Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy
Piłka nożna

Gotowy na nowe wyzwania

Kilka tygodni temu wychowanek Włodawianki Grzegorz Staszewski, został jednym z asystentów Jana Urbana, trenera piłkarskiej kadry narodowej. Wspólnie z resztą sztabu pracują nad formą biało-czerwonych przed spotkaniami, które rozpoczną od starcia na amsterdamskiej murawie na początku września. O sportowej sportowej i nowej funkcji z Grzegorzem Staszewskim rozmawiał Marcin Petruk.
Gotowy na nowe wyzwania

Autor: Górnik Zabrze

Marcin Petruk: Jak rozpoczęła się Pana przygoda z piłką nożną i gdzie przez lata zdobywał Pan doświadczenie, zarówno jako zawodnik, jak też szkoleniowiec?

Grzegorz Staszewski: "Przygoda" to dobre określenie, bo tak to trzeba nazywać, ponieważ jako zawodnik wielkiej kariery mimo wszystko nie zrobiłem (uśmiech). Zaczynałem we Włodawiance, a w wieku 17 lat dostałem propozycję gry w Górniku Zabrze. W tym czasie, kiedy zdobywałem doświadczenie w obu tych klubach, bardzo duży wpływ na mnie i moją pasję sportową miał trener Krzysztof Flis, mój pierwszy szkoleniowiec i wychowawca, który ukształtował we mnie charakter. Wiele wniósł także świętej pamięci trener Edmund Świtka, więc obu wiele zawdzięczam. Wracając jednak do ścieżki piłkarskiej, to z Górnika Zabrze przeniosłem się do Górnika Łęczna, ale później zerwałem więzadła krzyżowe i przez pewien czas borykałem się z kontuzją. Przeprowadziłem się do Krakowa i tam naszła mnie myśl, że może warto związać przyszłość z rolą szkoleniowca. Wróciłem jednak na murawę, występowałem z Hetmanem Zamość na poziomie II ligi, następnie grałem w Górniku Wieliczka. Kontuzja się odnowiła, wiedziałem już, że to koniec kariery zawodniczej. Postanowiłem więc ostatecznie wrócić do "myśli z Krakowa" i kształcić się w kierunku pracy trenerskiej i ta funkcja towarzyszy mi do dziś.

MP: Towarzyszy, i to na najwyższym szczeblu, bo w kadrze narodowej. Za co dokładnie jest Pan odpowiedzialny w sztabie biało-czerwonych i co dla Pana personalnie oznacza ten awans?

GS: Jestem asystentem selekcjonera Jana Urbana, więc zakres moich obowiązków jest bardzo szeroki - począwszy od prowadzenia treningów, przez analizę i obserwację zawodników, więc spectrum dosyć duże. Po prostu, uzupełniam trenera we wszystkim, co jest zgodne z jego wizją prowadzenia zespołu. Razem z trenerem Janem Urbanem pracowaliśmy w Górniku Zabrze, więc jest o tyle łatwiej, że dobrze się rozumiemy. Wiem jaki jest jego punkt widzenia, a tym samym wiem, co mogę dać od siebie, żeby pomóc w rozwoju reprezentacji.

MP: Kiedy - jako kibice - będziemy mieli okazję zobaczyć pierwsze efekty pracy szkoleniowej z naszymi piłkarzami, w której również ma Pan swój duży udział?

GS: Nazwijmy to może pierwszym sprawdzianem, chociaż oczywiście efekty chcielibyśmy zobaczyć jak najszybciej. A więc właśnie - pierwszym sprawdzianem będzie miał miejsce w Rotterdamie, gdzie zmierzymy się z Holandią podczas meczu eliminacyjnego do mundialu. A niedługo po nim na stadionie w Chorzowie podejmiemy zespół Finlandii. Także przed nami trudne zadanie, ale wierzę, że sobie poradzimy i w obu spotkaniach zdobędziemy punkty.

MP: Ma Pan spore doświadczenie, zarówno jako piłkarz, jak też jako szkoleniowiec, widać, że piłka nożna odgrywa w Pana życiu sporą rolę. Widać też, że wiele młodych osób garnie się do uprawiania tego sportu, więc właśnie... Co radziłby Pan właśnie im, w jaki sposób prawidłowo się rozwijać, żeby pasja do futbolu przekuła się również w sukces?

GS: Z perspektywy lat na pewno mogę powiedzieć, że na pewno nie wolno się poddać. Nie ma znaczenia, czy ktoś pochodzi z małej miejscowości, czy z dużego miasta - jeżeli będzie konsekwentny i uparty, to na pewno swój cel osiągnie. Niekiedy przychodzą momenty trudnych decyzji, niekiedy trzeba zaryzykować - i warto to zrobić, ponieważ inaczej nie dowiemy się, czy było warto. Każdy na własnym przykładzie, i w swoim tempie powinien po prostu spróbować i być odważnym. Sam przeszedłem tę drogę, wspierała i wspiera mnie w tym moja żona, a teraz wiem, że było warto. Jeżeli ma się przeczucie czy zmysł, że może to właśnie postawienie tego kroku pozwoli w realizacji marzeń, to warto go postawić, a po nim stawiać kolejne. Nie robiąc tego, będziemy nigdy się nie dowiemy, co byśmy osiągnęli i czy nie bylibyśmy dzięki temu szczęśliwi. Ja jestem dzisiaj w sztabie reprezentacji, o czym marzyłem od dziecka, ale nie rozwijałem się sportową ze świadomością, że znajdę się właśnie w tym miejscu. Po drodze były trudne momenty, jednak sam sobie udowodniłem, że ciężka praca przyniosła owoce. Mam nadzieję, że moja przygoda zainspiruje kolejne osoby w dążeniu do sukcesu, i tego też właśnie im życzę - żeby po prostu byli ambitni.

Czytaj również:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik Treść komentarza: A kto ich zastąpi ? Bo o nowych przyjęciach ani słowa Data dodania komentarza: 4.08.2026, 21:49 Źródło komentarza: Gm. Żółkiewka. Zakończyli zawodową drogę. Czworo pracowników przeszło na emeryturę Autor komentarza: prawyprosty Treść komentarza: Śmierdzi z daleka Data dodania komentarza: 4.08.2026, 20:43 Źródło komentarza: Gm. Białopole. Spór wokół inwestycji firmy AGROCAL w Buśnie. Wójt odpowiada na pytania radnych i wydaje decyzję środowiskową Autor komentarza: jamlenka Treść komentarza: No to jak postanowiliśmy udawać, że nie jesteśmy gminą obwarzankową, teraz pora na gminę Okszów. Pierwszy krok został uczyniony. Nie widzę powodu dlaczego mieszkańcy miejscowości na północ od Chełma mają przebijać się przez całe miasto, żeby dostać się do urzędu. Co ma wspólnego taka Wólka Czułczycka z Pokrówką? Przecież to inny świat. Data dodania komentarza: 4.08.2026, 19:49 Źródło komentarza: Gmina Chełm stanie się gminą Pokrówka. Rząd zakończył wielomiesięczną procedurę Autor komentarza: wierzący Treść komentarza: Jak to zwykle pisiory. Z Bogiem na ustach, z diabłem pod ramię. Data dodania komentarza: 4.08.2026, 16:48 Źródło komentarza: Chełm. Burza po publikacji posłanki. Na plakacie o Wołyniu wykorzystano pomnik ofiar Hołodomoru Autor komentarza: franek Treść komentarza: Mnie jak mnie, ale ciebie to na 100% i w dodatku miękkim palcem na próbę. Data dodania komentarza: 4.08.2026, 16:41 Źródło komentarza: Sądowy finał konfliktu w Siedliszczu. Prawomocny wyrok za zniesławienie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama