Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama

Wybory samorządowe 2024. Padnie w nich rekord frekwencyjny?

Zapowiada się, że wybory w niedzielę, 7 kwietnia, będą rekordowe. Bo z najwyższą frekwencją w tego typu rozstrzygnięciach. Przynajmniej tak donoszą sondaże
Wybory samorządowe 2024. Padnie w nich rekord frekwencyjny?
Kolejka do głosowania w wyborach parlamentarnych we Wrocławiu w 2023 roku

Autor: Twitter

Nocnych kolejek do głosowania, jak to miało miejsce w październiku 2023 r. w wyborach parlamentarnych, raczej nie będzie. Ale i tak niedzielne wybory samorządowe zapowiadają się rekordowo. 

Politycy i analitycy spodziewają się, że Polacy tłumnie pójdą do urn. Najnowsze sondaże wskazują, że frekwencja może wynieść ponad 56 procent. Ale są i takie przewidywania, które celują w ponad 59 proc. 

To dużo, bardzo dużo, bo w 2018 roku w wyborach samorządowych zagłosowało  54,9 proc. uprawnionych do tego Polaków.

Rośnie, rośnie...

Wybory samorządowe to te mniej popularne. O wiele bardziej Polaków interesuje wyścig do parlamentu czy do Pałacu Prezydenckiego. W tego rodzaju wyborach frekwencja jest wyższa. Jesienią 2023 roku, kiedy wybieraliśmy posłów i senatorów, było to 74,38 proc., a w 2020 roku, gdy wybieraliśmy prezydenta Polski, do urn poszło 64,51 proc. uprawnionych.

Nie zawsze jednak tak było. W wyborach parlamentarnych 1989 r. frekwencja wyniosła 62,70 proc. Rok później odbyły się wybory samorządowe, ale już z frekwencją tylko 42,27 proc. Potem jednak także parlament nie rozpalał już emocji – do wyborów szło zaledwie ponad 50 proc. uprawnionych. Wynik długo nie zbliżył się nawet do tego z 1989 roku. Aż do jesieni 2023.

Co do wyborów samorządowych, to w 1998 r. zagłosowało 45,45 proc. wyborców. W 2022 r. było to 44,23 proc., czyli mniej niż cztery lata wcześniej. W kolejnych zmaganiach wskaźnik szedł już tylko w górę.

Druga tura

W wielu miejscowościach niedzielne głosowanie nie pozwoli wyłonić wójta, burmistrza czy prezydenta. Będzie potrzebne ponowne głosowanie, do którego dojdzie 21 kwietnia. W tym przypadku trzeba się przygotować na frekwencję niższą niż w pierwszej turze.

Normą jest, że ponownie (w wyborach samorządowych) do urn idzie mniej osób. Część wyborców nie ma już na to ochoty. Niektórzy są już zmęczeni. Inni uznają, że skoro ich kandydat już odpadł, to nie ma co głosować. 

No i ważna jest jeszcze pogoda. W 2010 roku podczas drugiej tury wyborów samorządowych aura nie była przyjemna. Wtedy zagłosowało zaledwie 35,31 proc. uprawnionych, a dwa tygodnie wcześniej 47,32 proc.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak dziś pamiętam piękny lipcowy dzień 80 roku. W sklepach ocet i denaturat. Czasami była musztarda. Przy bazarku na Lwowskiej stoi duży Fiat, otwarty bagażnik, z którego pani w brudnym niby białym fartuchu sprzedaje wędliny własnego wyrobu. Jedna starsza pani zwraca uwagę sprzedającej, że w takiej temperaturze niebezpieczne jest przechowywanie i sprzedawanie wędlin. Szybko otrzymała odpowiedź. "Jeszcze nasze krowy będą nosiły na rogach wasze pierścionki". Jakoś nigdy nie słyszałem o rogach z pierścionkami. Natomiast lamenty i ciągłe narzekania o biedzie rolników tak.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 09:37Źródło komentarza: Czy da się podnieść ceny skupu zbóż na ziemi włodawskiej?Autor komentarza: PowiatowaTreść komentarza: Pan zza wschodniej granicy nie przyswoił przepisów obowiązujących w Polsce.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 15:03Źródło komentarza: Horrendalny mandat dla kierowcy porsche. Zaszalał na krajowej 12Autor komentarza: jaTreść komentarza: Skoro praca jest bardzo obciążająca psychicznie, a do tego jeszcze 24h zmiany, to może trzeba by w tutaj wprowadzić gruntowną reformę. Czyli np. 6h zmiana, i zmniejszenie liczby godzin tygodniowo np. do 30, i wtedy może nie było by takiego obciążenia psychicznego (krótsza praca, dłuższe przerwy), pozostawiając oczywiście stawki godzinowe w okolicach 300zł.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 14:23Źródło komentarza: 100 tys. miesięcznie? Nie, dziękuję. Lekarze nie chcą pracować na SOR-achAutor komentarza: JagnaTreść komentarza: Zmniejsz dawkowanie Ignac!Data dodania komentarza: 6.03.2026, 12:33Źródło komentarza: Prezydent Chełma na premiera? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiSAutor komentarza: ignacTreść komentarza: superData dodania komentarza: 5.03.2026, 18:02Źródło komentarza: Prezydent Chełma na premiera? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiS
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama