Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 7 września 2026 19:04
Reklama baner reklamowy
Reklama

Panie, co tak rano? Miastowi kontra rolnicy i żniwa

Działacz rolniczy apeluje, żeby nie dzwonić na policję, kiedy późną nocą albo nad ranem na polu pracuje kombajn.
Panie, co tak rano? Miastowi kontra rolnicy i żniwa

Autor: Canva

– Wiedziałem, gdzie buduję dom. Naprzeciwko, przez szosę, pole. Z tyłu pole. Na prawo też pole. Nie ma się co dziwić, że teraz tam jeżdżą kombajny – mówi pan Paweł.

I dodaje, że jeszcze długo po zmroku widzi reflektory maszyn rolniczych i słyszy hałas. Tak samo jak często budzi go to z samego rana. 

– Godzina 6 rano to norma, ale często sprzęt wyjeżdża w pole jeszcze wcześniej. Nie robi to na mnie wrażenia, ale wiem, że sąsiadów doprowadza do szału. Są wakacje, dzieci nie chodzą do szkół, nie trzeba się zrywać rano, a spać nie można, bo za oknem kombajn hałasuje – opisuje.

Czas żniw

Właśnie zaczęły się żniwa. Koszony są rzepak i żyto. Potem przyjdzie czas na kolejne zboża. Następnie ciężki sprzęt wjedzie w pola buraków cukrowych czy w wysoką kukurydzę. I tak do później jesieni.

I to właśnie doskwiera miastowym, którzy zapragnęli zamieszkać na spokojnej, polskiej wsi. Ale nie tylko im, bo w miastach nowe bloki wyrastają na obrzeżach, w sąsiedztwie pól. I tam też rodzą się konflikty. Miastowi nie mogą przeboleć, że rolnik pracę zaczyna o świcie, a kończy często w środku nocy.

Nie dzwońcie na policję

Krzysztof Grabowski, przewodniczący Wielkopolskiej Rady Rolniczej, wystosował właśnie szczególny apel. Prosi w nim o zachowanie zasad bezpieczeństwa, żeby uniknąć wypadków.

Ale padają też inne słowa.

„Szczególny apel kieruję do mieszkańców wsi nietrudniących się rolnictwem, aby w czasie nocnej, generującej hałas pracy maszyn nie utrudniać zbiorów, wzywając policję”.

Chodzi właśnie od to, że osoby mieszkające w pobliżu miejsca prac polowych chcą mieć ciszę. Dlatego alarmują służby w sprawie zakłócania ciszy nocnej.

Ciszy wcale nie ma

Problem w tym, że w polskim prawie nie ma czegoś takiego jak cisza nocna. Zatem nie można jej zakłócić. Cisza może być wewnętrznym, regulaminowym zapisem w spółdzielniach czy wspólnotach mieszkaniowych.

To jednak nie oznacza, że nocą można robić, co się chce. Istnieje bowiem art. 51. Kodeksu wykroczeń. A ten stwierdza: 

„Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: prehistoria Treść komentarza: A co? Ciebie macali? Data dodania komentarza: 7.09.2026, 12:47 Źródło komentarza: „Polacy macają pieczywo”. Cudzoziemcy przecierają oczy ze zdumienia Autor komentarza: Ja Treść komentarza: No tak, nowa dodatkowa kara za prowadzenie mając zakaz to ... kolejny zakaz. Czy ci wszyscy agenci co już mają po kilka lub kilkanaście zakazów po prostu dopiszą sobie ten nowy jako kolejny i dalej będą jeździć. Czyli wszystko po staremu. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 12:18 Źródło komentarza: Nowe przepisy dla kierowców. Surowsze zasady dla początkujących i zero alkoholu Autor komentarza: m Treść komentarza: A gdyby to była ruska rakieta, a wojsko pozostawiło by to bez żadnej reakcji to było by larum, że nic nie robili. I tak źle i tak nie dobrze. Pustakom nigdy nie dogodzi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:32 Źródło komentarza: Wojsko poderwało śmigłowiec. Radary wykryły... stado ptaków Autor komentarza: m Treść komentarza: Nie dziw się, że tak jest. Większość naszego społeczeństwa już nie dorośnie do zasad obowiązujących w krajach cywilizowanych. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:28 Źródło komentarza: „Polacy macają pieczywo”. Cudzoziemcy przecierają oczy ze zdumienia Autor komentarza: franek Treść komentarza: Następna uczona. Pewnie starsza siostra dostojewskiego tego lepszego gatunku ze sztuką zmysłu klasyki. Matoł nie potrafiący poprawnie pisać po Polsku został klasykiem. Ich guru jarosław też twierdził, że jest lepszego sortu. No cóż. Głupich nie sieją. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:25 Źródło komentarza: Gmina Chełm stanie się gminą Pokrówka. Rząd zakończył wielomiesięczną procedurę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama