Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama
Stawiają sobie nowe cele

Pijany Oxer z Dębiny święci kolejne triumfy. To mocny punkt na mapie polskiego jeździectwa

W bardzo dobrym stylu amazonki sekcji jeździeckiej Pijany Oxer zakończyły sezon zawodów na obiektach otwartych, które miały miejsce w Niemcach, w stajni Piker. W Mistrzostwach Województwa Lubelskiego wzięły udział Hania Wysocka, Maja Kowalczyk, Diana Barska i Julia Mazur.
Pijany Oxer z Dębiny święci kolejne triumfy. To mocny punkt na mapie polskiego jeździectwa
Sezon jeździecki na obiektach otwartych zakończył się. Sezon jesienno-zimowy zawodniczki spędzą na halach.

Źródło: profil Facebook Stajnia i I Sekcja Jeździecka Pijany Oxer

Każda z dziewcząt reprezentowała Dębinę w nieco innej kategorii. 

- Maja wystartowała na swojej klaczy Never Give Up i przypadła jej w udziale trzecia lokata. Co ciekawe, jej konkurs, który rozgrywany był na przeszkodach o wysokości 100 cm, był najbardziej oblegany, ponieważ wystartowało w nim w sumie 41 koni. Rywalizacja była niezwykle wymagająca, ponieważ tylko trzy konie pokonały cały bieg bez zrzutek – mówi o szczegółach zawodów, które miały miejsce od 12 do 14 września, pani Emilia Wysocka, właścicielka stajni.

Maja Kowalczyk na Never Give Up

Z kolei Diana oraz Julia startowały tym samym konkursie mistrzowskim, ale w tzw. kategorii open.

- Po zaciętym finale, który miał miejsce w niedzielę, spełnił się najlepszy, zakładany przez nas, scenariusz - obie dziewczyny znalazły się na podium. Diana, która wystartowała na na koniu Ekwador, zajęła drugie miejsce i uzyskała tytuł wicemistrzyni województwa. Julia wystartowała na klaczy Tekli zajęła trzecią lokatę – nie kryje satysfakcji właścicielka stajni.

Hania wzięła udział w konkursie, który organizatorzy opatrzyli szyldem „Dzieci na dużych koniach”. Po marzenia sięgnęła wspólnie ze swoim Cuidamem. 

- W półfinałach przytrafiła się Hani przypadkowa zrzutka i w niedzielę stratowała z szóstego miejsca, ale niesamowity przejazd w pierwszym nawrocie oraz fantastyczny, taktyczny przejazd w drugim przejeździe finału sprawił, że Hania znalazła się ostatecznie na drugiej pozycji i wywalczyła tytuł wicemistrzyni województwa – mówi z dumą mama młodej zawodniczki.

Hania ze swoim tatą i jednocześnie trenerem

Wszystkie dziewczęta trenują na co dzień pod okiem Łukasza Wysockiego, taty Hani. Czy przyszedł czas na zasłużony odpoczynek? Może kilkudniowy, ponieważ lada dzień rozpocznie się sezon halowy, a wraz z nim przyjdą nowe wyzwania. 

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama