Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 7 września 2026 17:11
Reklama
Reklama

Kierowcy wpadali jeden po drugim. Mandaty na 1,4 mln zł nieważne?

Część urządzeń namierzających kierowców nie miała właściwej legalizacji. To ustalenia NIK, która mówi o tysiącach przypadków i milionach złotych.
Kierowcy wpadali jeden po drugim. Mandaty na 1,4 mln zł nieważne?

Autor: Canard

„NIK o funkcjonowaniu administracji miar” to tytuł pokontrolnego raportu. Nie zapowiada on, że chodzi o liczne mandaty, którymi zostali ukarani kierowcy. Ale sprawa jest i poważna, i bulwersująca.

Przyrządy pomiarowe były źle zalegalizowane

„(...) z naruszeniem prawa przeprowadzono legalizację przyrządów służących do odcinkowego pomiaru prędkości na sześciu drogach. Dopuszczono na nich do użytkowania przyrządy pomiarowe (w tym widoczne dla kierowców kamery) zalegalizowane w sposób nieodpowiadający wymogom właściwego rozporządzenia. 

Tylko w tunelu Naprawa-Skomielna Biała na drodze ekspresowej S7, w okresie od 4 listopada 2022 r. do 29 września 2023 r., zarejestrowano co najmniej 24,1 tys. przekroczeń prędkości, w następstwie czego nałożono na kierowców 4,9 tys. mandatów karnych na kwotę blisko 1,44 mln zł” – czytamy w informacji Najwyższej Izby Kontroli.

Błędy są po stronie urzędu

NIK sprawdził działalność Głównego Urzędu Miar i jego regionalnych komórek. To – dodajmy – nie tylko jednostki badawcze. Zajmują się także kontrolą metrologiczną i systemem oceny zgodności. 

„W kraju działa również 10 OUM, które wykonują zadania obejmujące legalizację, ocenę zgodności, wzorcowanie i ekspertyzy przyrządów pomiarowych” – przypominają kontrolerzy.

I okazuje się, że eksperci nie zawsze stosowali się do przepisów, a to skutkowało tym, że nie zapewniono „poszanowania praw obywateli w obszarach wykorzystujących infrastrukturę pomiarową”. Chodzi właśnie o mandaty nakładane na przekraczających prędkość.

NIK wyjaśnia, jakie błędy zostały popełnione

Każde urządzenie pomiarowe, a mówimy w tym przypadku o drogowych Odcinkowych Pomiarach Prędkości, musi być dokładne. Zgodnie z przepisami musi mieć udokumentowaną skuteczność. Oraz to, że działa prawidłowo i nie przekłamuje wyników. Dlatego takie urządzenia przechodzą testy, sprawdzając OPP w różnych warunkach, przy różnej prędkości pojazdów. Takich testów ma być przynajmniej 210.

„Tymczasem przeprowadzano zbyt małą liczbę pomiarów lub przeprowadzano kilka pomiarów z tą samą prędkością, przez co nie uzyskiwano wymaganej liczby pomiarów. Ponadto nie zawsze sprawdzano poprawność wskazań urządzeń rejestrujących pojazdy, które przekraczały dopuszczalną prędkość na danym odcinku drogi (...)” – wytyka NIK. I ujawnia, że chodzi o następujące odcinki dróg:

  • drogi ekspresowej S7 w tunelu Naprawa-Skomielna Biała,
  • drogi krajowej nr 9 Kolbuszowa-Kolbuszowa Górna,
  • drogi wojewódzkiej nr 871 Stalowa Wola-Jamnica,
  • drogi krajowej nr 19 Krościenko Wyżne-Iskrzynia,
  • drogi krajowej nr 94 Tarnów-Ładna,
  • drogi krajowej nr 93 w tunelu pod Świną w Świnoujściu.

Za mały odstęp. I w tym przypadku urządzenia nie powinny mierzyć

Przypomnijmy, że w Polsce kierowca może zostać ukarany także za to, że jedzie za blisko pojazdu przed jego autem. Do ustalenia, czy tak właśnie jest, także są urządzenia. Tymczasem wychodzi na jaw, że przez dwa lata nikt nie sprawdzał, czy takie mierniki działały prawidłowo. 

„Z tego tytułu w okresie od 1 czerwca 2021 r. do 30 czerwca 2023 r. policja, dokonując pomiarów odległości przy użyciu mierników prędkości, nałożyła co najmniej 2,4 tys. mandatów karnych”– punktuje NIK.

Jak do tego doszło? Przyczyną są przepisy, które nie wskazywały takich przyrządów w katalogu urządzeń do sprawdzania, testowania i kontrolowania.

„Tym samym organy administracji miar nie zostały upoważnione do legalizacji urządzeń służących uprawnionym organom do pomiaru odległości pomiędzy pojazdami na autostradach i drogach szybkiego ruchu. Natomiast wykorzystywane w tym celu przyrządy do pomiaru prędkości z funkcją pomiaru odległości podlegają prawnej kontroli metrologicznej wyłącznie w zakresie pomiaru prędkości. 

Wykonywane w ten sposób pomiary odległości, stanowiące podstawę do ukarania kierowcy pojazdu, niosą istotne ryzyko kwestionowania takich pomiarów” – podkreślają kontrolerzy.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: prehistoria Treść komentarza: A co? Ciebie macali? Data dodania komentarza: 7.09.2026, 12:47 Źródło komentarza: „Polacy macają pieczywo”. Cudzoziemcy przecierają oczy ze zdumienia Autor komentarza: Ja Treść komentarza: No tak, nowa dodatkowa kara za prowadzenie mając zakaz to ... kolejny zakaz. Czy ci wszyscy agenci co już mają po kilka lub kilkanaście zakazów po prostu dopiszą sobie ten nowy jako kolejny i dalej będą jeździć. Czyli wszystko po staremu. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 12:18 Źródło komentarza: Nowe przepisy dla kierowców. Surowsze zasady dla początkujących i zero alkoholu Autor komentarza: m Treść komentarza: A gdyby to była ruska rakieta, a wojsko pozostawiło by to bez żadnej reakcji to było by larum, że nic nie robili. I tak źle i tak nie dobrze. Pustakom nigdy nie dogodzi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:32 Źródło komentarza: Wojsko poderwało śmigłowiec. Radary wykryły... stado ptaków Autor komentarza: m Treść komentarza: Nie dziw się, że tak jest. Większość naszego społeczeństwa już nie dorośnie do zasad obowiązujących w krajach cywilizowanych. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:28 Źródło komentarza: „Polacy macają pieczywo”. Cudzoziemcy przecierają oczy ze zdumienia Autor komentarza: franek Treść komentarza: Następna uczona. Pewnie starsza siostra dostojewskiego tego lepszego gatunku ze sztuką zmysłu klasyki. Matoł nie potrafiący poprawnie pisać po Polsku został klasykiem. Ich guru jarosław też twierdził, że jest lepszego sortu. No cóż. Głupich nie sieją. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:25 Źródło komentarza: Gmina Chełm stanie się gminą Pokrówka. Rząd zakończył wielomiesięczną procedurę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama