Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Gm. Sawin. Tajemnice sawińskiego lasu. Co skrywają zarośla?

Odpowiedź na to pytanie próbuje sformułować Krzysztof Fidler, podróżnik, poszukiwacz i twórca kanału Youtube „Krzysztof Fidler – podróże dla pasji”. Mężczyzna próbuje przybliżać swoim odbiorcom poszczególne wątki II wojny światowej, a teraz na historyczny warsztat wziął I Drezdeński Korpus Pancerny, jednostkę Ludowego Wojska Polskiego, która na przełomie 1944 i 1945 roku stacjonowała właśnie w rejonie Sawina. - W okresie PRL i późniejszym ta historia została przysypana tonami śmieci. Teraz chcemy ją odkopać - zapewnia poszukiwacz i zapowiada cykl spotkań z wykrywaczem metali.
Gm. Sawin. Tajemnice sawińskiego lasu. Co skrywają zarośla?

Źródło: Krzysztof Fidler - podróże dla pasji

Historia I Drezdeńskiego Korpusu Pancernego nie odbiega zasadniczo od wielu innych, jakie związane są z polskimi jednostkami utworzonymi za Bugiem w ramach porozumienia Sikorski - Majski. Formowanie korpusu rozpoczęto w lipcu 1944 roku na terenie dzisiejszej Ukrainy, w Berdyczowie, w obwodzie żytomierskim. Następnie ludzi i sprzęt przemieszczono właśnie w okolice Sawina. 

Poniżej galeria zdjęć

- Można chyba powiedzieć, że Sawin jest taką swoistą matnią dla tej jednostki. To tutaj żołnierze przechodzili intensywne szkolenie i tutaj składali przysięgę, która miała miejsce w październiku 1944 roku. Co ciekawe, doszło do niej dokładnie w miejscu, gdzie obecnie stoi w Sawinie słynny czołg. W tym samym miejscu rozstrzeliwano też dezerterów albo osoby, które nie chciały wstąpić do formującego się wojska – wyjaśnia Krzysztof Fidler, który właśnie teraz postanowił przybliżyć odbiorcom kanału historię swojej rodzinnej miejscowości.

Poszukiwacze, którzy przyjeżdżają na miejsca poszukiwań spoza terenu, zazwyczaj mają problem z dotarciem do miejsc, gdzie stacjonowali żołnierze. Większość z nich mieszkała w leśnych ziemiankach i o ich położeniu wiedzą dzisiaj tylko nieliczni mieszkańcy.

- W zasadzie cały korpus rozlokowany był w kilku miejscach. Jednostka stacjonowała w lasach w okolicach Chutcza i Podchylinia (miejscowi mówią o tym miejscu „Smoluchy”). W kierunku Malinówki były z kolei czołgi, które do jednostki trafiły w styczniu 1945 roku. Jedna z brygad stacjonowała też pomiędzy Sawinem a Bukową Małą – opowiada Fidler.

Przez lata utrzymywano, że w tych miejscach nie ma już w zasadzie czego szukać, ponieważ „wszystko miało już być przekopane”. Pan Krzysztof jest jednak innego zdania. Utrzymuje, że po korpusie jeszcze sporo się zachowało, ale większość cennych artefaktów przykryła gruba warstwa odpadów.

- Cóż, taka jest niestety smutna prawda. Śmieci gromadzono w tych lasach w zasadzie przez kilkadziesiąt lat. Ci więc, którzy chcieliby znaleźć coś naprawdę cennego, muszą się nastawić na przekopywanie większych i mniejszych wysypisk – wyjaśnia historyk amator.

Jego przypuszczenia potwierdziły zresztą ostatnie poszukiwania, których efekty zostały udokumentowane w jednym z materiałów na kanale. W czasie zaledwie kilkugodzinnej przechadzki z wykrywaczem metali pan Krzysztof zgromadził kilka orzełków z polowych czapek (tzw. kuric, ponieważ to orzełki bez korony), kopiejki, amunicyjne łuski i wiele innych przedmiotów, które jednoznacznie świadczą nie tylko o tym, że to właśnie w tym miejscu stacjonowali żołnierze korpusu, ale i o tym, że ziemia skrywa jeszcze wiele tajemnic.

- Bardzo chciałbym, aby poszukiwania nie skończyły się tylko na jednym epizodzie. Warto, jak sądzę, przeprowadzić cały cykl poszukiwań i zaangażować w zbieranie artefaktów po korpusie także mieszkańców. Wiem, że w wielu budynkach gospodarczych są jeszcze przechowywane różnego rodzaju blachy z opancerzenia, fragmenty z czołgowych gąsienic, lufy działek itp. Być może uda się w przyszłości zorganizować rodzaj muzeum czy izby pamięci, która opowiadałaby historię jednostki – zastanawia się pan Krzysztof.

Do walk korpus włączono na początku kwietnia 1945 roku. Część jednostki pozostała na Pomorzu, natomiast reszta otrzymała rozkaz zaatakowania „twierdzy Breslau”. Jeszcze inni ruszyli na Drezno i wzięli  udział w walach o to miasto i tereny położone na zachód od Nysy i dolnej Odry. Po zakończeniu działań wojennych korpus powrócił do kraju, w okolice Kalisza. Następnie przemieszczony został na Śląsk, natomiast do częściowego rozformowania jednostki i przekazania ludzi i sprzętu do dyspozycji innych jednostek doszło jesienią 1945 roku. 

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: PfTreść komentarza: Bzdury! Prawda jest taka, że w Chełmie nie ma ani dobrych specjalistów ani dobrego ośrodka wspierającego ludzi w kryzysie ! Oddział psychiatryczny i odwykowy to totalna porażka, pacjenci są bez odpowiedniego wsparcia, faszerowani lekami bez pomocy psychologów. W ten sposób właśnie straciłam członka swojej rodziny, który nie otrzymał należytej pomocy bo takiej w Chełmie nie ma !Data dodania komentarza: 29.04.2026, 17:42Źródło komentarza: Zdesperowana kobieta wbiła sobie nóż prosto w brzuchAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A na byłych czerwonych, a dziś wiernych wyznawców pis to nawet nie ma określenia w słowniku ludzi cywilizowanych.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 15:04Źródło komentarza: Lekcja odpowiedzialności w Rudzie-Hucie. Wójt postawił ultimatum, a młodzi chwycili za miotłyAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak we wsi zmowa milczenia, to strażacy powinni olać pożar i czekać aż wszystko samo się wypali. Następni chętni na wypalanie traw na pewno się zastanowią.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 13:47Źródło komentarza: Plaga podpaleń i lokalna zmowa milczenia. Gmina Urszulin walczy z pożarami trawAutor komentarza: WaleryTreść komentarza: To chyba normaData dodania komentarza: 29.04.2026, 13:13Źródło komentarza: Ksiądz proboszcz podejrzany o pedofilięAutor komentarza: staryTreść komentarza: Ten SPN powinien powstać, ale szanse są małe. Ten wasz post powinien zostać rozbudowany i opublikowany jako mocny merytorycznie artykuł w super tygodniu i w tygodniku chełmskim. Po wsiach te gazety są czytane i dyskutowane dość dokładnie. Poza tym, musicie zrozumieć, i znaleźć odpowiednią narrację na obawy które nie są artykułowane "wprost" Chodzi o to, że obecnie cały ten zalesiony i ekstensywny rolniczo teren zarządzany głównie przez LP to swoisty ekosystem i biocenoza drobnych i większych nielegalnych i pół-legalnych interesików (także na bazie funduszy UE). Utworzenie SPL zniszczy ten misterny układ, a odbudowa tego już w ramach SPN zajmie lata, i wielu wypadnie z tej gry.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:11Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama