Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Polityczna zagrywka czy troska o dzieci?

Rada Miasta Chełm w ostatniej chwili wycofała się z kontrowersyjnej reformy oświaty

Sesja Rady Miasta Chełm miała być decydującym momentem dla przyszłości lokalnej edukacji. Jednak nagła zmiana decyzji rządzącej koalicji wprawiła wszystkich w osłupienie. Po tygodniach forsowania reformy część radnych niespodziewanie wycofała się z projektu, pozostawiając mieszkańców w niepewności. Czy to efekt społecznego nacisku czy politycznej kalkulacji?

Sesja Rady Miasta Chełm, zaplanowana na poniedziałek o godz. 9:00, rozpoczęła się z opóźnieniem. Powodem była nieobecność kluczowych radnych, w tym przewodniczącej Doroty Rybaczuk (Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości) oraz wiceprzewodniczącego Kamila Błaszczuka (Klub Radnych Chełmianie). Obecni na sali radni twierdzili, że nie znają przyczyn zwłoki. Wśród uczestników sesji znajdowali się również rodzice dzieci uczęszczających do miejskich przedszkoli i szkół podstawowych, którzy z niecierpliwością oczekiwali na decyzję dotyczącą przyszłości placówek oświatowych.

Poniżej galeria zdjęć z ostatniej sesji:

Po rozpoczęciu sesji o godz. 9:30 przewodnicząca Rybaczuk złożyła wniosek o półgodzinną przerwę. Powodem, jak wyjaśniła wspólnie z wiceprezydentem Radosławem Wnukiem, była konieczność doprecyzowania dokumentów dotyczących wniosku o zmianę granic administracyjnych miasta Chełm...

Zaskakujący zwrot akcji

Po wznowieniu obrad o godz. 10:30 doszło do niespodziewanego obrotu spraw. Przewodnicząca Rady Miasta zgłosiła wniosek o zdjęcie z porządku obrad punktów dotyczących utworzenia siedmiu zespołów szkolno-przedszkolnych.

– W związku z toczącymi się dyskusjami, dotyczącymi reformy chełmskiej oświaty, mamy jeszcze wiele pytań i chcemy uzyskać dodatkowe wyjaśnienia. Ta sprawa wymaga szeroko rozumianych konsultacji – argumentowała Dorota Rybaczuk.

Było to o tyle zaskakujące, że jeszcze niedawno radni Prawa i Sprawiedliwości opowiadali się za reformą. Wniosek przewodniczącej wywołał ożywioną dyskusję. Radny Mariusz Kowalczuk (Chełmianie) dopytywał o przyczyny nagłej zmiany stanowiska.

– Tę decyzję można było podjąć wcześniej, nie fatygowalibyśmy tutaj dyrektorów i rodziców. Chciałbym, żeby pani przewodnicząca to wyjaśniła – mówił Kowalczuk.

Rybaczuk tłumaczyła, że projekt wymaga dalszych konsultacji z rodzicami, pracownikami placówek oświatowych i władzami miasta. Podkreślała, że choć reforma jest konieczna, należy ją przeprowadzić w sposób przemyślany i transparentny.

Radni popierają wycofanie reformy

Radny Wojciech Wójcik (Chełmianie) stwierdził, że to jego klub wyszedł z propozycją przeprowadzenia szerokich konsultacji społecznych. Było to równie zaskakujące, co sam wniosek przewodniczącej... w końcu Chełmianie także wcześniej popierali propozycję miejskiego urzędu.

– Chciałem powiedzieć - w końcu! Nareszcie doczekaliśmy się, po burzliwym czasie, jaki minął od ostatniej sesji rady miasta! Dyskutowaliśmy dosyć długo na ten temat - my jako klub radnych Chełmianie rozmawialiśmy z koleżankami, między innymi z klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości. Zachęcaliśmy do tego również władze miasta, aby przeanalizować to zagadnienie i aby dać szansę rodzicom oraz dyrektorom placówek do wypowiedzenia się w tej sprawie. Zmiana jest daleko idąca, dla niektórych może radykalna. Myślę jednak, że w tej kwestii się zgadzamy - zmiany w tym zakresie są konieczne. Natomiast musi się to wszystko opierać na zdrowym rozsądku, na dialogu, na daleko idącej ewolucji. Jesteśmy zdecydowanymi przeciwnikami jako klub radnych Chełmianie likwidacji placówek oświatowych, likwidacji szkół i przedszkoli, dlatego zaproponowana formuła do nas trafiała i w dalszym ciągu trafia. My generalnie popieramy tę inicjatywę, natomiast głos rodziców tutaj jest ważny, bo tak naprawdę rodzice są adresatami całego przedsięwzięcia. Cieszę się, że pani przewodnicząca dojrzała do tego, aby ten wniosek postawić. Cieszę się, że wsłuchała się w nasz głos - mówił pełen wzburzenia radny Wojciech Wójcik.

Stanowisko zajęli także radni Koalicji Obywatelskiej oraz Polski 2050. Radny Marek Sikora (KO) podkreślił, że reformy oświatowe muszą być wprowadzane w sposób odpowiedzialny i nie mogą naruszać stabilności lokalnego systemu edukacji.

– W tym tempie, jakie było narzucone, mogłaby zostać wyrządzona wielka szkoda – skomentował Sikora.

Ostatecznie Rada Miasta Chełm jednogłośnie zagłosowała za zdjęciem punktów dotyczących reformy oświaty z porządku obrad. Za wnioskiem było 22 radnych, jedna radna – Katarzyna Janicka – była nieobecna.

Kuluarowe spekulacje – polityczne motywy decyzji?

Według niektórych komentatorów nagła zmiana stanowiska radnych Prawa i Sprawiedliwości oraz Chełmian wynikała z ryzyka porażki głosowania. Koalicja Obywatelska i Polska 2050 miały łącznie 10 głosów, natomiast rządząca koalicja Chełmian i PiS – 12. Nieobecność radnej Katarzyny Janickiej mogła sprawić, że ewentualny sprzeciw Grażyny Wietrzyk-Neckier (PiS) doprowadziłby do remisu, co uniemożliwiłoby przyjęcie reformy. Dlaczego radna PiS miałaby się sprzeciwić? Radna Wietrzyk-Neckier jest jednocześnie kierownikiem chełmskiego oddziału Lubelskiego Samorządowego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i to właśnie ona miałaby stanąć po stronie nauczycieli, którzy nie chcieli proponowanych przez Urząd Miasta Chełm zmian. 

Warto przypomnieć, że pierwotnie decyzja miała zostać podjęta na sesji 26 marca, ale została ona przerwana przez przewodniczącą Rybaczuk i przełożona na 31 marca. Opozycja sugerowała, że przerwanie obrad było politycznym manewrem, mającym na celu uniknięcie głosowania w momencie, gdy rządząca koalicja nie miała pewnej większości (wtedy z kolei nieobecna była radna Wietrzyk-Neckier, a radna Janicka wprost opowiadała się przeciw łączeniu placówek). Niektórzy radni opozycji podnieśli również teorię, że sesję przerwano z powodu wyborczego spotkania z byłym ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem, które odbywało się tego samego dnia o godz. 16:30 w Chełmie.

Co dalej z reformą miejskiej oświaty?

Choć temat reformy został zdjęty z porządku obrad, władze miasta nie wycofują się całkowicie z planów restrukturyzacji oświaty. Rodzice, nauczyciele i dyrektorzy placówek z niecierpliwością czekają na kolejne kroki w tej sprawie. Jedno jest pewne – los chełmskiej oświaty wciąż pozostaje tematem gorących dyskusji.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamakabaret
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: PfTreść komentarza: Bzdury! Prawda jest taka, że w Chełmie nie ma ani dobrych specjalistów ani dobrego ośrodka wspierającego ludzi w kryzysie ! Oddział psychiatryczny i odwykowy to totalna porażka, pacjenci są bez odpowiedniego wsparcia, faszerowani lekami bez pomocy psychologów. W ten sposób właśnie straciłam członka swojej rodziny, który nie otrzymał należytej pomocy bo takiej w Chełmie nie ma !Data dodania komentarza: 29.04.2026, 17:42Źródło komentarza: Zdesperowana kobieta wbiła sobie nóż prosto w brzuchAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A na byłych czerwonych, a dziś wiernych wyznawców pis to nawet nie ma określenia w słowniku ludzi cywilizowanych.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 15:04Źródło komentarza: Lekcja odpowiedzialności w Rudzie-Hucie. Wójt postawił ultimatum, a młodzi chwycili za miotłyAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak we wsi zmowa milczenia, to strażacy powinni olać pożar i czekać aż wszystko samo się wypali. Następni chętni na wypalanie traw na pewno się zastanowią.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 13:47Źródło komentarza: Plaga podpaleń i lokalna zmowa milczenia. Gmina Urszulin walczy z pożarami trawAutor komentarza: WaleryTreść komentarza: To chyba normaData dodania komentarza: 29.04.2026, 13:13Źródło komentarza: Ksiądz proboszcz podejrzany o pedofilięAutor komentarza: staryTreść komentarza: Ten SPN powinien powstać, ale szanse są małe. Ten wasz post powinien zostać rozbudowany i opublikowany jako mocny merytorycznie artykuł w super tygodniu i w tygodniku chełmskim. Po wsiach te gazety są czytane i dyskutowane dość dokładnie. Poza tym, musicie zrozumieć, i znaleźć odpowiednią narrację na obawy które nie są artykułowane "wprost" Chodzi o to, że obecnie cały ten zalesiony i ekstensywny rolniczo teren zarządzany głównie przez LP to swoisty ekosystem i biocenoza drobnych i większych nielegalnych i pół-legalnych interesików (także na bazie funduszy UE). Utworzenie SPL zniszczy ten misterny układ, a odbudowa tego już w ramach SPN zajmie lata, i wielu wypadnie z tej gry.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:11Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama