Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Region. Samorządowcy pojawili się na spotkaniu z ministrem. Co sądzą o jego przebiegu?

We wczorajszym spotkaniu organizacji rolniczych z nowym ministrem rolnictwa i rozwoju wsi Robertem Telusem pojawili się również przedstawiciele naszego lokalnego, chełmskiego samorządu – wicestarosta Jerzy Kwiatkowski oraz gospodarz terenu, na którym doszło do rozmów – wójt gminy Leśniowice Joanna Jabłońska. Zapytaliśmy o to, jak oceniają przebieg spotkania i szanse na rozwiązanie rolniczych problemów.
Region. Samorządowcy pojawili się na spotkaniu z ministrem. Co sądzą o jego przebiegu?

Autor: red

Zarówno zarząd, jak i rada powiatu chełmskiego od początku bardzo aktywnie włączyli się w nagłośnienie problemu, z jakim rolnicy zmagają się w zasadzie od ubiegłorocznych żniw. Już wówczas było wiadomo, że magazyny skupowe są przepełnione, a producenci żywności nie są w stanie szybko sprzedać swoich najświeższych plonów.

To wówczas właśnie rada powiatu wystosowała stanowisko, które trafiło na biurka najważniejszych urzędników. Pod koniec grudnia informowaliśmy, że ministerstwo przesłało na ręce starosty Piotra Deniszczuka swoją niewiele wyjaśniającą odpowiedź, w której padły słowa zapewnienia o systematycznym monitorowaniu sytuacji i poszukiwaniu jak najlepszych rozwiązań dla zaspokojenia najpilniejszych potrzeb. Mamy kwiecień, a rolnicy wciąż „rozmawiają”, podczas gdy dawno już powinni mieć pewność, jak ich praca będzie przebiegała w przededniu tegorocznego sezonu zasiewów i zbiorów.

Wicestarosta Jerzy Kwiatkowski uważa, że postulaty, którą są przecież doskonale znane i które w Rakołupach Dużych padły po raz kolejny, są słuszne i warto zabiegać o ich realizację.

- Sądzę, że mimo wszystko na zaistniałe problemy musimy patrzeć szerzej. Powinniśmy brać pod uwagę politykę globalną, jak również naszą zależność od Unii Europejskiej. Na kształt sytuacji ma oczywiście wpływ sytuacja, jaka ma miejsce za naszą wschodnią granicą. Tych decyzji, które mogłyby rozwiązać zaistniałe problemy, nie możemy podejmować sami – zauważył wicestarosta.

W jego ocenie minister Telus ma dobre chęci i otwartość potrzebne do tego, aby poszukiwać efektywnych rozwiązań.

- Prawda jest jednak taka, że ostateczne decyzje nie zapadną w takim gremium (tj. nie podejmą ich jedynie polskie władze – przyp. red.). Na problem należy patrzeć znacznie szerzej i na szerszym forum będą przebiegały te najważniejsze dla nas rozmowy. Głęboko wierzę w to, że sukces można osiągnąć, natomiast jego realny wymiar to już zupełnie inna sprawa – wyraża swoje przekonanie wicestarosta Kwiatkowski.

Z faktem, że rolniczy problem jest istotny i należy go szybko rozwiązać, zgadza się również wójt Joanna Jabłońska. To właśnie w Leśniowicach radni podjęli decyzję, aby przypomnieć ministerstwu, że nie ma do czynienia z bezimienną masą, ale realnymi ludźmi, którzy stanęli pod ścianą. Wystosowali swoje stanowisko, na które odpowiedziano, niestety, dosyć zdawkowo. W piśmie nadesłanym z ministerstwa padły wyjaśnienia podobne do tych, jakie zawarto w odpowiedzi przesłanej do starostwa powiatowego. 

- Te postulaty są nam znane już od wielu miesięcy. Cóż mogę powiedzieć? Trzymam kciuki i kibicuję ministrowi, aby udało się te wszystkie sprawy doprowadzić do szczęśliwego zakończenia. Mam nadzieję, że obie strony obecnego sporu będą ostatecznie zadowolone. Sądzę, że bardzo ważną rolę odgrywają w tej całej sytuacji organizacje i związki zawodowe rolników – mówi wójt Jabłońska.

Zauważa jednak, że o rozwiązaniu problemów będzie można mówić wówczas, kiedy wszystkie organizacje zjednoczą się we wspólnych działaniach.

- Jeśli natomiast będą się „przekrzykiwać” - tak, jak miało to miejsce na spotkaniu, to jestem przekonana o tym, że nic nie zdziałamy. Sądzę, że minister ma bardzo dobre pomysły chęci do tego, aby je realizować, ale potrzebuje wsparcia. Sam niczego nie będzie w stanie zrealizować – uważa wójt gminy Leśniowice.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: KumatyTreść komentarza: Mieszkańcy Chełma chyba wybrali jak mieszkańcy USA. To przecież instytucja miejska , a więc odpowiedzialne jest miasto. Dyrektor Zakładu podobnie jak Dyrektorzy szkół nie odpowiada za politykę finansową Państwa. Czy były takie problemy gdy Państwo ustalało podwyżki dla nauczycieli. Nie, Miasto dołożyło. Podobnie w tym przypadku tak samo powinien postąpić samorząd. Ktoś powie że trzeba zrobić Zakład Niepubliczny. To podpowiadamy szkoły też można zrobić niepubliczne. Przykład Leśniowice.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 19:04Źródło komentarza: Czy miejska przychodnia przetrwa? MSP ZOZ w Chełmie przed poważnym wyzwaniem finansowymAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak dziś pamiętam piękny lipcowy dzień 80 roku. W sklepach ocet i denaturat. Czasami była musztarda. Przy bazarku na Lwowskiej stoi duży Fiat, otwarty bagażnik, z którego pani w brudnym niby białym fartuchu sprzedaje wędliny własnego wyrobu. Jedna starsza pani zwraca uwagę sprzedającej, że w takiej temperaturze niebezpieczne jest przechowywanie i sprzedawanie wędlin. Szybko otrzymała odpowiedź. "Jeszcze nasze krowy będą nosiły na rogach wasze pierścionki". Jakoś nigdy nie słyszałem o rogach z pierścionkami. Natomiast lamenty i ciągłe narzekania o biedzie rolników tak.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 09:37Źródło komentarza: Czy da się podnieść ceny skupu zbóż na ziemi włodawskiej?Autor komentarza: PowiatowaTreść komentarza: Pan zza wschodniej granicy nie przyswoił przepisów obowiązujących w Polsce.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 15:03Źródło komentarza: Horrendalny mandat dla kierowcy porsche. Zaszalał na krajowej 12Autor komentarza: jaTreść komentarza: Skoro praca jest bardzo obciążająca psychicznie, a do tego jeszcze 24h zmiany, to może trzeba by w tutaj wprowadzić gruntowną reformę. Czyli np. 6h zmiana, i zmniejszenie liczby godzin tygodniowo np. do 30, i wtedy może nie było by takiego obciążenia psychicznego (krótsza praca, dłuższe przerwy), pozostawiając oczywiście stawki godzinowe w okolicach 300zł.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 14:23Źródło komentarza: 100 tys. miesięcznie? Nie, dziękuję. Lekarze nie chcą pracować na SOR-achAutor komentarza: JagnaTreść komentarza: Zmniejsz dawkowanie Ignac!Data dodania komentarza: 6.03.2026, 12:33Źródło komentarza: Prezydent Chełma na premiera? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiS
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama