Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Kto zapłacił za laptopy dla uczniów: rząd czy Unia Europejska?

Do 4-klasistów od września trafiają laptopy. Za darmo – co minister podkreśla na każdym kroku. W domyśle: płaci za to rząd. Na pewno? Bo naklejki na laptopach wskazują na co innego.
Uczniowie przy laptopach

Autor: iStock

Rząd przeznaczył ponad miliard złotych na zakup blisko 400 tys.  laptopów dla uczniów klas czwartych. Zarówno szkół publicznych, jak i prywatnych. 

Sprzęt trafia do uczniów

Do końca września laptopy otrzyma najprawdopodobniej trzy czwarte uprawnionych. Przekazywanie pozostałych laptopów może potrwać nawet do 31 grudnia. Niewykluczone więc, że część uczniów otrzyma laptopa w prezencie pod choinkę.

Laptopy – jak stale podkreśla minister cyfryzacji Janusz Cieszyński – staną się własnością rodzin uczniów. Jednak nie wolno będzie odsprzedać ich przez 5 lat. Sprzęt nie będzie podlegał egzekucji komorniczej ani opodatkowaniu. 

Z kolei program „Laptop dla nauczyciela” ruszy w październiku. Nauczyciele otrzymają bony o wartości 2,5 tys. zł na zakup sprzętu. 

Naklejka ze znakiem zapytania?

Program z darmowymi laptopami dla uczniów wciąż wywołuje spore emocje. Chodzi przede wszystkim – jak podał portal o2 – o naklejki, jakie znalazły się na urządzeniach.

„Wczoraj odebrałam dla córki laptopa. Tego podobno darmowego i od rządu. To spójrzcie na naklejkę  napisała na X (dawniej Twitter) Alicja Cichoń z Koalicji Obywatelskiej. 

Janusz Cieszyński od razu odpowiedział: „Naklejka im nie pasuje. Tusk dwa razy obiecał, nie dotrzymał słowa i uciekł do Brukseli”. (link w załączniku)

O co chodzi z tymi naklejkami?

Oznaczenie na laptopach jak informowała gazeta.pl wynika z wymogów Unii Europejskiej. Otóż część wydatków zapisanych w Krajowym Planie Odbudowy, na który Polska – przypomnijmy – nie otrzymała jeszcze ani złotówki, pochodzi z Polskiego Funduszu Rozwoju. I to właśnie z PFR pochodziły pieniądze  na zakup laptopów dla uczniów.

Jeśli jednak Polska otrzyma w końcu fundusze z KPO, wówczas prawdziwe może się okazać stwierdzenie, że darmowe laptopy dla uczniów nie są sfinansowane z pieniędzy rządowych, ale unijnych.

Chyba że minister Cieszyński już wie, że pieniędzy unijnych Polska nie dostanie. 

Czytaj także:

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Xxx Treść komentarza: Jak na około cały plac pozalewany olejem w Janowie przez tyle lat to wszystko jest ok. Data dodania komentarza: 12.09.2026, 09:08 Źródło komentarza: Gm. Chełm. Co dalej ze stacją demontażu pojazdów w Rudce? inwestor musi uzupełnić raport środowiskowy Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: A może doszli do wniosku, że skoro Droga Męczenników, to niech się ludziska męczą. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 12:21 Źródło komentarza: Chełm. Ma zniknąć oznakowanie na al. 3 Maja. Zmiany także na Lubelskiej Autor komentarza: JULIA BRYSTIGER Treść komentarza: A jednak zrobił frank postęp .Chełm z dużej litery ,powaga dla miasta obowiązkowo. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 08:38 Źródło komentarza: Gmina Chełm stanie się gminą Pokrówka. Rząd zakończył wielomiesięczną procedurę Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A co z władzami na lubelskiej pomiędzy Kameną a PKP miasto. Tam to jest tragedia. Jakoś wybiórczo widzicie problemy. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 22:17 Źródło komentarza: Chełm. Ma zniknąć oznakowanie na al. 3 Maja. Zmiany także na Lubelskiej Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Polecam przejechać się ulica majdan :) tam to się dzieje jak w kosmosie brak latarni oświetlenia chodnika - przy zimie ludzie tam chodzą o tragedię wiele nie potrzeba a miasto nic nie robi Data dodania komentarza: 10.09.2026, 21:05 Źródło komentarza: Chełm. Ma zniknąć oznakowanie na al. 3 Maja. Zmiany także na Lubelskiej
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama