Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Rozgrywki piłkarskie nabrały rozpędu

Zespoły chełmskiej okręgówki i chełmskiej klasy A mają za sobą następną kolejkę rozgrywek w rundzie wiosennej, a piłkarze klasy B dopiero ją zainaugurowali.
Rozgrywki piłkarskie nabrały rozpędu

Autor: Facebook Kłos GM Chełm

Chełmska klasa okręgowa

W tej lidze zwycięską passę utrzymuje Kłos Gmina Chełm, który zanotował czwarte zwycięstwo z rzędu, tym razem pokonując u siebie szóstą w zestawieniu Unię Rejowiec 3:0. Gole dla gospodarzy zdobyli Paweł Mazur, Paweł Wójcicki i Kuba Rak. Druga lokata w okręgowej tabeli należy do Sparty Rejowiec, która również dopisała do konta trzy punkty, wygrywając z wyjeździe z Granicą Dorohusk 2:1 po celnych trafieniach Piotra Świecy i Karola Struga. Trzecia natomiast jest Włodawianka, która bezbramkowo zremisowała na wyjeździe z piątym w zestawieniu Ruchem Izbica.

- Mecz był bardzo wyrównany i obie drużyny miały swoje sytuacje do strzelenia goli, niewiele brakowało, a jako pierwsi wyszlibyśmy na prowadzenie w końcówce pierwszej połowy - mówi Roman Blonka, trener Ruchu Izbica. - Po zmianie stron gra toczyła się bardziej pod nasze dyktando, bo mieliśmy więcej okazji, aczkolwiek uważam, że niesłusznie nie został nam podyktowany rzut karny i podniesiony spalony. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę przebieg całego spotkania, remis jest jak najbardziej zasłużony.

Remisem, tyle że 1:1, zakończyło się również domowe spotkanie GKSu Łopiennik (siódmy w tabeli) z Bugiem Hanna (czwarty).  Pierwsza połowa obyła się bez bramek, ale po zmianie stron celnością popisał się Kacper Wojciechowski. Na domiar złego dla Bugu Hanna, w 60. minucie czerwoną kartkę otrzymał Łukasz Gajkoś za faul na Krystianie Sawie. Mimo przewagi jednego zawodnika zespołowi z Łopiennika nie udało się dowieźć zwycięstwa do końca, ponieważ w 85. minucie bramkę wyrównującą zdobył Dmytro Fabrika.

- Nastawiliśmy się na granie defensywne i w niskim pressingu, aby szukać okazji w kontrach - mówi Sebastian Kowiński, szkoleniowiec GKSu Łopiennik. - W pierwszej połowie żadna ze stron nie stworzyła sobie dogodnych sytuacji, w drugiej wyszliśmy nieco wyżej, co przełożyło się na bramkę, aczkolwiek wygrana wymknęła nam się z rąk w ostatnich minutach. Na obecną chwilę mamy pewne kłopoty kadrowe, z powodu kontuzji nie gra Karol Wojciechowski, Robert Wagner musiał wyjechać w sprawach służbowych, a w meczu zabrakło dodatkowo Pawła Chochowskiego. Mam nadzieję, że wyjdziemy szybko z tych problemów i przełoży się to na regularne punktowanie.

Wyniki pozostałych spotkań 17. kolejki chełmskiej klasy okręgowej: Brat Siennica Nadolna 1:2 Frassati Fajsławice, Orzeł Srebrzyszcze 5:6 Hetman Żółkiewka, Spółdzielca Siedliszcze 3:0 Unia Białopole.
 

Chełmska klasa A

Drugą wiosenną kolejkę mają za sobą natomiast piłkarze chełmskiej klasy A. Stawce nadal przewodzi Astra Leśniowice, która 5:0 pokonała na wyjeździe zespół Hutnika Ruda-Huta. Jak mówi trener Astry Artur Dąbrowski, był to "mecz, który trzeba rozegrać i trzeba wygrać, jeżeli chce się liczyć w walce o awans".

- Cały mecz przebiegał pod nasze dyktando, do przerwy prowadziliśmy 3:0, po zmianie stron dołożyliśmy jeszcze dwie bramki - dodaje trener zespołu z Leśniowic. - Trzy trafienia do swojego dorobku dopisał Damian Patoka, a po przerwie dałem zagrać wszystkim zawodnikom dokonując siedmiu zmian.

Tylko jeden punkt straty do lidera mają rezerwy Chełmianki, które aż 10:0 pokonały na wyjeździe drużynę Startu Pawłów.

- Mecz jednostronny ze zdecydowaną przewagą mojego zespołu, a wynik mógł być jeszcze wyższy, gdyby udało nam się wykorzystać wszystkie sytuacje - podsumowuje trener drugiego składu biało-zielonych Andrzej Krawiec. - Kolejny krok do awansu został postawiony.

A-klasowe podium zamyka Vitrum Wola Uhruska, które dopisało do konta trzy punkty, pokonując u siebie zespół Agrosu Suchawa 6:1. Trener gospodarzy Łukasz Drzewicki zaznacza, że od pierwszych minut jego zespół był składem dominującym na murawie:

- Stwarzaliśmy sporo sytuacji bramkowych, jednak przez dłuższy czas nie udało się ich wykorzystać. Udało się to dopiero pod koniec pierwszej połowy, a wynik podwyższyliśmy zaraz po zmianie stron i kolejne bramki były już tylko kwestią czasu. Nie ustrzegliśmy się jednak błędów i jedna z nielicznych akcji drużyny gości zakończyła się golem. Tak naprawdę to najniższy wymiar kary, ponieważ w drugiej połowie stworzyliśmy sobie następne okazje, jednak dobrymi interwencjami popisywał się bramkarz drużyny Agrosu.

Punkt straty do Vitrumu ma znajdująca się tuż za podium Eko Różanka. Zespół szkolony przez Kamila Karwatiuka wrócił z trzema punktami po wygranej na wyjeździe z MKSem Siedliska 4:2. Jak przyznaje sam trener, drużyna z Różanki przystąpiła do tego spotkania skoncentrowana i ze świadomością, że rywale wzmocnili swój skład. Gospodarze zaskoczyli gości, kiedy ci byli źle ustawieni w środkowej strefie, i wyszli na prowadzenie. Pod koniec pierwszej połowy Eko Różanka zdołała wyrównać wynik po celnym strzale Emila Mikulskiego.

- W przerwie wprowadziliśmy korekty i efekty widać było po zmianie stron - dodaje trener Kamil Karwatiuk. - Trochę się wycofaliśmy, żeby skuteczniej kontrować, co ostatecznie przełożyło się na trzy kolejne gole dające nam zwycięstwo. Autorem jednego z nich był Wojciech Lejko, który w pięknym stylu wrócił po kontuzji, z dobrej strony zaprezentowali się też zawodnicy rezerwowi. Trzeba również docenić zespół z Siedlisk, który drugą bramkę zdobył po pięknym strzale "w okienko", który był praktycznie nie do obrony.

W dwóch pozostałych meczach Znicz Siennica Różana 1:1 zremisował z Victorią Żmudź, a GKS Pławanice Kamień 3:3 z Hutnikiem Dubeczno. Ostatni z tych składów do 88. minuty prowadził 3:2, ale przez błąd bramkarza rywale zdołali wyrwać punkt. Szkoleniowiec zespołu z Dubeczna Grzegorz Nowicki ma również pewne obiekcje do stanu boiska w Strachosławiu, na którym przyszło im rywalizować podczas, gdy te w Pławanicach jest w remoncie.

- Gram w piłkę ponad 20 lat i chyba nigdy nie grałem na takiej murawie. Porażające jest to, że ktoś dopuścił to boisko do użytku, bo jest nierówne, a do tego rozmieszczenie bramek też pozostawiało wiele do życzenia.

 

Chełmska klasa B

Drugi weekend kwietnia był z kolei inauguracją wiosny wśród drużyn chełmskiej klasy B. Fotela lidera nie oddał po jesieni drugi zespół Ruchu Izbica, który pewnie pokonał trzecie w zestawieniu rezerwy Frassati Fajsławice 5:0. Drugie w tabeli jest Sinko Energy Bezek, które z kolei podejmowało u siebie Tatran Kraśniczyn i zwyciężyło 2:1. Było to jednocześnie pierwsze oficjalne spotkanie drużyny z Kraśniczyna pod skrzydłami Arkadiusza Mazurka:

- Czy przegraliśmy zasłużenie to nie wiem, bo mieliśmy swoje sytuacje, tylko zabrakło wykończenia. Przeciwnik cofnął się, bronił całą drużyną na własnej połowie i trudno nam było stworzyć klarowną okazję do strzału. Poza tym, popełniliśmy dwa błędy, które gospodarze wykorzystali. Podczas rzutu rożnego nie pokryliśmy jednego zawodnika, który posłał piłkę do pustej bramki. W drugiej połowie opuściliśmy natomiast środek, z którego poszła kontra, również zakończona golem dla drużyny z Bezku.

Tuż za B-klasowym podium plasuje się natomiast Sawena Sawin, która uległa rezerwom Bugu Hanna 1:2. Dla pierwszego z tych zespołów był to debiutancki mecz pod wodzą trenera Roberta Tarnowskiego, który wyciąga z tego spotkania gorzką refleksję:

- Pierwsza połowa była bardzo słaba w naszym wykonaniu, można powiedzieć, że nie wyszliśmy z szatni, nie braliśmy na siebie ciężaru gry i prezentowaliśmy słaby poziom, co przełożyło się na do, że do przerwy przegrywaliśmy 0:1. Druga połowa wyglądała już lepiej i strzeliliśmy bramkę wyrównującą. Niestety, później marnowaliśmy kolejne okazje, na domiar złego przeciwnik wyszedł z jedną kontrą i ta okazała się skuteczna, ponieważ zakończyła się golem. Tak naprawdę przegraliśmy już w pierwszej połowie, bo mecz trwa 90 minut, a nie 42. Sami jesteśmy sobie winni, że wynik jest taki, a nie inny.

 

Teraz czytane:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: LESNICZANKATreść komentarza: Kogo to spotkało? Bo nikt nic nie pisze to anonimowi to się spaliło?Data dodania komentarza: 29.01.2026, 20:01Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Stracili budynek, a wraz z nim bezcenny sprzęt. Społeczność gminy chce pomóc pogorzelcom z PoniatówkiAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Zrobią huczne otwarcie, będzie szpak i proboszcz!Data dodania komentarza: 29.01.2026, 19:48Źródło komentarza: Krasnystaw. Mieszkania małe, duże i gotowe "pod klucz". Jest koncepcja spółki SIMAutor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Jak zwykle będę odosobniony w swym spojrzeniu na świat a także na powyższą sprawę. Co tam, to se będę. Uważam, że każdy ma prawo do dysponowania własną OSOBĄ, jeśli nie czyni szkody fizycznej drugiemu, w taki sposób jak Mu się podoba. Jeśli OSOBA uzna, że nie pasuje do otaczającego świata czy też społeczeństwa, to Państwo powinno Mu zapewnić możliwość zejścia z tego łez padołu w sposób możliwie bezproblemowy. Może to się odbyć np. poprzez samoobsługową gilotynę, przez uruchomienie KLIKACZA włączanego przez Usługobiorcę. Usługa oczywiście płatna. Opłata w odpowiedniej wysokości by posłużyła do odpowiedniego serwisowania urządzenia oraz opłacenia zagospodarowania doczesnych szczątków OSOBY. Zebranie opłaty mogło by też na OSOBIE wymusić, konieczność zastanowienie się nad celowością swojej decyzji. Państwo z ostatecznej decyzji OSOBY miało by stały dopływ gotówki a społeczeństwo zaś by uzyskało jednorodność genetyczną pod względem sposobu patrzenia na świat, bo przecież Szanownemu Państwu oto chodzi, prawda? To pytanie jest oczywiście skierowane do tych NAJPRAWDZIWSZYCH POLAKÓW. Z takiej ostatecznej decyzji danej Osoby, były by też oczywiście części zamienne. Same plusy. Żart? Wcale nie, dogłębnie przemyślana sprawa.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 19:08Źródło komentarza: Wciąż dramatycznie dużo prób samobójczych wśród dzieci i młodzieżyAutor komentarza: LoloTreść komentarza: Dom to był kiedyśData dodania komentarza: 29.01.2026, 17:36Źródło komentarza: O krok od tragedii w Ostrzycy. Dach runął pod ciężarem śniegu [ZDJĘCIA]Autor komentarza: RudyoszustTreść komentarza: Dali wam dostęp do internetu w psychiatryku to musisz sie wykazać pod każdym artykułemData dodania komentarza: 29.01.2026, 15:43Źródło komentarza: - Wszystko zależy teraz od Państwa – prezydent Chełma Jakub Banaszek rzuca wyzwanie ogólnopolskim mediom
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama