Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Święta Agata - zapomniana patronka Krasnegostawu

Tylko nieliczni wiedzą, że od wieków patronką Krasnegostawu jest św. Agata. Jej tragiczny żywot został przypomniany podczas tegorocznej gali urodzinowej miasta.

Pamięć o św. Agacie przywołał ks. dziekan Henryk Kapica, proboszcz parafii św. Franciszka Ksawerego w Krasnymstawie. Jak przekonuje, jej lokalne związki z miastem sięgają odległych wieków.

Ołtarz zdobiła srebrna sukienka

W czasie narodzin miasta, czyli około roku 1394, w Krasnymstawie wybudowano  kościół w stylu gotyckim pod wezwaniem Wszystkich Świętych. Świątynia stała między ul. Piłsudskiego a dzisiejszą nową plebanią. Wówczas parafia została uposażona przez króla Władysława Jagiełło w dwa łany pola.

Najprawdopodobniej na początku była to świątynia z drewna. Następnie około roku 1600 lub trochę wcześniej wzniesiono kościół murowany. Jego opis znajduje się w dokumentach stworzonych przez księdza dziekana Boniewskiego na podstawie wizytacji biskupich. W archiwalnym dokumencie, pozostającym w Archiwum Archidiecezjalnym Lubelskim, można przeczytać, że świątynia miała cztery kaplice. Właśnie w jednej z nich znajdował się ołtarz św. Agaty, patronki Krasnegostawu. Jej obraz zdobiła srebrna sukienka.

- Ze starej katedry ocalał jedynie obraz św. Agaty, a także figura Pana Jezusa Frasobliwego. Obydwa dzieła znajdują się w naszej świątyni. Ponieważ św. Agata była patronką miasta, jej wizerunek przeniesiono do kościoła św. Franciszka i umieszczono w kaplicy św. Magdaleny. Obraz św. Magdaleny zaginął podczas historycznych zawirowań, jakie miały miejsce w naszym mieście - opowiada ks. Henryk Kapica.

Warto dodać, że 2 lipca 1841 roku papież Grzegorz XVI nadał krasnostawskiej parafii odpust ku czci św. Agaty, co potwierdzają dokumenty parafialnego archiwum. W dniu patronki Krasnegostawu, w dochodach parafii wpisywana była ofiara od miasta. Oprócz różnych nabożeństw w kościele obowiązywała kapłanów co kwartał wotywa do św. Agaty, a w dniu jej święta - msza wotywna z kazaniem.

Kim była patronka miasta?

Święta Agata znaczy z łaciny tyle, co dobra. Pochodziła z Katanii na Sycylii, miasta położonego u stóp wulkanu Etna. Urodziła się około 235 roku w zamożnej, arystokratycznej  rodzinie. Pomimo prześladowań przyjęła chrzest i postanowiła poślubić tylko Chrystusa.

Wyjątkowa i zachwycająca uroda św. Agaty zwróciła uwagę Kwincjana, namiestnika Sycylii, który zaproponował jej małżeństwo. Ta jednak odmówiła, wzbudzając w odrzuconym senatorze nienawiść i pragnienie zemsty.

Wykorzystując trwające wówczas prześladowania chrześcijan, zarządzone przez cesarza Decjusza, Kwincjan aresztował Agatę. Kiedy dowiedział się, że została chrześcijanką, próbował ją zniesławić. Między innymi umieścił ją w domu uciech należącym do kobiety lekkich obyczajów Afrodyssy. Ten podstęp jednak się nie udał, bo niewolnica namiestnika Sycylii nadal trwała w swoim postanowieniu. Chciała bowiem być wierna tylko Chrystusowi.

Kwincjan zażądał od Agaty, aby zaparła się swojej wiary. Kiedy odmówiła, skazał ją na tortury. Między innymi obcięto jej piersi. Wreszcie rzucono ją na rozpalone węgle. Umarła w więzieniu w roku 251. Miała wówczas około 16-17 lat. Jej relikwie spoczywają w bazylice św. Agaty w Katanii.

Kult św. Agaty

Po męczeńskiej śmierci chrześcijanie otoczyli grób Agaty wielką czcią. Rok później wybuchła Etna. Gdy Katanii groziło zalanie ognistą lawą, mieszkańcy modlili się o ocalenie miasta, wzywając wstawiennictwo św. Agaty. Dla powstrzymania niebezpieczeństwa posłużyli się wtedy jej welonem. Miasto zostało uratowane. Mieszkańcy Katanii do dziś żywią wielką cześć dla swojej patronki.

W późniejszych wiekach stolica chrześcijaństwa poświęciła św. Agacie wspaniałe bazyliki. Jej żywot został przedstawiony w dziełach sztuki. Pod jej wezwaniem postawiono również wiele kościołów w Polsce.

- Przypalana na ogniu św. Agata jest m.in. patronką broniącą zabudowań przed pożarami, ale też patronką ludwisarzy. Ten motyw szczególnie wybrzmiał w jej posłannictwie jako patronki Krasnegostawu, który przez wieki był zbudowany z drewna. W mieście często paliło się z braku ostrożności lub ludzkiej złośliwości, szczególnie podczas zawieruch wojennych - tłumaczy ks. Henryk Kapica.

W dniu św. Agaty święciło się chleb, wodę i sól. Poświęcone kawałki chleba wrzucano do ognia, by wiatr odwrócił pożar w kierunku przeciwnym. Popularne przysłowia głoszą, że "Chleb i sól świętej Agaty, od ognia strzeże chaty" albo "Gdzie święta Agata, bezpieczna tam chata". Dlatego jest patronką strażaków, którzy stoją na straży ludzkiego życia.

- Św. Agata jest także patronką kobiet chorujących na piersi, a także patronką życia rodzinnego. Niedawno przy krasnostawskim Caritasie powstała grupa zrzeszająca amazonki po mastektomii, które potrzebują wsparcia psychicznego i duchowego. Dobrze wiedzieć, że mają taką wspaniałą orędowniczkę w niebie, która może ich wspierać - mówi proboszcz.

Współczesne przesłanie

- Św. Agata uczy nas, współczesnych ludzi, wielkiej odwagi w wyznawaniu wiary, ale też odwagi w obronie wielkich wartości. Do nich należy np. miłość do Ojczyzny, zarówno tej wielkiej, jak i tej małej, którą m.in. stanowi nasze miasto Krasnystaw. Warto o tym sobie przypominać nie tylko podczas urodzin miasta, ale również każdego dnia, szczególnie w dniach pamięci o żołnierzach wyklętych i w roku 100-lecia odzyskania niepodległości - twierdzi ksiądz dziekan.

Proboszcz uważa, że św. Agata jest również pięknym przykładem dla młodych pokoleń poszukujących ideałów. W szczególności może być patronką młodzieży, która powinna kształtować czystość swojego serca i nie ulegać destrukcyjnym prądom współczesnej cywilizacji.

- Św. Agata może być również orędowniczką w niebie kobiet poranionych na duchu i ciele, zwłaszcza przez doświadczenie współczesnych chorób. Niech dodaje odwagi w ich przezwyciężaniu. A nam wszystkim i całemu miastu niechaj błogosławi - dodaje ks. Henryk Kapica.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamakabaret
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: staryTreść komentarza: Co do zasobów wody, to czy to czasem nie w tym nadleśnictwie parę miesięcy temu LP nie występowały o odstrzał 35 bobrów, bo te rozpanoszyły się i poprzez budowę tam znacząco podnosiły poziom wód gruntowych ? (taka była mniej wiecej argumentacja naszych "leśników")Data dodania komentarza: 7.05.2026, 11:02Źródło komentarza: Już 500 hektarów Puszczy Solskiej w płomieniach. Dyrektor Lasów Państwowych: „Jestem przerażony” [ZDJĘCIA]Autor komentarza: staryTreść komentarza: Bez przesady Panie Dyrektorze. Ten pożar, to dla LP istny dar z Niebios. Po ugaszeniu, nasi dzielni "lesnicy" będą bez przeszkód mogli wyciać dziesiatki tysięcy pełnowartościowych starych drzew, których w innych okolicznosciach nie mieli by szans nawet dotknąc w warunkach obostrzeń związanych z RPNData dodania komentarza: 7.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Już 500 hektarów Puszczy Solskiej w płomieniach. Dyrektor Lasów Państwowych: „Jestem przerażony” [ZDJĘCIA]Autor komentarza: staryTreść komentarza: przykra sprawa, ale samolotowa akcja gaśnicza to już raczej nie jest zadanie dla 65 latka startujacego z W-wy do tej akcji. Po Locie z W-wy (2 godz) mogło być zmęczenie, do tego mogło być zadymienie i deficyty tlenu (wpływ na silnik i być moze na pilota) no i stało się nieszczęścieData dodania komentarza: 7.05.2026, 08:48Źródło komentarza: Prokuratura Okręgowa w Zamościu bada przyczyny katastrofy lotniczej w Puszczy Solskiej. Zginął 65-letni pilotAutor komentarza: staryTreść komentarza: To prawda - po powołaniu SPN ilość gatunków "zielnych" na pewno ulegnie zmniejszeniu. Tutaj polecam spojrzeć na zdjęcie satelitarne lasów sobiborskich - istna szachownica jasnych plam po wyciętym lesie. Na takiej plamie następuje bujny przyrost roślin zielonych w sensie ilościowym i gatunkowym, co z kolei skutkuje zwiększeniem populacji jeleniowatych na bazie zwiększonej bazy zywieniowej (ogrodzenia nie pomagają), co z kolei jest na korzyść drapieżników, czyli wilka (wilki mają co jeść w lesie i nie chodzą po kozy pseudorolników) i rysia no i przede wszystkim dla Pana Myśliwego. Więc w tym kontekście, np dla LP i Mysliwych ten SPN to jest dramat (nie będzie co ciąc, i co strzelać). Natomiast te zwiększone hordy jeleniowatych na skutek działalności LP, to dla kierowców również jest to dramat , bo te nadmiernie rozmnożone jeleniowate wychodzą na lokalne szosy. Leśników i myśliwych nie interesuje, że po takiej harvesterowej wycince, delikatny ekosystem ściółki leśnej i organizmów martwego drewna jest dramatycznie zniszczony i moze się już nie odbudować. Bo co ich interesuje los 'braci mniejszych" ? Natomiast co do porównań, to bardziej by mi pasowała Szwecja, gdzie 4 tys ha lasu dogląda 1 leśnik, a u nas trzeba ich 13 sztuk . Więc inaczej trezba chronić las przed 1 sztuką a inaczej przed 13-oma !!Data dodania komentarza: 5.05.2026, 09:58Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacjiAutor komentarza: staryTreść komentarza: Do tych co działają na rzecz SPN - nie lekceważcie myśliwych. To wpływowe i bogate lobby które moze skutecznie zastopować powstanie SPN. Swoją narrację bedą opierać na "dbaniu o zwykłego człowieka", ale w rzeczywistości kieruje nimi zwykły "swój interes" - obawa utraty terenów łowieckich gdzie realizują zaspokojanie swoich pierwotnych atawizmów - męska przygoda ze sztucerem za 20 tys w wypasionej terenówce za 200 tys .Data dodania komentarza: 4.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Myśliwi sprzeciwiają się planom utworzenia Sobiborskiego Parku Narodowego
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama