopak padł ofiarą napaści. Z relacji nastolatka wynikało, że został zaatakowany przez czterech mężczyzn, którzy ukrywali twarze pod kominiarkami. Napastnicy użyli wobec niego gazu pieprzowego.

Ratownicy udzielili mu pierwszej pomocy, przemyli oczy, po czym zdecydowali, że nie wymaga on hospitalizacji. Nastolatek został przekazany patrolowi policji, który prowadzi czynności w celu ustalenia tożsamości sprawców.

Wypadek w zakładzie pracy

W sobotę (20 grudnia) doszło do przykrego wypadku w Brzezinach w powiecie łęczyńskim. W jednym z tamtejszych zakładów pracy 19-letnia kobieta nagle zasłabła i doszło do zmiażdżenia palca.

Zespół Ratownictwa Medycznego z Urszulina, który przybył na wezwanie, natychmiast wdrożył leczenie przeciwbólowe i założył opatrunek uciskowy. Młoda kobieta została przewieziona do szpitala na dalsze leczenie chirurgiczne. Niestety, sytuacja była na tyle poważna, że trzy paliczki zmiażdżonego palca trzeba było amputować.

Pijany w aucie i starcie z naturą

Niedziela okazała się wyjątkowo niebezpieczna na drogach. W Józefinie 40-letni kierowca samochodu osobowego stracił panowanie nad pojazdem i wypadł z trasy. Gdy ratownicy dotarli na miejsce, zastali mężczyznę w stanie upojenia alkoholowego. Nie nawiązywał kontaktu i odmawiał współpracy ze służbami medycznymi. Po wydobyciu go z wraku przeprowadzono szybkie badanie urazowe, które wykazało jedynie niewielką ranę ucha. 

Tego samego dnia w Świerszczowie doszło do groźnego zderzenia z łosiem. Kierowca samochodu osobowego, mimo uszkodzeń pojazdu, miał sporo szczęścia. Uskarżał się na uraz kręgosłupa szyjnego oraz stłuczenie klatki piersiowej. Choć sytuacja wyglądała poważnie, mężczyzna na własne życzenie pozostał na miejscu wypadku, skąd pod opieką rodziny udał się do szpitala na szczegółowe badania.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama