Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 7 września 2026 21:51
Reklama
Reklama

Krasnystaw. "Znachor" Michała Gazdy przyciągnął tłumy! [ZDJĘCIA]

Trzecia adaptacja „Znachora” emocjonuje zarówno wiernych fanów historii, jak i tych, którzy dotąd nie znali losów Rafała Wilczura/Antoniego Kosiby. Zanim jednak film trafi na platformę straemingową (27 września), widzowie z sześciu polskich miast mogą go zobaczyć podczas pokazów specjalnych. Jednym z punktów na mapie podróży „Znachora” w reżyserii Michała Gazdy był Krasnystaw. Tłum widzów stawił się przed Kinem Morskie Oko na długo przed rozpoczęciem seansu, wiedziony ciekawością i chęcią spotkania z twórcami.

Ponad dwugodzinna podróż przez malownicze Radoliszki wywołały u widzów kilkuminutową owację, łzy wzruszenia oraz szczere uśmiechy. Po pokazie filmu odbyło się spotkanie z publicznością prowadzone przez Kingę Burzyńską (znaną dziennikarkę, reporterkę i prezenterkę). Udział w nim wzięli Artur Barciś, który po ponad czterech dekadach ponownie znalazł się w obsadzie „Znachora”, tym razem w roli Józefa, lokaja Czyńskich oraz Maria Kowalska (Marysia Wilczurówna) i Anna Szymańczyk (Zośka) - silne postaci kobiece.

Artur Barciś już po raz drugi zagrał w "Znachorze". W adaptacji Jerzego Hoffmana wcielił się w rolę Wasylko, syna młynarza. Jak zareagował na propozycję roli w kolejnej wersji filmu?

- „Znachor” Jerzego Hoffmana jest ikoną, filmem kochanym przez publiczność, emitowanym we wszystkich stacjach telewizyjnych. W pierwszej chwili spytałem siebie: Po co mierzyć się z takim arcydziełem? Do czasu, kiedy nie przeczytałem scenariusza, który mnie porwał, uwiódł i zachwycił. A potem usłyszałem od swojej żony, rozkochanej w angielskich melodramatach: Wiesz, ile razy ekranizowano „Dumę i uprzedzenie”? Pięć! – zdradził aktor, który debiutował w filmie Hoffmana. 

„Znachor” w reżyserii Michała Gazdy przedstawia inną historię niźli wcześniejsze adaptacje książki Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Tutaj na pierwszy plan poza historią poszukującego swojej historii Antoniego Kosiby wybijają się również silne kobiety.

-  Moi przyjaciele uznali, że nic nie grałam tylko byłam sobą. Zośka jest mi bardzo bliska, temperamentna, emocjonalna, ale również niezłomna i pełna wiary – powiedziała Anna Szymańczyk.

 Maria Kowalska również odnalazła siebie w swojej ekranowej imienniczce.

- Marysia jest eteryczna, ale ma w sobie siłę. Już na etapie scenariusza czułam, że mocno ze sobą rezonujemy – przyznała debiutująca na dużym ekranie aktorka, eteryczna w swoim aktorskim emploi i jednocześnie odważna.

„Znachor” to również opowieść o różnych odcieniach miłości – tej pierwszej, młodzieńczej i tej dojrzałej, zbudowanej na szacunku, czułości i zrozumieniu. Bez zbędnych słów i tanich gestów. 

- Zośka i Antoni są dojrzałymi, dorosłymi ludźmi. Ona jest wdową, on nie wie, kim jest, ale widać, że również niesie jakiś ciężar (...) W naszym filmie nigdy nie pada między nimi „kocham cię”, ale ta uważność, niezłomna wiara w Antoniego, są niczym innym, jak wyznaniem szczerego uczucia – przyznała Anna Szymańczyk.

Marysia wykonuje pierwszy gest, a scena miłosna między nią a Leszkiem jest przypieczętowaniem ich związku i deklaracją ich odwzajemnionego, silnego uczucia - dodała Maria Kowalska.

Zdjęcia do filmu odbywały w dużej mierze w Muzeum Wsi Lubelskiej. Przyjazd do Krasnegostawu był więc kolejną okazją do odwiedzenia przez aktorów Lubelszczyzny. Jak zostali przyjęci przez krasnostawian?

- Jak wyszłam tutaj po projekcji, to poczułam niesamowitą energię. To jest dla mnie wspaniałe tourne, bo często jak się kończy plan zdjęciowy, to dla aktora kończy się również ta przygoda. A tutaj mamy tę niepowtarzalną okazję, aby porozmawiać z widzem, poznać jego odczucia i wrażenia, tak świeżo po seansie, a to jest bezcenne - powiedziała Maria Kowalska.

- Miałem już okazję być w Krasnymstawie i przyznaję, że jest to urokliwe miasteczko, bardzo życzliwi ludzie, cóż można więcej powiedzieć - macie piękne kino! - dodał Artur Barciś.

Poniżej galeria zdjęć.

Czytaj także:

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: prehistoria Treść komentarza: A co? Ciebie macali? Data dodania komentarza: 7.09.2026, 12:47 Źródło komentarza: „Polacy macają pieczywo”. Cudzoziemcy przecierają oczy ze zdumienia Autor komentarza: Ja Treść komentarza: No tak, nowa dodatkowa kara za prowadzenie mając zakaz to ... kolejny zakaz. Czy ci wszyscy agenci co już mają po kilka lub kilkanaście zakazów po prostu dopiszą sobie ten nowy jako kolejny i dalej będą jeździć. Czyli wszystko po staremu. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 12:18 Źródło komentarza: Nowe przepisy dla kierowców. Surowsze zasady dla początkujących i zero alkoholu Autor komentarza: m Treść komentarza: A gdyby to była ruska rakieta, a wojsko pozostawiło by to bez żadnej reakcji to było by larum, że nic nie robili. I tak źle i tak nie dobrze. Pustakom nigdy nie dogodzi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:32 Źródło komentarza: Wojsko poderwało śmigłowiec. Radary wykryły... stado ptaków Autor komentarza: m Treść komentarza: Nie dziw się, że tak jest. Większość naszego społeczeństwa już nie dorośnie do zasad obowiązujących w krajach cywilizowanych. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:28 Źródło komentarza: „Polacy macają pieczywo”. Cudzoziemcy przecierają oczy ze zdumienia Autor komentarza: franek Treść komentarza: Następna uczona. Pewnie starsza siostra dostojewskiego tego lepszego gatunku ze sztuką zmysłu klasyki. Matoł nie potrafiący poprawnie pisać po Polsku został klasykiem. Ich guru jarosław też twierdził, że jest lepszego sortu. No cóż. Głupich nie sieją. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:25 Źródło komentarza: Gmina Chełm stanie się gminą Pokrówka. Rząd zakończył wielomiesięczną procedurę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama