Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama

Gm. Dubienka. Czy Dariusz Sułkowski wróci na dyrektorski stołek?

Zarząd Powiatu Chełmskiego podjął uchwałę dotyczącą powołania Dariusza Sułkowskiego na stanowisko dyrektora Liceum w Dubience, ale sam zainteresowany nie ma jeszcze w ręku nowej umowy. Jak mówi, nie dysponuje jak na razie żadnymi wiążącymi dokumentami. Nie rozwiązał też stosunku pracy z kuratorium oświaty.
Gm. Dubienka. Czy Dariusz Sułkowski wróci na dyrektorski stołek?

Źródło: LO w Dubience / profil Facebook Dariusz Sułkowski

Jeśli istotnie Sułkowski zacznie pełnić swoje obowiązki, na stanowisku pozostanie przez pięć szkolnych lat, czyli od 1 września 2023 roku do 31 sierpnia 2028 roku. Do tej pory funkcję tę pełniła Kazimiera Ciupa

Wicestarosta chełmski Jerzy Kwiatkowski pewien jest pomyślnego zakończenia „sprawy” Sułkowskiego i mówi, że dotychczasowa dyrektor nie rozstaje się jednak ze środowiskiem szkolnym. 

- Pani Kazimiera Ciupa pozostanie w liceum jako nauczyciel – wyjaśnia wicestarosta.

Aktualna dyrektor potwierdza, że nie rozstaje się ze szkołą, a lata spędzone na stanowisku dyrektora ocenia jako owocne. 

- Cóż, spodziewałam się, że taki moment może nastąpić. Nie sądziłam, że szkołą pokieruję aż kilka lat. Sądziłam, że będzie to krótszy okres. Uważam, że był to jednak dobry czas. Czas dobrej współpracy z wojskiem, poszczególnymi jednostkami. Ze świetną młodzieżą. Czego szkoła potrzebuje w najbliższym czasie? Z pewnością dofinansowania, większej ilości zadań inwestycyjnych. Udało nam się dokonać wiele, ale tych potrzeb jest wciąż sporo – mówi Ciupa.

I dodaje, że społeczność szkolna liceum starała się być widoczna wszędzie, gdzie to możliwe. Po to, aby wiedza o szkole była jak najszersza i by chciało uczęszczać do niej jak najwięcej młodzieży. 

Dariusz Sułkowski mówi z kolei, że tymczasem można opierać się jedynie na kilku „pewnikach”.

- Pewne jest to, że zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego zarząd powiatu podjął uchwałę dotyczącą powołania mnie na stanowisko dyrektora od 1 września 2023 roku. Na piśmie tego jednak nie mam. Podobnie, jak umowy o pracę. Porozumienie z zarządem powiatu nie zostało jeszcze zawarte, więc nie mogę powiedzieć niczego więcej. Zgodziłem się, że mogę przyjąć pracę, ale pod pewnymi warunkami i są one przedmiotem rozmów i analiz – wyjaśnia Dariusz Sułkowski.

W uzasadnieniu do uchwały zarządu przywołano całą sekwencję zdarzeń, jakie miały miejsce w związku z obsadzeniem tego stanowiska. W dokumencie powiedziano między innymi o tym, że konkurs na stanowisko dyrektora liceum przeprowadzony został jeszcze w lipcu 2019 roku, natomiast dopiero 30 czerwca 2020 roku podjęto kolejną uchwałę stanowiącą o tym, że zarząd starostwa zatwierdził konkurs i określił, że kandydatem na stanowisko jest właśnie Dariusz Sułkowski. W uzasadnieniu nie powiedziano jednak najważniejszego – tego, że cały konkurs został pomiędzy tymi dwiema datami unieważniony z powodu - w opinii zarządu - braków w dokumentacji złożonej przez kandydata. Unieważnienie konkursu podważył jednak i kurator, i wojewoda lubelski. Starostwo odwołało się co prawda od tych decyzji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ale bezskutecznie. 

Powołanie w czerwcu 2020 roku wręczono Sułkowskiemu w ramach „zadośćuczynienia” tylko na rok, ale sam zainteresowany odpowiedział na tę propozycję skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten przyznał kandydatowi na dyrektora rację, ale powiat wykonał kolejny krok tj. złożył wniosek o kasację wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego. I ta instancja nie podzieliła zdania powiatu na temat zasadności powoływania Sułkowskiego na stanowisko. W tzw. międzyczasie Dariusz Sułkowski wytoczył również starostwu sprawę z powództwa cywilnego. Chodziło o straty moralne i utracone dochody. 

- Obecnie przychylamy się, wykonujemy wyrok sądu, który nakazał powołanie pana Dariusza Sułkowskiego na stanowisko dyrektora liceum. Sądzę, że nasze rozmowy dotyczące zadośćuczynienia również są na jak najlepszej drodze. Widzę wolę współpracy po obu stronach. Wierzę, że uda się załagodzić wszystkie spory – komentuje całą sprawę wicestarosta Kwiatkowski.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Oby tylko od niej nie spłonęła.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 12:26Źródło komentarza: Koniec z „Dobrym posiłkiem w szpitalach”. Powrót do przeszłościAutor komentarza: JanTreść komentarza: Ta Pani co opisała sytuację mieszka na osiedlu Baraki. Zostało ono wyremontowane na koszt miasta zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz Wybudowane 2 parkingi, boisko itp. Za remont nie zapłaciła ani grosza i ma pretensje że os. Morawinek jest odśnieżane. Jakoś nie zauważa że tam nie ma nic. Ani parkingu, boiska, stare dziurawe płyty chodnikowe, bez monitoringu. Łatwo być roszczeniową osobą jak się wszystko dostało za darmo.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 10:08Źródło komentarza: Rejowiec Fabryczny. Tak miasto walczy z ciężką zimą. Nie wszyscy są zadowoleni z pracy samorządowych służb.Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A Ty zapewne jesteś w trakcie leczenia. Jak widać z komentarza leczenie nie skutkuje. Życzę zdrowia.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 09:33Źródło komentarza: - Wszystko zależy teraz od Państwa – prezydent Chełma Jakub Banaszek rzuca wyzwanie ogólnopolskim mediomAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: I tu się z Tobą całkowicie zgadzam.Tak na prawdę to w ogóle nie wiadomo do czego się nadaje.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 09:18Źródło komentarza: Kadrowe zmiany w MOSiR pod lupą komisji. Radny wymusił debatęAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jeszcze kilka lat temu tego by nie zrobił, bo domów ministrów pilnowała 24 godziny na dobę policja. Gdyby się pojawił dostał by pałą i gazem po oczach.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 09:00Źródło komentarza: Mieszkaniec Horodyszcza siedzi w areszcie. Wylał gnojowicę pod domem ministra
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama